Popkillery 2022
Re: Popkillery 2022
jedyny spoko moment to dronik jak malolat z bratem rapowal
trójkąt bermudzki wola mokotów
Re: Popkillery 2022
Zawsze taki był. Odpaliłem sobie snapshot ich strony z czerwca 2012, żeby upewnić się, czy nie zwodzą mnie wspomnienia - najpopularniejszym działem od początku było BEKOWO, a zakładka top komentarze zapełniona jakimiś memami z wieprzem albo Eldoką. Glamprap od zawsze żył z sekcji komentarzy pisanych capslockiem przez byłych użytkowników loośnych, nigdy przesadnie nie pozowali na poważną publicystykę I gdyby nie chcieli takiego wizerunku, to szybko by to zablokowali.OmarStooleyman pisze: ↑27 kwie 2022, 7:34 Glamrap chociaż zczaił co jest 5 i zamienił się w portal plotkarski i aferkowy
B to G strikes again, thick hay on the bread... For me it's a lifestyle, you say that's about swag
- Moltisanti
- Posty: 4819
- Rejestracja: 05 maja 2019, 21:11
Re: Popkillery 2022
Bo jak idę do obuwniczego to nie po termomixa
Re: Popkillery 2022
No ale może wybrać sobie tny czy oksfordy chcesz kupić akurat
- gonny_trebor
- Moderator
- Posty: 5311
- Rejestracja: 17 kwie 2019, 10:13
- Lokalizacja: 9 wzgórzy
Re: Popkillery 2022
nie można zapomnieć oSWN pisze: ↑26 kwie 2022, 22:15 -Filipek i Kamil Bednarek robiący tribute dla obrońców Mariupola
-VNM znajdujący osobę która jakimś pierdolonym cudem potrafi wykonać jego refren gorzej niż on sam
-Kimmy Zelmer proszący autotunem o hałas opustoszałą salę
Ale występy na żywo w tym roku dowiozły, ja pierdolę
- chłop przebrany za Kanye West przychodzi odebrać statuetkę za rapera oraz album roku zhh (ematei uznał ten żart za tak zabawny, że trzeba było opowiedzieć go dwa razy)
ŚLIZGAWKA BEAT BATTLE #108 - Głosowanie
Niech jedzenie będzie lekarstwem, a lekarstwo - pożywieniem
>>> KINO ŚLIZGAWKOWE <<<
Niech jedzenie będzie lekarstwem, a lekarstwo - pożywieniem
>>> KINO ŚLIZGAWKOWE <<<
Re: Popkillery 2022
xddd
to tzw. syndrom piha. ale imo nie tyle powinny być to osobne gatunki, a być wyraźniejszymi odłamami rapu - granica musi być twardo ustawiona, żeby nie wrzucać wszystkiego do jednego wora. potem ludzie słysząc takiego matę z leosią mogą się spodziewać, że cały hh tak teraz wygląda. zraża to potencjalnego słuchacza, który nawet jeśli nie będąc ignorantem i sprawdzając innych wykonawców trafi znów na ten sam odłam rapu - stwierdzi że oleje temat, bo się w tym nie odnalazł. żeby samemu rozkminić że rap może wyglądać tak czy srak trzeba by z tym dłużej poobcować, po prostu bariera wejścia jest spora. a jakby społeczność hh się rozrosła (inna sprawa że już jest ogromna), to i większa szansa na nowe style w rapie. bo żeby stać się twórcą trzeba być wpierw słuchaczem. sam tak miałem, że puszczano mi kiedyś projektor, miuosh czy jakieś inne guwno i myślałem że polski rap tak wygląda xD ale trafiło mi się, że dobra dusza pokazała mi hemp gru, peję, czy killaz group, co zachęciło mnie do zgłębienia tematu, a z czasem tworzenia.
więc szczególnie dzisiaj w większym stężeniu szamba i pozerki niż kiedykolwiek w tej muzyce, potrzebne są działania na rzecz rozgraniczenia brzmień, a więc przynajmniej nowe nazwy nań, itp. aby było bardziej jasne z czym ma się do czynienia.
Re: Popkillery 2022
Tu juz nawet nie chodzi o to co jest rapem a co nie bo sama kultura to juz dawno upadla ale te nagrody to jest smiech na sali ,odkrycie roku gosc ktory wypuscil ile numerow w zeszlym roku? do tego czym sie wyroznia ,ze pozuje na harcerzyka? przeciez te gejowskie modulowanie glosu to juz od dluzszego czasu w modzie.Mata wygrywa wiekszosc kategorii za zeszly rok a jedyne co u niego mozna stwierdzic to przecpanie i regres,o nagrodzie dla Bedoesa to nawet nie ma co pisac ,albo kategoria fair play
dla Ryszarda to cos na zasadzie nagrody dla Lewego zamiast zlotej pilki tylko dziala na zasadzie ze sie bali ze im Peja pierdolnie jakas wrzute na ich temat
Wiadomo ze SB jest najbardziej preznie dzialajaca wytwornia oczywiscie o targecie w duzej czesci wspoolczesnej tik tokowej mlodziezy ale juz zostawiajac to kwestii gustu bo za marketing to powinny dostac Oscara z tym nie ma co dyskutowac ale jesli Popkiller i gremium ludzi rzekomo siedzacycch w rapie daje im wiekszosc statutek za damski chuj to smierdzi wchodzeniem w dupsko SB jak by liczyli na profity a i tak wszyscy maja ich w dupie ,a cala gala to kompromitacja
- Moltisanti
- Posty: 4819
- Rejestracja: 05 maja 2019, 21:11
Re: Popkillery 2022
Syndrom piha
Wyobraź sobie że słuchacz jakiejkolwiek muzyki przehibernowal 20 lat i sprawdza nowości z jego gatunku muzycznego, raczej nie miałby problemów go rozpoznać. Wyobraź sobie to samo z słuchaczem rapu który dzisiaj po hibernacji dostał zaproszenie na galę popkillera i widzi że kini zimer jest największym objawieniem rapu w 40 milionowym kraju. Mam wrażenie że gdyby typ robił jazz i powiedział wam że robi rap to też byście stawali murem że to rap. Mi zwisa nazewnictwo, chodzi mi tylko o to że w tej muzyce jest już za dużo wszystkiego i takie plebiscyty wychodzą śmiesznie bo nawet nie wiadomo jak to ze sobą porównać
Re: Popkillery 2022
no tragedia gatunek muzyczny dzieki wiekszej swiadomosci i popularnosci wsrod mlodych ludzi szybko ewoluuje
jakies spiewanie diskopolo
a ja oczy mokre jak Premier deckow dotknie
jakies spiewanie diskopolo
a ja oczy mokre jak Premier deckow dotknie
You got opps, ain't you?
No, we ain't all angels
No, we ain't all angels
Re: Popkillery 2022
no a wyobraź sobie, że tu se chłop slucha w latach 80 słucha jakiegoś sugarhill gangu albo afrika bambataa z dyskotekowymi bitami i nawijką, bez bluzgów, komentarza socjo społecznego, gangsterskiej przewózki itp. a 20 lat później ktoś mu puszcza dmxa, company flow albo cannibal ox. Taka sama przepaść jak nie większa i jakimś cudem nikt się nie sra, że company flow to nie hib hob.Moltisanti pisze: ↑27 kwie 2022, 14:57 Wyobraź sobie że słuchacz jakiejkolwiek muzyki przehibernowal 20 lat i sprawdza nowości z jego gatunku muzycznego
Pierdolicie, jakby jakieś śpiewanie czy popowość były naprawdę czymś kompletnie nowym w rapie a tak nie jest.
Re: Popkillery 2022
Myślałem, że się nie da, ale odszukałem moment i bez kitu
Belmondo pisze:Jestem człowiek demolka
Życie to ślizgawka, twoje życie to parodia
Re: Popkillery 2022
ty znasz ten incydent, gdy pih się spruł, że to nie jest hibob?
Re: Popkillery 2022
O w koncu cos madrego. Otoz wlasne najwiekszym problemem rapu czy hip hopu jest to, że każde byle gadanie do mic'a, jest poniekąd rapowaniem, czyli nazywa się to rapem i od razu potem hip hopem. Przez to rap i hip hop to jak studnia bez dna, bez ladu i skladu. To dokladnie tak jakby wszystkie śpiewane utwory wrzucić do jednego gatunku, bo są śpiewane. Wobec tego mialbys w jednym worku pop, metal, rock i wszystko inne.DoubleB pisze: ↑27 kwie 2022, 13:54 ale imo nie tyle powinny być to osobne gatunki, a być wyraźniejszymi odłamami rapu - granica musi być twardo ustawiona, żeby nie wrzucać wszystkiego do jednego wora. potem ludzie słysząc takiego matę z leosią mogą się spodziewać, że cały hh tak teraz wygląda. zraża to potencjalnego słuchacza, który nawet jeśli nie będąc ignorantem i sprawdzając innych wykonawców trafi znów na ten sam odłam rapu - stwierdzi że oleje temat, bo się w tym nie odnalazł. żeby samemu rozkminić że rap może wyglądać tak czy srak trzeba by z tym dłużej poobcować, po prostu bariera wejścia jest spora. a jakby społeczność hh się rozrosła (inna sprawa że już jest ogromna), to i większa szansa na nowe style w rapie. bo żeby stać się twórcą trzeba być wpierw słuchaczem. sam tak miałem, że puszczano mi kiedyś projektor, miuosh czy jakieś inne guwno i myślałem że polski rap tak wygląda xD ale trafiło mi się, że dobra dusza pokazała mi hemp gru, peję, czy killaz group, co zachęciło mnie do zgłębienia tematu, a z czasem tworzenia.
więc szczególnie dzisiaj w większym stężeniu szamba i pozerki niż kiedykolwiek w tej muzyce, potrzebne są działania na rzecz rozgraniczenia brzmień, a więc przynajmniej nowe nazwy nań, itp. aby było bardziej jasne z czym ma się do czynienia.
Ale prawda tez jest taka, ze hip hop jako taki ma swoje korzenie i w jakiś sposób określone brzmienie, wiec mają race ci którzy chcą się wykłócać o prawdziwy hip hop, gdy uwiera ich jakies totalne gówno, które swoimi zasiegami każe ludzią myslec, że tak wlasnie wyglada rap i hip hop. Jesli chodzi o aktualną polską scenę to 90% mogloby się podpisywać jako hip-hopolo, albo jakis pop-hop, jeden chuj. Protoplastą 90% obecnej sceny był Pikej, czy im się to podoba czy nie. Smiali się z niego jak gadal o kulcie pieniądza i wygladał jak klaun, ale on był pierwszy(do tego stopnia), a reszta dzisiaj go naśladuje. Jedyny problem w tym, że wyszloby wtedy na to, że hip-hop w Polsce ma sie co najwyzej mocno średnio i ciężko byloby nawet taką galę Popkillerów zorganizować. Finalnie dzisiaj można, ale na sali jest kompletna lipa, wyglada że nikogo to w sumie nie obchodzi, a nawet mi jako odbiorcy hip hopu ciezko tam sie odnalezc i poczuc komfortowo.
- Moltisanti
- Posty: 4819
- Rejestracja: 05 maja 2019, 21:11
Re: Popkillery 2022
@koniec no ja widzę masę punktów wspólnych w wymienionych przez ciebie ekipach. Porównując rap Lil Peepa i mielzkiego czuje jakbym porównywal piosenkę techno z metalem. No mogę powiedzieć która mi bardziej siedzi i to na tyle, bo nie ma punktów wspólnych do których obydwie strony aspirują.
Re: Popkillery 2022
ale rzucasz jakieś abstrakcyjne porównania bez konkretów, przecież jakiś singiel Kinnego ma więcej punktów wspólnych z Planet Rock niż z większością numerów artystów, których wymieniłem a jakby jeszcze sięgnąć do takich ekip jak 2 Live Crew to już w ogóle wychodzi, że dzisiejsi raperzy nawijający o dupach mają więcej wspólnego z rapem lat 80 niż jakiś Guru pierdzący na jazzowych tasiemcach.
- OmarStooleyman
- Posty: 3152
- Rejestracja: 02 lut 2021, 20:19
Re: Popkillery 2022
Wiecie panowie, jestem od urodzenia trchnozjebem i też mnie bolało wrzucanie EDM czy housu do jednego worka "techno umcyk bumcyk". Niestety w Polsce poza jakimiś wczutymi ludźmi, panuje ogólna wyjebka na tematy historii muzyki, skąd pochodzą dane gatunki, na jakie podgatunki się rozwarstwiają i dlaczego.
Myślenie o rapie jako jednolitym bycie bez mocno rozróżniających się nurtów jest naiwne. Różnice jakie panują między poszczególnymi wykonawcami są na tyle duże, że ta gala idealnie to wytłuszczyła, aż przykro się na to patrzy. Trochę jakby goa-świry w lnianych szatach rozdawali nagrody dla schranz techno napierdalaczy ubranych od stóp do głów w tech-wearze, przecież to też elektronika w takcie 4/4.
Był taki gościu jak Ishkur, który zebrał się w sobie i stworzył kiedyś fajny przewodnik po muzyce nowożytniej. To jak rap rozchodzi się między skrajne wybrzeża Stanów widać jak na dłoni, czy też jak przeplata się on z innymi gatunkami jak electro czy reggae. Jedni gwałcili 808 niemalże paląc w nim tranzystory, a drudzy wydobywali z niego delikatny rytm nagrywając romantyczne pościelowy.
https://music.ishkur.com/
U nas też przez te 25 rapu w Polsce możnaby było spokojnie wyszczególnić kilka odrębnych podgatunków, uwarunkowanych czasami, pochodzeniem czy po prostu czopką jaką miał w głowie wykonawca w danym okresie.
Przydałby się taki muzyczny ogarniacz w Polsce który podjąłby się porządnego skatagolowania tej muzyki, a ludzi trzeba by było edukować na temat tych różnic. Inaczej cały czas będziemy się gotować w tym rondlarsko-youngleosiowym sosie, który wygląda jak plastelina ulepiona ze wszystkich kolorów tęczy.
Myślenie o rapie jako jednolitym bycie bez mocno rozróżniających się nurtów jest naiwne. Różnice jakie panują między poszczególnymi wykonawcami są na tyle duże, że ta gala idealnie to wytłuszczyła, aż przykro się na to patrzy. Trochę jakby goa-świry w lnianych szatach rozdawali nagrody dla schranz techno napierdalaczy ubranych od stóp do głów w tech-wearze, przecież to też elektronika w takcie 4/4.
Był taki gościu jak Ishkur, który zebrał się w sobie i stworzył kiedyś fajny przewodnik po muzyce nowożytniej. To jak rap rozchodzi się między skrajne wybrzeża Stanów widać jak na dłoni, czy też jak przeplata się on z innymi gatunkami jak electro czy reggae. Jedni gwałcili 808 niemalże paląc w nim tranzystory, a drudzy wydobywali z niego delikatny rytm nagrywając romantyczne pościelowy.
https://music.ishkur.com/
U nas też przez te 25 rapu w Polsce możnaby było spokojnie wyszczególnić kilka odrębnych podgatunków, uwarunkowanych czasami, pochodzeniem czy po prostu czopką jaką miał w głowie wykonawca w danym okresie.
Przydałby się taki muzyczny ogarniacz w Polsce który podjąłby się porządnego skatagolowania tej muzyki, a ludzi trzeba by było edukować na temat tych różnic. Inaczej cały czas będziemy się gotować w tym rondlarsko-youngleosiowym sosie, który wygląda jak plastelina ulepiona ze wszystkich kolorów tęczy.
- Moltisanti
- Posty: 4819
- Rejestracja: 05 maja 2019, 21:11
Re: Popkillery 2022
Bardzo ładnie powiedziane. Dzisiaj gdyby wziąć typka który robi metal, ubrać go w ciuchy typu streetwear i wrzucić na kanał SBM label to gdyby jeszcze przed zwrotka nawinął ej joł i zamiast o demonach powiedział czasem że Bialas jest dla niego jak ojciec, to nikt by się nie kłócił że to nie rap. No bo on mówi że to rap, glamrapy o nim piszą, fani używają argumentu kończącego że hehe pih, otwórz głowę, afrika bambata i witamy odkrycie roku w rapie na popkillerach
I ja nie pisze ironicznie, uważam że tak by właśnie było
@Jiigsi nie wiem czy można było podać głupszy przykład żeby podważyc moja argumentacje niż mityczne death grips gdzie nawijka momentami leci jak z karabinu i każdy kto nie słucha rapu uznałby że chłop tam rapuje.
I ja nie pisze ironicznie, uważam że tak by właśnie było
@Jiigsi nie wiem czy można było podać głupszy przykład żeby podważyc moja argumentacje niż mityczne death grips gdzie nawijka momentami leci jak z karabinu i każdy kto nie słucha rapu uznałby że chłop tam rapuje.
Ostatnio zmieniony 27 kwie 2022, 19:30 przez Moltisanti, łącznie zmieniany 3 razy.
Re: Popkillery 2022
Death grips 
No jakby gość krzyczał jak w metalu to nikt nie powiedziałby że to rap wbrew temu co mówią ci głosy w twojej głowie
No jakby gość krzyczał jak w metalu to nikt nie powiedziałby że to rap wbrew temu co mówią ci głosy w twojej głowie
Ostatnio zmieniony 27 kwie 2022, 22:53 przez Jiigsi, łącznie zmieniany 2 razy.












