nie ma też najlepszego snippetu z pierwszej strony, miejmy nadzieje że na deluxe
ogólnie album przybrał inną formę niż miałem nadzieje ale można było się tego spodziewać kiedy się okazało że Story Time nie ma na trackliście
pierwsze 11 traczków z potencjałem na grower
końcówka od Khaleda do końca pomijając świetny numer z Vorym do wyjebania
i ogólnie za dużo featuringów nie ważne czy trzymają poziom czy nie










