01. I'm a Playa ft. Three 6 Mafia
02. They Don't Know ft. Mike Jones
03. Ridin' Dirty ft. Trey Songz
04. State to State ft. Freeway
05. So Many Diamonds ft. T.I.
06. Smooth Operator
07. Sittin' Sidewayz ft. Big Pokey
08. Internet Going Nutz
09. Trill ft. B.G. and Bun B
10. Sippin' tha Barre
11. Drive Slow ft. Kanye West and GLC
12. March 'n' Step ft. Grit Boys
13. Got Plex ft. Archie Lee and Cootabang
14. Girl
15. Big Ballin'
16. Sip-N-Get High ft. Aqualeo
17. Just Paul Wall
Moim zdaniem Paul Wall to jeden z najlepszych białych raperów - na pewno reprezentuje południe bez przypału, (akceptują go czarnuchy z Teksasu i nie tylko, a jest zapraszany na gościnne udziały do ikon undergroundu- Vinnie Paza czy Tech N9na); z niestety dość średnią/słabą dyskografią. W tym wypadku jest to jego najlepiej wyprodukowana płyta, nigdy później nie dostał lepszych bitów. "They Don't Know" w wersji z Bun B to już śmiało można powiedzieć jeden z hymnów Houston. Brakuje tu poważniejszych tematów poza przewózką i ogólnie wszechobecnym flexem, ale to właśnie z tego on słynie. Jest południowo od początku do końca. W ogóle wystarczy popatrzyć na featy - naprawdę mocna obsada, śmietanka południa - Three 6 Mafia, Bun B, T.I., Lil Wayne (pojawia się w "March 'n' Step"), a do tego Kanye West (ten track jest też na jego płycie "Late Registration" z tego samego roku), Freeway i kilku nołnejmów typu goście Aqualeo (których jak sprawdzałem parę lat temu to brzmiali jakby bardzo chcieli dostać się do Strange Music

nie polecam ich obczajać). Dobry, hustlerski rap na zajebistych bitach - Paul Wall bejbe

Wielu odrzuca jego wizerunek - grille czy występy urodzinowe w programach z mtv pewnie w tym nie pomagają - zapominając, że koniec końców liczy się muzyka, a ta jest tutaj na wysokim poziomie. Co sądzicie o samym Pawle Ścianie i tym albumem? Dla mnie topka rzeczy z 2005 i kolejna płyta która pokazuje, że south dominował w tamtym czasie.