jakie są wasze fobie i jak wpływały/wpływają one na wasze doświadczenie grania?
ja już gdzieś o tym wspominałem, ale napiszę jeszcze raz: mam arachnofobię i niestety mój mózg nie ogarnia różnicy między pająkiem na ekranie a tym rzeczywistym więc często etapy w których pojawiają się te przemiłe stworzonka przyprawiają mnie o mocne palpitacje serca.
jak sobie myślę o arachnofobii to od razu przypomina mi sie jedno z pierwszych moich zetknięć z grami w postaci
Spoiler
ta fobia sprawiła, że horrory z prawdziwego zdarzenia jak silent hill czy fatal frame straszyły mnie mniej niż walka z pająkiem w harrym poterze, albo ucieczka przed pajęczakiem w raymanie 2
z nieco nowszych przeżyć wymieniłbym dark souls 2, bloodborne, star wars jedi fallen order.. każdą z tych gier przeszedłem, ale nie ukrywam że poziomy z pająkami robiłem w 90% na przymrużonych/zamkniętych oczach
a jak tam wasze nieracjonalne lęki uwidaczniaja się w graniu? macie jakieś osobliwe, mało znane fobie? w sumie to slyszałem jedynie o talasofobii, ale chętnie dowiedziałbym się o jeszcze innych ciekawych zródłach strachu









