01. Intro
02. O+
03. Kiedy
04. Kakofonia
05. A.B.C.
06. Ja To P!
07. Świata Kwietnik
08. Masz To Jak W Banku
09. Z...
10. Yebać
11. Widzisz Błąd
12. Dzień Po Dniu
13. 1001 Karier
14. Płonie (Skit)
15. Profesja
16. Salsa
17. P.E.C.H.
18. Ile Jestem W Stanie Dać
19. Nie Ma Tego Złego
20. Hał (Skit)
21. O.S.T.R.
Dzisiaj mija dokładnie 20 lat od legalnego solo debiutu Ostrego wydanego przez Asfalt Records.
Jakieś przemyślenia, wspomnienia macie związane z tym albumem?
RapCelownik.pl - Najwięcej Treści o Muzyce Rap i Kulturze Hip Hop
nie zajarałem się Ostrym jakoś mocno po tym debiucie. dopiero jak wyszło Tabasko, wtedy już oszalałem. oczywiście, tak jak pisze aleksy - na tamten czas świetny materiał, no i przede wszystkim odrazu widać było wielki potencjał, tak w Ostrym raperze, jak i producencie. z tego samego roku jednak wyżej stawiam Muzykę Klasyczną.
ulubione tracki: A.B.C., Masz To Jak W Banku, Widzisz Błąd, Dzień Po Dniu, Ile Jestem W Stanie Dać
aa racja, sorówa. no to MTJWB najlepsza rzecz z '01. w sumie jak tak sięgam pamięcią, to Na Legalu słuchałem więcej, ale jednak rapersko Adam już wtedy dużo lepszy od Ryśka.
To co lubilem w tamtych czasach (szczegolnie w kolejnych plytach Ostr), to to, że brzmienie bylo dosc nieoczywiste, ale w chuj stylowe. Wlasnie wtedy to byl dobry czas w PL rapie. Pezet z Noonem też byli niestandardowi, potem Zapiski Mesa. Gdyby te rzeczy powychodzily dzisiaj to ludzie by zaczeli wypisywac, ze bity dziwaczne albo cos w tym stylu. A to wlasnie bylo zajebiste, ze to wszystko bylo jakies.
Z tych wczesnych albumów OSTRego to jak dla mnie najbardziej zestarzały się bębny. Strasznie suche, bez tego saturowanego pierdolnięcia, które np. słyszymy na JTTS, OCB albo TDD.