Kurde, wrocilem ostatnio jak mi o PNL przypomniano na czaciku (chyba byl to uz.
@gonny_trebor, wielki fan utworu "Onizuka") i jeszcze bardziej mi sie ta plyta podoba teraz

Wczesniej duzo mniej kawalkow mnie rozpierdalalo, moje ulu byly Naha, J'suis QLF, Onizuka, Jusqu'au dernier gramme, Kratos i rozowy bonus Cramés. Ale teraz doceniam wiecej trackow, dans la légende, Uranus, Tu sais pas, bambina, Humain i nawet Bené sie wkrecily i pieknie banglaja

Fajnie jest tak wrocic po czasie jak sie dlugo nie sluchalo, mozna zajarac sie trackami obok ktorych wczesniej przeszlismy obojetnie, polecam
~bronek ze slizgawki
Dodano po 4 minutach 55 sekundach:
dwoch braci jeszcze nie przesluchalem, chyba musze sie za to zabrac bo czybko ich raczej nie uslyszymy przy tych ostatnich zawirowaniach z prawem
