Belmondawg - Hu$tle A$ U$ual (2021)

Kategoria poświęcona albumom.

Moderatorzy: Jose, oldschool

oyche
Posty: 11473
Rejestracja: 17 kwie 2019, 17:38

Re: Belmondawg - Hu$tle A$ U$ual (2021)

Post autor: oyche »

:bowdown: piekna plyta, belmondziak stylowo zezgredzial, wte i wewte najwazniejszy trak w dziejach?
Ktn
Posty: 98
Rejestracja: 12 gru 2019, 15:26

Re: Belmondawg - Hu$tle A$ U$ual (2021)

Post autor: Ktn »

pieschrodingera pisze: 27 cze 2021, 0:40 Kiedy to wleci na spotify? Za 2 miesiące?!
Jak Paweł Krok przestanie raperów prześladować.
Awatar użytkownika
dogmeat
Posty: 196
Rejestracja: 03 sie 2019, 14:32
Lokalizacja: warszawa

Re: Belmondawg - Hu$tle A$ U$ual (2021)

Post autor: dogmeat »

ogkush pisze: 26 cze 2021, 12:07 @dogmeat Przecież uhhqow to sztos, zwłaszcza po wycięciu laków
Czyli po pozbyciu się ponad połowy zawartości płyty. To tak jakby z ciasta zjeść samą bezę, a resztę olać, bo niedobra. Rozumiem, że ma swoje momenty i należy je docenić, ale jako całość jest mniej niż przeciętna, a generic trap beaty bez cienia charakteru w tym nie pomagają.
Obrazek
Awatar użytkownika
stratemirat
Posty: 608
Rejestracja: 31 maja 2020, 6:22

Re: Belmondawg - Hu$tle A$ U$ual (2021)

Post autor: stratemirat »

Wiadomo czemu spadło? Stepy odpaliły cyrograf podpisany przy uhhqow, automat złapał niewyczyszczone sample, czy co?
MicBar
Posty: 673
Rejestracja: 17 kwie 2019, 18:53

Re: Belmondawg - Hu$tle A$ U$ual (2021)

Post autor: MicBar »

oyche pisze: 27 cze 2021, 2:10 wte i wewte najwazniejszy trak w dziejach?
Nie wiem, ale jest to wspaniały utwór.
pieschrodingera
Posty: 1238
Rejestracja: 03 wrz 2020, 3:00

Re: Belmondawg - Hu$tle A$ U$ual (2021)

Post autor: pieschrodingera »

Ktn pisze: 27 cze 2021, 7:02
pieschrodingera pisze: 27 cze 2021, 0:40 Kiedy to wleci na spotify? Za 2 miesiące?!
Jak Paweł Krok przestanie raperów prześladować.
Kto?
tbc
Awatar użytkownika
oldschool
Moderator
Posty: 17261
Rejestracja: 17 kwie 2019, 22:50

Re: Belmondawg - Hu$tle A$ U$ual (2021)

Post autor: oldschool »

Paweł Krok (po angielsku step), właściciel Step Records
Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
To zbita kula spod kutasencji
pieschrodingera
Posty: 1238
Rejestracja: 03 wrz 2020, 3:00

Re: Belmondawg - Hu$tle A$ U$ual (2021)

Post autor: pieschrodingera »

Aha, czyli nikt ważny. Step w ogóle jeszcze kogoś(znaczącego) wydaje? Trochę żenujące są ich działania z blokowaniem artystów.
tbc
Awatar użytkownika
stratemirat
Posty: 608
Rejestracja: 31 maja 2020, 6:22

Re: Belmondawg - Hu$tle A$ U$ual (2021)

Post autor: stratemirat »

pieschrodingera pisze: 27 cze 2021, 19:40 Step w ogóle jeszcze kogoś(znaczącego) wydaje?
Sam label niezbyt, ale z usług ich Step Hurt/Merch Logistic/Preorder.pl/QueShopowego imperium logistycznego korzysta pół sceny
Awatar użytkownika
marco_pantani
Posty: 1619
Rejestracja: 11 wrz 2019, 19:40

Re: Belmondawg - Hu$tle A$ U$ual (2021)

Post autor: marco_pantani »

oldschool pisze: 27 cze 2021, 19:23 Paweł Krok (po angielsku step), właściciel Step Records
chciał zrobić dwutakt
zrobił kroki
zwracam honor
Awatar użytkownika
gods bidness
Posty: 4977
Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12

Re: Belmondawg - Hu$tle A$ U$ual (2021)

Post autor: gods bidness »

W końcu miałem okazję na dalszą przejażdżkę, więc sobie zapuściłem w aucie tą epkę i mogę oficjalnie stwierdzić - nastąpił koniec Belmondo. Ostatni fani jeszcze próbują okłamywać samych siebie, ale na dłuższą metę nie da się tak mydlić uszu i oczu. Straszna cienizna, nudny truskulik. Zrobił się z niego taki bardziej zamulony Dizkret z mniejszą ilością jakiejkolwiek treści.

Wszystkie afery z Rafalalą, z wypinaniem się w damskich stringach, z ekspozycją wątłego penisa itd. odebrały mu jaja całkowicie. Jego fenomen polegał na nieokiełznanej przewózce, charyzmie, bezczelności i umiejętności dobrego składania rymów z nieoczywistych słów. Z tego wszystkiego zostały tylko może to ostatnie. W jakimś momencie sam rapuje nawet, że "nie jest już taki hop do przodu". No w punkt. Nudne kawalątka jak z czasów gimnazjum z tymi kolegami w full capach co nagrywał, taki radosny niewinny truskul, że przyjdzie mierzyć czas w szafhausen. Do tego jeszcze jakieś żałosne kawałki, że tęskni za ziomkami, którzy odeszli. Jebie to fejkiem z daleka, bo pewnie im hajs wisiał i nie odróżniał, który jest który. Takie typowe tematy raperów, którzy nie mają o czym nawijać w stylu prawdziwa szkoła, dobre rymy, fajny styl joł.

Jak do tego dołoży się postępujące zakola, jesteśmy świadkami straszliwego upadku człowieka. Niestety to strasznie typowe, że często życie gnoi tych niepokornych.

Ament.
Awatar użytkownika
yytr
Posty: 1991
Rejestracja: 04 sty 2020, 16:11

Re: Belmondawg - Hu$tle A$ U$ual (2021)

Post autor: yytr »

Niby się zgodzę, ale z drugiej strony, nadal jest to ogarnięcie, nie upadek. Każdy kochał hustlerke ale to ona była fejkowa. Diler narkotyków udający, że wygrywa życie. Tak jak większość dilerów, a zajmują się jednym z bardziej żałosnych źródeł zarobku. A teraz chłop dojrzał, zrozumiał, że to głupie i się nadal bawi hiphopem. Przyjemny truskul, jak już to taki, choć oczywiście każdy by chciał by było jak dawniej, ale nadal jest to lepsze niż większość sceny.
Awatar użytkownika
OmarStooleyman
Posty: 3152
Rejestracja: 02 lut 2021, 20:19

Re: Belmondawg - Hu$tle A$ U$ual (2021)

Post autor: OmarStooleyman »

Chłop ma te 28-29 lat, ile może nagrywać o ruchaniu twojej kobiety xD? Ja też na początku podchodziłem do tego sceptycznie, myśląc, że gościu nie ma już nic ciekawego do powiedzenia. Dla mnie ta EPka to fajna, gruba kreska oddzielająca starego Belmondo od Belmondawg. Co prawda większość kawałków to faktycznie było trochę wybielanie, trochę pranie brudów, ale nadal fajnie przekminionych, nawiniętych w trochę psychorapowym stylu.

Pamiętajcie, że trap też powoli się wyczerpuje i kto wie? Może powrót do bardziej klasycznych form rapowania to właśnie dobry kurs?
Jak chłop odmuli łeb to na pewno znajdzie jeszcze nie jedną błyskotliwą zwrotkę w swojej głowie, a warsztat techniczny i głos ma do tego, aby wbijać się w łeb i zapadać w pamięć. Ja tam trzymam za niego kciuki. W końcu zabrali się za niego profesjonaliści i chyba oni też zdają sobie sprawę, że w tym człowieku jest jeszcze jakiś potencjał.

Historia trochę zatacza koło, wszak pierwsze nawijki młodego Gdynianina zajawionego deskorolką były właśnie na typowy truskulowych bitach. Ktoś podrzuci linkiem tego utworu nagrywanego wraz z innymi mieszkańcami trójmiasta tak z 2011? Kompletnie zapomniałem nazwy tego utworu.

EDIT: Zobaczycie, że dlugofalowo skończy lepiej niż Bałagane, któremu już dawno skończyły się tematy do rapowania i ciągnie na oparach popularności.
Awatar użytkownika
gods bidness
Posty: 4977
Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12

Re: Belmondawg - Hu$tle A$ U$ual (2021)

Post autor: gods bidness »

At edit - wątpię, nie ma przesłanek w ogóle tak sądzić. Dla mnie właśnie ta epka belmondo to ciągnięcie na oparach resztek popularności. Poza tym raz że ten kawałek z dronem to lepsze niż cokolwiek belmondo wydał od dawna, dwa że bałagane co rusz wypuszcza te swoje mixtapy/albumy i nawet jak większość płyty wtórna i średnia, to jednak regularnie hajs wpada, a belmondo wrzuca 20 minutową epke po 2 latach. Trzy, że belmondo nigdy nie przejawiał jakichś cech ogarnięcia, a ludzie się ot tak zmieniają tylko w telenowelach. Więc to że go ogarnęła wytwórnia to też żaden dowód, bo prędzej się spodziewam że zaraz się pokłócą i zaczną wzajemnie przerzucać pretensjami, co kto komu obiecał niż że on zacznie wydawać regularnie albumy. Asfalt na nim kokosów raczej też nie zbija.
Awatar użytkownika
mario995
Posty: 3262
Rejestracja: 11 maja 2019, 9:35

Re: Belmondawg - Hu$tle A$ U$ual (2021)

Post autor: mario995 »

OmarStooleyman pisze: 30 cze 2021, 10:18 Chłop ma te 28-29 lat, ile może nagrywać o ruchaniu twojej kobiety xD? Ja też na początku podchodziłem do tego sceptycznie, myśląc, że gościu nie ma już nic ciekawego do powiedzenia. Dla mnie ta EPka to fajna, gruba kreska oddzielająca starego Belmondo od Belmondawg. Co prawda większość kawałków to faktycznie było trochę wybielanie, trochę pranie brudów, ale nadal fajnie przekminionych, nawiniętych w trochę psychorapowym stylu.

Pamiętajcie, że trap też powoli się wyczerpuje i kto wie? Może powrót do bardziej klasycznych form rapowania to właśnie dobry kurs?
Jak chłop odmuli łeb to na pewno znajdzie jeszcze nie jedną błyskotliwą zwrotkę w swojej głowie, a warsztat techniczny i głos ma do tego, aby wbijać się w łeb i zapadać w pamięć. Ja tam trzymam za niego kciuki. W końcu zabrali się za niego profesjonaliści i chyba oni też zdają sobie sprawę, że w tym człowieku jest jeszcze jakiś potencjał.

Historia trochę zatacza koło, wszak pierwsze nawijki młodego Gdynianina zajawionego deskorolką były właśnie na typowy truskulowych bitach. Ktoś podrzuci linkiem tego utworu nagrywanego wraz z innymi mieszkańcami trójmiasta tak z 2011? Kompletnie zapomniałem nazwy tego utworu.

EDIT: Zobaczycie, że dlugofalowo skończy lepiej niż Bałagane, któremu już dawno skończyły się tematy do rapowania i ciągnie na oparach popularności
Sam bym tego lepiej nie napisał, respekt
Awatar użytkownika
OmarStooleyman
Posty: 3152
Rejestracja: 02 lut 2021, 20:19

Re: Belmondawg - Hu$tle A$ U$ual (2021)

Post autor: OmarStooleyman »

No nie wiem stary, nie wiem. Poczytaj sobie komentarze pod nowymi utworami, które najlepiej oddają odbiór nowej twórczości Starego G. Ludzie widzą, że to nie jest już ten sam człowiek, że się trochę "ogarnął" i odciął od przeszłości. Nie liczą już raczej na to, że znowu nawinie zwrotkę pełną nieokiełznanego testosteronu jak w Variaciku. Razem z Belmondem wyrósł słuchacz Belmonda. Jestem też nim i ja. Czasem dla beczki w aucie puszczę sobie SCiB na pełnej kurwie by poczuć smak tamtych lat, ale te infantylne teksty Bałagana i G odbieram z co raz większym dystansem. Bardziej już rozumiem te nostalgiczne, nieco psychotyczne podróże post-belmonda na temat miejsca urodzenia, wychowania i dawnych ziomków. Też łatwiej znaleźć odbiorcę na tego typu treści, niż na mocno podmalowaną hustlerkę o byciu wielkomiejskim watażką, gdzie rzeczywistość zweryfikowała, że to była zwyczajna pchła którą Warszawa wypluła z porezaną banią.
oyche
Posty: 11473
Rejestracja: 17 kwie 2019, 17:38

Re: Belmondawg - Hu$tle A$ U$ual (2021)

Post autor: oyche »

hustle as usual>scib jak cos
Awatar użytkownika
ART
Posty: 16560
Rejestracja: 17 kwie 2019, 20:50
Lokalizacja: pół mewa - pół kicia

Re: Belmondawg - Hu$tle A$ U$ual (2021)

Post autor: ART »

Ostatnio przed spaniem tak sobie myślałem troche. I doszedłem do wniosku, że jeśli miałbym taką moc, taką kurewską, że mógłbym zrobić co chcę, z kim chce, to chyba spierdoliłbym Belmondowi życie(no offence). Zrobiłbym mu cos takiego, żeby pozniej znowu mógł handlowac mefedronem i o tym nawijać. Albo przekupiłbym jakąś dupe, żeby go wzięła na melanż. Troche egoistyczne, ale kto by nie chciał hustlerskiego/przewózkowego Belmonda? Na bank każdy. Na miejscu jego kumpli to odpuściłbym długi na jakiś czas, a jak nagrałby płyte, to powiedziałbym że to dla jego dobra było. Albo żeby z pracy go wyjebali. Tak na chwile.
Ostatnio zmieniony 30 cze 2021, 11:03 przez ART, łącznie zmieniany 1 raz.
jest modelką z instagrama
co z nią zrobię to już nie jest twoja sprawa


rym| last.fm
zuperhero
Posty: 2496
Rejestracja: 06 maja 2019, 22:08

Re: Belmondawg - Hu$tle A$ U$ual (2021)

Post autor: zuperhero »

@OmarStooleyman
o to chodzi?
Awatar użytkownika
OmarStooleyman
Posty: 3152
Rejestracja: 02 lut 2021, 20:19

Re: Belmondawg - Hu$tle A$ U$ual (2021)

Post autor: OmarStooleyman »

@zuperhero dokładnie o to, dzięki
ART pisze: 30 cze 2021, 11:01 Ostatnio przed spaniem tak sobie myślałem troche. I doszedłem do wniosku, że jeśli miałbym taką moc, taką kurewską, że mógłbym zrobić co chcę, z kim chce, to chyba spierdoliłbym Belmondowi życie(no offence). Zrobiłbym mu cos takiego, żeby pozniej znowu mógł handlowac mefedronem i o tym nawijać. Albo przekupiłbym jakąś dupe, żeby go wzięła na melanż. Troche egoistyczne, ale kto by nie chciał hustlerskiego/przewózkowego Belmonda? Na bank każdy. Na miejscu jego kumpli to odpuściłbym długi na jakiś czas, a jak nagrałby płyte, to powiedziałbym że to dla jego dobra było. Albo żeby z pracy go wyjebali. Tak na chwile.
Ja też bym chciał by Bowie nigdy nie przestawał nagrywać takich płyt jak Ziggy Stardust... czy Aladin Sane, ale życie pisze najlepsze scenariusze, podobnie nabruździł w swoim życiu i już nigdy nie wrócił do tych czasów, odcinając się płytami takimi jak Low czy Heroes, które notabene też są świetne, ale zupełnie inne.
ODPOWIEDZ