Prestiż to jedyny wybitny film Nolana. Reszta średniawka, może jeszcze Memento ujdzie.
[film] Co to ja ostatnio widziałem
Moderatorzy: gogi, con shonery
-
RIVALDO111
- Zbanowany
- Posty: 3829
- Rejestracja: 18 sty 2022, 0:51
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
Siedzimy już nad tym trzy lata, bo obłęd to dar, a nie kara,Mówią nam jak mamy latać, ja wolałbym spotkać Ikara,Szczęście to tylko przywilej, szczęście to tylko na chwilę, szczęście cię zgubi,udusi,zabije i minie ,A w trakcie się wije jak żmije i gnije.
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
To w żadnym razie nie jest wybitny film, bo jest w nim zbyt dużo naciąganych wątków, które są przegięte na potrzeby filmu. To bardzo dobre, świetnie zagrane i wciągające kino, ale do wybitności brakuje tu wiarygodnego scenariusza, opartego na bardziej logicznych rozwiązaniach.
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
halo many ma ktoś do polecenia jakiś mocny, meczący i kontrowersyjny film? Coś w stylu oryginalnego Martyrs np.
You got opps, ain't you?
No, we ain't all angels
No, we ain't all angels
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
Mnie męczą wszystkie z chłopem z Twojego avatara xD
Jeżeli serbskie filmy czy ludzkie stonogi nie były oglądane to można, ale przede wszystkim z braku laku.
Jeżeli serbskie filmy czy ludzkie stonogi nie były oglądane to można, ale przede wszystkim z braku laku.
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
cos od Haneke moze, Siódmy kontynent mnie mocno zmęczył i zkontrowersował
ew. von Trier i jakaś Nimfomanka, czy w ogóle coś od dogmy 95 nwm Festen?
e: dobra nei doczytałem, ze ma być raczej krwawo i brutalnie, ale już huj
ew. von Trier i jakaś Nimfomanka, czy w ogóle coś od dogmy 95 nwm Festen?
e: dobra nei doczytałem, ze ma być raczej krwawo i brutalnie, ale już huj
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
teraz widze dopiero ze to nie jest temat "polec mi cos z gatunku" xD sorka
Dziękuję bardzo panowie, posprawdzam te rzeczy
nie musiało być koniecznie krwawo i brutalnie, wielkie 5 dla Was
Dziękuję bardzo panowie, posprawdzam te rzeczy
nie musiało być koniecznie krwawo i brutalnie, wielkie 5 dla Was
You got opps, ain't you?
No, we ain't all angels
No, we ain't all angels
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
@Jaayu Snowtown (2011) koniecznie
Ostatnio odświeżyłem sobie Suspirie (2018) i jaram się tak samo jak kilka lat temu, gdy wyszedłem z kina po seansie. Klimat mrocznego, ponurego Berlina, fenomenalna muzyka, cała ta otoczka kultu i czarownic, robią świetną robotę
Ostatnio odświeżyłem sobie Suspirie (2018) i jaram się tak samo jak kilka lat temu, gdy wyszedłem z kina po seansie. Klimat mrocznego, ponurego Berlina, fenomenalna muzyka, cała ta otoczka kultu i czarownic, robią świetną robotę
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
Titane będzie idealne
Brazilian rush hour commuters
Sold out organic kombucha
TSMC bottleneck futures
Very expensive computers
Sold out organic kombucha
TSMC bottleneck futures
Very expensive computers
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
^ oj tak, podbijam
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
to nie jest ani męczący ani kontrowersyjny film, podobał mi się, ale to bardziej rozrywka w stylu tarantino i zabawa twórców pod przykrywką jakichś wyimaginowanych głębszych niby-psychologicznych-przekmin o starych i ich dzieciach imo a nie kontrowersyjny film
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
ale to co mamy film z jedzeniem gówna polecać czy co, Titane na pewno podchodzi pod kontrowersyjny film jeśli przy tym polecać coś jakościowego
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
ale nie jest męczący na pewno, ja się dobrze bawiłem
Dom który zbudował Jack von triera np. mnie zmęczył ciężkością tego co widziałem, czy jest kontrowersyjny to zalezy czy komus sie chce to przekminiac czy nie
Dom który zbudował Jack von triera np. mnie zmęczył ciężkością tego co widziałem, czy jest kontrowersyjny to zalezy czy komus sie chce to przekminiac czy nie
najlepszy basniowy film dla dorosłych
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
Mnie wymęczyły na przykład An American Crime (2007) i De Behandeling / The Treatment (2014).
Saturn wspominał ostatnio o A Hole in My Heart (2004), wygląda na zwyrolskie gówno...
PS. Nie uważacie że oryginalna Suspiria jednak lepsza?
Saturn wspominał ostatnio o A Hole in My Heart (2004), wygląda na zwyrolskie gówno...
PS. Nie uważacie że oryginalna Suspiria jednak lepsza?
Brazilian rush hour commuters
Sold out organic kombucha
TSMC bottleneck futures
Very expensive computers
Sold out organic kombucha
TSMC bottleneck futures
Very expensive computers
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
Ten Pinokio od Del Toro to jeden z najbardziej męczących filmów ostatnich lat.
I nie jest to zaleta wcale, o nie.
I nie jest to zaleta wcale, o nie.
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
Może jeszcze Calvaire (2004) albo, od młodego Cronenberga, Possessor? Również męczące
Brazilian rush hour commuters
Sold out organic kombucha
TSMC bottleneck futures
Very expensive computers
Sold out organic kombucha
TSMC bottleneck futures
Very expensive computers
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
DAU. Natasha dobrze się wpisuje w te wymagania.
W ogóle muszę nadrobić pozostałe części, w tym DAU. Degeneracja, które umknęło mi na jednym z festiwali. Na zachętę opis całego projektu, bo pomysł na całość był wręcz szalony.
W ogóle muszę nadrobić pozostałe części, w tym DAU. Degeneracja, które umknęło mi na jednym z festiwali. Na zachętę opis całego projektu, bo pomysł na całość był wręcz szalony.
"DAU. Natasza" wchodzi w skład projektu, który jest absolutnie unikalny w historii kina, bo nie można inaczej nazwać tego, co wymyślił Ilja Chrzanowski. Wszystko zaczęło się w 2005 r., gdy rosyjski twórca zaczął pracować nad filmem biograficznym o życiu Lwa Landaua, sowieckiego fizyka, laureata Nagrody Nobla. Twórca podszedł do tematu nader ambitnie – najpierw zarządził rekonstrukcję instytutu, w którym pracował Landau. Później kazał wybudować na terenie zamkniętej pływalni w Charkowie gigantyczny plan zdjęciowy wielkości dwóch boisk piłkarskich.
Jednak gdy plan został ukończony, Chrzanowski porzucił swój pierwotny pomysł, mający być jedynie dekoracją dla filmu. Skupił się wyłącznie na swoim mieście-instytucie, który nazwał "DAU". Jak napisał "Guardian", to miejsce funkcjonowało jak minipaństwo z połowy XX wieku, będąc czymś w rodzaju "Truman Show". Było zupełnie odcięte od współczesnego świata – nie używano tam żadnych komórek czy komputerów. W latach 2009-2011 był to dom dla kilkuset aktorów i kilku tysięcy statystów, którzy uczestniczyli w obsesyjnym odtworzeniu realiów życia w Związku Radzieckim.
W "DAU" czas przesuwał się do przodu, od 1938 r. do 1968 r., więc wszystkie szczegóły dotyczące wyznaczonego okresu były stale aktualizowane. Zadbano o to, by ubrania, fryzury, opakowania żywności lub marki papierosów były autentyczne. Uczestnikom, którzy przeżyli 30 lat sowieckiego życia w trzy lata, płacono w rublach, które można było wydawać na planie. Wśród osób, w większości składających się z naturszczyków, był m.in. prawdziwy neonazista.
Dość powiedzieć, że życie w "DAU" nie było dla wielu szczególnie przyjemnym doświadczeniem. Niektórzy ludzie tak wczuwali się w swoje role, że potrafili zachowywać się źle w stosunku do innych. Niejeden uczestnik oskarżył Chrzanowskiego o znęcanie się psychicznie. Reżyser miał też traktować swoją ekipę jak służących. Jednak większość zaangażowanych w projekt musiała wiedzieć, na co się pisze. Tym bardziej, że porzucili swoje rodziny, by wystąpić w filmach.
W powrocie do przeszłości w stalinowskim skansenie wzięło udział 400 profesjonalnych aktorów i ok. 10 tys. amatorów, którzy za namową reżysera zgodzili się w nim przebywać 24 godziny na dobę aż do końca rejestracji.
Nikt nie wiedział, jak długo potrwają zdjęcia. Projekt nie miał scenariusza. Żadnych napisanych dialogów ani z góry gotowych scen. Sytuacje rodziły się spontanicznie pod wpływem dyskusji i rozmów między uczestnikami. Wyznaczone były jedynie ogólne ramy: konkretna data i miejsce akcji (1938–68). Sprzęt, ubranie, żywność, pieniądze pochodziły z epoki. Wszyscy mieli zachowywać się tak, jakby przenieśli się w czasie. Mieli pracować, ubierać się, odpoczywać, mieszkać, kochać, kłócić się i nienawidzić jak za komuny. W sumie „DAU” kręcono blisko trzy lata od października 2009 r. do listopada 2011 r. bez udziału ukrytych kamer jak w „Big Brotherze”. Powstało ponad 700 godzin materiału.

Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
ooo kurwa, naprawdę kozak jesteście
chętnie poszperam w imdb te tytuły i będę sprawdzał, dziękówa jeszcze raz!!
chętnie poszperam w imdb te tytuły i będę sprawdzał, dziękówa jeszcze raz!!
You got opps, ain't you?
No, we ain't all angels
No, we ain't all angels
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
Dungeons & Dragons: Złodziejski Honor - przyjemna przygodówka, coś jak Strażnicy Galaktyki, fajnie się odpływa
Guy Ritchie's The Covenant - zajebiste szorstkie kino wojenne
Guy Ritchie's The Covenant - zajebiste szorstkie kino wojenne








