WWO - We Własnej Osobie (2002)
Re: WWO - We Własnej Osobie (2002)
Waco się nie pierdoli w tym wywiadzie, to mu trzeba przyznać. Karty na stół.
Re: WWO - We Własnej Osobie (2002)
To też z tego wywiadu z CNE?Połas pisze: ↑02 mar 2023, 2:18 lizacja tej płyty była problematyczna. Waco wprost mówi, że Hemp Gru go nie szanowali i mieli go w kutasie. Przywołał jedną anegdotkę, w której Bilon stwierdził, że Waco miał za bardzo przywaflowane, a Oyche Doniz skontrował go, że przecież to Hemp Gru lizało dupsko Waco, aby móc nagrywać w jego studiu, bo nie było ich stać na opłacenie profesjonalnego studia.
HWDP kurwo - nique la police
Jebać ich przekaz, FREE PALESTINE
Ja nie będę już pierdolił o pożyczkach
Koniec z tym gównem, i just wanna get ma dick sucked
Re: WWO - We Własnej Osobie (2002)
Co za wywiad
chłop jest kurwa pięknie zakręcony. Jakie on ma zwroty emocjonalne i jak się przy tym nie pierdoli. Wygląda jak Jacek cygan a gada jak Herman Hesse. Piekne historie. 54 minuta
końcówka z Kazikiem Kartel i jak cne próbuje wprowadzić luzik a Waco szlocha. Kibicuję w chuj. Myślałem że waco to taki typowy sztywny Bolko z Bogdańca a tu lot jest piękny.
Yakuza not mafia, Yakuza wa kazoku.
Re: WWO - We Własnej Osobie (2002)
Nie byl to łatwy wywiad dla cne raczej
props dla prowadzącego jak i dla waca
props dla prowadzącego jak i dla waca
Re: WWO - We Własnej Osobie (2002)
Prowadzący mógł czasami dać mu więcej możliwości wyplucia z siebie wątroby.
Yakuza not mafia, Yakuza wa kazoku.
Re: WWO - We Własnej Osobie (2002)
Z okazji reedycji na vinylu odkopuję temat, i wrzucam film z limitką.





