Jay-Z - Vol. 2... Hard Knock Life (1998)

Kategoria poświęcona albumom.

Moderatorzy: instinkt, luk0as

Awatar użytkownika
sebring
Posty: 5194
Rejestracja: 30 wrz 2020, 20:41

Jay-Z - Vol. 2... Hard Knock Life (1998)

Post autor: sebring »

Spoiler
Obrazek
1. Intro - Hand It Down (feat. Memphis Bleek)
2. Hard Knock Life (Ghetto Anthem)
3. If I Should Die (feat. Da Ranjahz)
4. Ride or Die
5. Nigga What, Nigga Who (Originator 99) [feat. Jaz-O]
6. Money, Cash, Hoes (feat. DMX)
7. A Week Ago (feat. Too $hort)
8. Coming of Age (Da Sequel) [feat. Memphis Bleek]
9. Can I Get A... (feat. Amil & Ja Rule)
10. Paper Chase (feat. Foxy Brown)
11. Reservoir Dogs (feat. The LOX, Beanie Sigel & Sauce Money)
12. It's Like That (feat. Kid Capri)
13. It's Alright (feat. Memphis Bleek)
14. Money Ain't a Thing (feat. Jermaine Dupri)
SPOTIFY
YOUTUBE
23 rocznica dzisiaj, kiedys hejtowalem mocno, a dzisiaj top moich ulubionych albumów hovy bez skipów poza chujowymi dwoma bonus trackami na koncu - te sample na its alright talking heads i kraftwerku łączą się ze sobą jak kurwa woda z ropą naftową, a jermaine dupri to top najgorszych producentow ever jak dla mnie
ogólnie daleko od ideału temu wydawnictwu, sporo można swizzowi zarzucić, ale te robotyczne bity to dla mnie duzy atut i są imo bardzo mocne - powiedzialbym że to aquired taste. niektórzy goście są słabsi od innych, produkcje na reservoir dogs i a week ago tez jakos bez pierdolniecia, generalnie to ciężko, żeby ten album się spodobał nie lubiąc charakterystycznego brzmienia produkcji wczesnego swizza
Ostatnio zmieniony 29 wrz 2021, 22:47 przez sebring, łącznie zmieniany 4 razy.
AND NOW I'M IN A SHARK TANK
RAP GAME TOM HANKS
TheD
Posty: 6331
Rejestracja: 10 lip 2019, 21:40

Re: Jay-Z - Vol. 2... Hard Knock Life (1998)

Post autor: TheD »

Usunięto
Ostatnio zmieniony 26 lut 2023, 23:34 przez TheD, łącznie zmieniany 1 raz.
RIP Earl "DMX" Simmons - 1970-2021 [*]

#freeardrian

https://youtu.be/eFTlFPRCytU
Awatar użytkownika
gods bidness
Posty: 5822
Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12

Re: Jay-Z - Vol. 2... Hard Knock Life (1998)

Post autor: gods bidness »

Ja lubie ten album i wole od jedynki, która jest albo nudna, albo chujowo-popowa.
Awatar użytkownika
many-s
Posty: 2770
Rejestracja: 17 kwie 2019, 18:06

Re: Jay-Z - Vol. 2... Hard Knock Life (1998)

Post autor: many-s »

Dla mnie "A week ago" to jest potężny numer. Ten bit taki spokojny, wyluzowany i sztywna nawijka Jiggi o kumplu szczurze plus Too Short na refrenie. Super, ale jakaś zmiana sampla dodała by blasku.
Poza tym ghetto anthem i can I get a zrobiły kiedyś niezły szum w grze. Reszty nie pamiętam, te beaty Swizza mnie męczyły. Może wrócę sprawdzić czy nadal tak samo.
Wolę jedynkę.
emdeer
Posty: 521
Rejestracja: 19 lip 2019, 17:14

Re: Jay-Z - Vol. 2... Hard Knock Life (1998)

Post autor: emdeer »

"a week ago" kozak, w ogóle kawałki jaya z too shortem same sztosy

bit w "money cash hoes" okropny - do dziś myśle że to jakiś sabotaż
Awatar użytkownika
Yayo
Posty: 1566
Rejestracja: 17 wrz 2019, 17:21

Re: Jay-Z - Vol. 2... Hard Knock Life (1998)

Post autor: Yayo »

Do pierwszego woluminu jeszcze wracam raz na kilka lat, ale do tego i następnego zupełnie nie mam ochoty. Dla mnie Jay odrodził się po tych słabych albumach dopiero na "The Dynasty", a rozpierdolił dopiero na "Blueprint" jedynce. Jakbym mógł to poza trackiem z UGK i numerami z Too Shortem wymazałbym te płyty z jego dyskografii pomimo tego, że posiadam w sumie całą trylogie w oryginale. Tylko się kurzą :confused:
Awatar użytkownika
Parlae
Posty: 10344
Rejestracja: 29 lip 2019, 16:29

Re: Jay-Z - Vol. 2... Hard Knock Life (1998)

Post autor: Parlae »

Mam tak samo. Z całej dyskografii najrzadziej wracam właśnie do "woluminów". Próbowałem się przekonać, nigdy nie siadły. To już wolę Kingdom Come. :lol:
Awatar użytkownika
sebring
Posty: 5194
Rejestracja: 30 wrz 2020, 20:41

Re: Jay-Z - Vol. 2... Hard Knock Life (1998)

Post autor: sebring »

emdeer pisze: ↑30 wrz 2021, 10:56 bit w "money cash hoes" okropny - do dziś myśle że to jakiś sabotaż
dla mnie benger w kurwe, cos jest w tym bicie, ten dudniący bas mega klasy dodaje tu, topka swizza
niepodrabialne są te jego produkcje z lat 97-99, wiekszosc powie ze chujowe i ze jakieś losowe napierdalania w klawisze jak na takim party up i w sumie to prawda, ale przecież jego drum patterny są rozpoznawalne jak 4-count pharrella czy breaki timbo
Parlae pisze: ↑30 wrz 2021, 20:54 To już wolę Kingdom Come
przeciez flow hovy tam jest asłuchalne, nie wiem jak czymkolwiek poza instrumentalami mozna tam się jarać, a i tak na vol 2 hkl są lepsze
TheD pisze: ↑29 wrz 2021, 22:41 Money Ain't A Thang to akurat jest kultowy
nie powiedział nikt nigdy, kultowe to są single jak hard knock life, a nie jakieś wieśniackie gówno zrobione przez gościa co obchodzi się z winylami jak z kołpakami skody felicii, nie bez powodu nikt w 2021 ci nie powie ze money aint a thang jest jego kultową pozycją w dyskografii
TheD pisze: ↑29 wrz 2021, 22:41 bardziej wolałbym wywalić Paper Chase
topka bitów timbo dla mnie z początku jego działalności, jest kurewsko rytmiczny, ale chyba ta opinia wynika z tego ze jest w stylu podkładów mosleya z cudownego supa dupa fly, nie mam zadnego zrodla to potwierdzajacego i to w sumie jedynie moj domysl ale jestem wrecz pewny ze to jest jakis odrzut z bitów przeznaczonych na tamtą płytę
AND NOW I'M IN A SHARK TANK
RAP GAME TOM HANKS
Awatar użytkownika
Parlae
Posty: 10344
Rejestracja: 29 lip 2019, 16:29

Re: Jay-Z - Vol. 2... Hard Knock Life (1998)

Post autor: Parlae »

A czy ja napisałem, że się jaram? Po prostu woluminy to dla mnie bottom jego dyskografii i wyżej stawiam KC. Takie Lost One to jeden z moich ulubionych jego tracków.
Emotke dałem nie bez powodu, bo nie uważam tej płyty za zbyt dobrą.
Swoją drogą bity Swizza to hit or miss. Raz dowalił przebanger, a raz paździerz okrutny.
Awatar użytkownika
8na10
Zbanowany
Posty: 4681
Rejestracja: 23 wrz 2021, 5:48
Lokalizacja: The United States of Poland

Re: Jay-Z - Vol. 2... Hard Knock Life (1998)

Post autor: 8na10 »

Średnia płytka jak na Jay'a i tyle. Ma z 7 lepszych w dyskografii. @sebring jak tak się jarasz to mogę ci opylić w rozsądnej cenie firstpressa z usa.
jasny wracaj na forum
Awatar użytkownika
Dzonson
Posty: 974
Rejestracja: 17 kwie 2019, 9:45
Lokalizacja: WWA PRAGA

Re: Jay-Z - Vol. 2... Hard Knock Life (1998)

Post autor: Dzonson »

Najlepszy z Woluminów i tak jak już napisałem w innym temacie. Trylogia Vol >>> Trylogia Blueprint. Ten konkretny album to banger na bangerze. Kompletna topka produkcyjna i Jigga u szczytu formy. Nigga What Nigga Who to jest przecież taki sztos, do tej pory ta produkcja czaruje. Z biegiem lat moja topka w dyskografii Hovy sie zmieniała drastycznie ale ten album szanuje jak mało który. Nie ma tu słabego numeru i chuj, nie ma słabej linii Jaya a w każdym kawałku ma taką, którą każdy by chciał wymyślić przed nim i ją samemu nawinąć. Jestem nieobiektywny bo dla mnie Jay jest GOATem, lecz naprawdę, po jedynce, do której można mieć sporo zarzutów to tutaj pokazał, kto jest królem NY i dlaczego.
Ah, no i Money Cash Hoes to jest najlepsze co wyszło spod ręki Swizz Beatsa a te pierdolone adliby DMXa to miód na moje uszy. Chciałbym umieć tak produkować. WHAAAT
Jak suka klęczy, to nie trzymam się poręczy
Mój kutas nieporęczny jest bo wielki

RYM
Awatar użytkownika
gods bidness
Posty: 5822
Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12

Re: Jay-Z - Vol. 2... Hard Knock Life (1998)

Post autor: gods bidness »

Na tej płycie były skrecze a to zawsze 5 punktów do prawdziwości hip hopu. Czy trylogia vol lEpsza niż blueprint nie wiem. Chyba jakiś remis albo jednak nie, bo wolę dwa pierwsze blueprinty zanim wymienię któryś volumin. Ale w obu trylogiach odbiór psuje jeden krążek czyli vol 1 i bp 3 i to z tych samych powodów - albo nuda, albo zbyt radio friendly cukierkowe utwory. Trzeba jednak przyznać, że Jay na vol 2 i vol 3 brzmiał najbardziej ulicznie i flow miał najbardziej cwaniacko-uliczno-hardkorowe. I'm so gangsta prissy chicks don't wanna fuck wit me, so gutta Rena falls in love wit me.
ODPOWIEDZ