jasnejasne pisze: ↑09 gru 2022, 19:51
A jebać już te cyferki. Każdy z tego składu miał przynajmniej jeden moment w karierze (niektórzy więcej) kiedy wyrwał mi serce z bebechów, tak, że przez pół dnia ciężko było zdjąć słuchawki. Czyli zrobił coś, czego nie dostarczył cały polski rap razem wzięty z całym tym pierdylionem newcomerów od lat.
IMO właśnie Bisz rozczarowująco, oklepane patenty, nudne gry słowne i hasztagi. Zeus, a zwłaszcza Tet tutaj klasę wyżej od reszty. No ciekawe co uda się im ugrać na tym sentymencie, skład ładny
No nudne i nijakie. Ludzie przestali ich słuchać nie tylko dlatego, że inny typ rapu zaczął być na topie, ale dlatego, że po prostu nagrywają o wiele słabsze rzeczy niż podczas swoich najlepszych lat.
Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
To zbita kula spod kutasencji
Już niebawem, w sześciu największych miastach, usłyszymy na żywo numery, jak „Pamięć” Te-Trisa, „Centymetr” VNM-a, „Hipotermia” Zeusa, „Pan Śmieć” Bonsona czy „Błękit” Bisza. Ta trasa to odpowiedź dla wszystkich, którzy pytają: "gdzie się podział hip hop, na którym się wychowałem?"
Czyli przejażdżka po klasykach, a nie promowanie nowych płyt.
Kurde no mi to nawet siadło. Tet najlepiej i Zeus też bardzo spoko. Pójdę pewnie na koncert, chociażby po to, aby usłyszeć parę kawałków z czasów kiedy najbardziej utożsamiałem się z tą muzyką. Sentyment, ale myślę, że ta ekipa i tak zagra dobrze.
Swoją drogą dla mnie to smutne, że polski rap poszedł w te stronę, że wolę iść na koncert podstarzałych raperów, z których może 2 jeszcze potrafi coś dobrze zarapować, niż jakichś młodych gniewnych, przy których muzyce kumpel musi Cię trzymać, żebyś nie chciał wpaść w policję
Jak ktoś z Was będzie w Poznaniu w weekend na tym wspólnym koncercie to prośba o relację albo jakie numery były grane
Mam 2 ziomków, którzy słuchali albo tylko Zeusa/Bisza, więc bym im podesłał numery wcześniej by nie stali jak pizdy we Wro.