th1rt3en (Pharoahe Monch, Daru Jones & Marcus Machado) - A Magnificent Day For an Exorcism (2021)

Kategoria poświęcona albumom.

Moderatorzy: instinkt, luk0as

Awatar użytkownika
Yayo
Posty: 1566
Rejestracja: 17 wrz 2019, 17:21

th1rt3en (Pharoahe Monch, Daru Jones & Marcus Machado) - A Magnificent Day For an Exorcism (2021)

Post autor: Yayo »

Spoiler
Obrazek
01. Cult 45
02. Triskaidekaphobia
03. The Magician
04. 666 (Three Six Word Stories)
05. Goats Head
06. Scarecrow
07. Fight (feat. Cypress Hill)
08. Racist
09. Oxygen
10. Kill ‘Em All Again
11. The Exorcist
12. Amnesia
13. Kill Kill Kill (feat. Smithsonian)
Spoiler
Pharoahe Monch na żywych instrumentach, może być ciekawe. Jeszcze nie słuchałem, ale zapowiada się znakomicie.
Awatar użytkownika
quasimoto
Posty: 524
Rejestracja: 20 maja 2020, 13:01

Re: Th1rt3en (Pharoahe Monch, Daru Jones & Marcus Machado) - A Magnificent Day For an Exorcism (2021)

Post autor: quasimoto »

Właśnie przesłuchałem. Ale mocna rzecz! Pharoahe Monch top 10 moich ulubionych raperów, nie zawiodłem się, bo akurat rock nie jest moją bajką, a jaram się jakbym przejechał się pendolino do Warszawy.
Awatar użytkownika
Yayo
Posty: 1566
Rejestracja: 17 wrz 2019, 17:21

Re: Th1rt3en (Pharoahe Monch, Daru Jones & Marcus Machado) - A Magnificent Day For an Exorcism (2021)

Post autor: Yayo »

Kurde, słabo to wyszło, a bardzo lubię Moncha. Nie wychodzi mu tutaj za bardzo śpiewanie i to jest pierwszy problem. Drugi to to, że jego flow nie pasuje do tych gitar i perkusji. Instrumenty brzmią strasznie na siłę i odtwórczo, nie ma poza tym zbytnio chemii między nimi. Mimo to recenzja ma raczej dobre, może nie jestem w stanie zrozumieć fenomenu. Próbowałem przesłuchać z dwa razy na siłę, ale nie jestem w stanie się tym zajarać, szybko mnie irytuje. Kilka numerów to w ogóle wtf na przykład "Amnesia" :what: Nawet Cypress Hill na feacie mnie nie porwało. Zawód straszny, na plus z 2-3 tracki, zwłaszcza "Kill ‘Em All Again". W sumie to mimo moich narzekań jest trochę lepiej niż na ostatnim beznadziejnym solo. Chciałbym Pharaoha na bum bapach bez wydziwiania :cry: Ewentualnie z jakimś jazzowym bandem.
ODPOWIEDZ