Wini - rozmowy
Re: Wini - rozmowy
chociaż sam nie udzielam się charytatywnie to rozpierdala mnie gadka grubasa z odcinka z ww10s, POMAGAĆ TO TRZEBA PO CICHU i najlepiej żebyś nikomu nie powiedział że pomogłeś, możesz namawiac dzieciaki do ćpania, chlania, dilowania, ale broń boże nie pokazuj im że pomaganie ludziom jest fajne i trendy, co to to nie
Re: Wini - rozmowy
Wini się nieraz gubi i odwraca kota ogonem, tylko, żeby mu ktoś nie wytknął, że to co odpierdala nie ma żadnego sensu, a jedynie dopisuje sobie do tego teorie. W ogóle niby jeden i drugi śmieszek, ale dopiero wywiad z Wuwu mi uświadomił jaka między nimi jest przepaść.
Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
To zbita kula spod kutasencji
To zbita kula spod kutasencji
Re: Wini - rozmowy
Nie demotywujcie pączka, bo nie będzie robił wywiadów
ja już oduczyłem się słuchać winiego i słucham tylko gości.
Re: Wini - rozmowy
Spokojnie, teraz jutub ma być jego głównym źródłem zarobku więc nie porzuci tego tak szybko
Kocham, pozdrawiam
Re: Wini - rozmowy
Ciekawe co z tego wyjdzie, bo z samych wyświetleń to na YT się nie żyje. Zobaczymy czy będzie go można obrażać za 3 zł, albo czy będzie reklamował co mu wcisną za hajs.
Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
To zbita kula spod kutasencji
To zbita kula spod kutasencji
- PeterStillNinety's
- WNB Weteran
- Posty: 2562
- Rejestracja: 17 kwie 2019, 22:43
Re: Wini - rozmowy
Ale to naprawdę branża ciuchów tak cieniuje ? No i interesuje mnie jak to jest z tymi wywiadami Taki Wywiad z Wuwuniem to za hajs ? Jakiego rzedu >?
Kontuzje brak sportu byłem wyczerpanym wrakiem dziś powracam po swój łup jak pirat w ręce z hakiem
Re: Wini - rozmowy
Szczerze to nie wydaje mi się, żeby Wini coś płacił gościom. Dobry odbiór mają te jego rozmowy, sami goście pewnie chcą się tam pojawić, bo to się opłaca. Ewentualnie płacić może takim osobom jak prezydent Szczecina, czy ten pisarz co ostatnio był z nim wywiad. Reszta to pewnie w jakiś sposób bliżsi/dalsi znajomi Winiego.
Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
To zbita kula spod kutasencji
To zbita kula spod kutasencji
Re: Wini - rozmowy
To raczej w drugą stronę działa - raperzy mogą płacić za wywiady (tak działa CGM).
A Krajewski też mógł szukać dodatkowej promocji.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
A Krajewski też mógł szukać dodatkowej promocji.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Re: Wini - rozmowy
Serio? Trochę wywiadów zrobiłem i generalnie nie zetknąłem się ze zjawiskiem płacenia za wywiady - ani redakcji, która wywiad przeprowadza, ani rozmówcy, który udziela wywiadu. Prosta zasada - jakiś muzyk lub aktor promuje (lub musi promować) swój projekt, a ja robię materiał w kontekście tego projektu. On ma promocję, ja wyświetlenia bądź kliki. Najczystszy układ na świecie, który oczywiście szaleńczy rozwój social mediów zaczyna trochę zaburzać, bo po co dawać komuś wywiad i nie daj Bóg usłyszeć jakieś kontrowersyjne pytanie, gdzie można praktycznie to samo - i na własnych warunkach - osiągnąć podczas sesji Q&A na własnym instagramie. Pozdrawiam Marcina Dorocińskiego, wiem, że tego nie czytasz.
Często też przedstawiciel wytwórni sam prosi media o rozmowę z jego artystą, bo przecież zaraz nowa płyta, tutaj nowy teledysk, a tak w ogóle to zaraz będzie grać na dniach ziemniaka gdzieś tam. Pogadacie?
Oczywiście pomijam tutaj wszelkie reklamowe dile, gdzie wywiad niejako był w pakiecie czy danie ryjca na okładkę gazety/tygodnika/magazynu, bo tam jednak już zazwyczaj hajs jest sypany, bo dla prasy przecież to powierzchnia reklamowa. No i też pomijam zjawisko wywiadów robionych przez freelancerów, którzy później sprzedają swoje rozmowy z gwiazdami różnym tytułom prasowym bądź serwisom internetowym, bo to oczywiście też spore zjawisko.

Re: Wini - rozmowy
To znaczy nie wiem, czy każe, prawdopodobnie nie w każdym przypadku, ale np. pojawienie się VNMa u Flinta po raz drugi w takim krótkim okresie to nie przypadek. Na pewno nie ma też pełnej dowolności, jeśli chodzi o gości, bo niektóre wywiady się nie opłacają.
I tak - zgoda, że to win-win, zgoda, że to może być moralnie dziwne, ale oni są nastawieni w 100% na zysk, więc to raczej nic dziwnego. To tak jak Glamrap, w którym kupujesz sobie posta na FB za stówkę czy tam ile, a potem zamiast feedbacku dostajesz komentarze o „gościu od wymyślania ksywek”.
Z takich ciekawostek to jakiś czas temu Sony rozsyłało propozycje wywiadów z Margaret i było zaznaczone, na jakie tematy może się wypowiedzieć (bodajże LGBT), a na jakie nie (tu chyba bieżąca polityka, ale musiałbym odkopać).
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
I tak - zgoda, że to win-win, zgoda, że to może być moralnie dziwne, ale oni są nastawieni w 100% na zysk, więc to raczej nic dziwnego. To tak jak Glamrap, w którym kupujesz sobie posta na FB za stówkę czy tam ile, a potem zamiast feedbacku dostajesz komentarze o „gościu od wymyślania ksywek”.
Z takich ciekawostek to jakiś czas temu Sony rozsyłało propozycje wywiadów z Margaret i było zaznaczone, na jakie tematy może się wypowiedzieć (bodajże LGBT), a na jakie nie (tu chyba bieżąca polityka, ale musiałbym odkopać).
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Re: Wini - rozmowy
Oj tak, takie zakazane tematy, czyli sugestie o co pytać, a o co nie, to już klasyk. Czasem jest wręcz zakaz poruszania danych tematów i wiesz, że agent/agentka stoi za twoimi plecami i może rozmowę przerwać. Kiedyś na finale The Voice of Poland gadałem z Margaret i akurat wtedy sama grzecznie poprosiła, żeby ją już nie pytać o żadną Eurowizję czy tematy tego typu i to akurat było ok, bo wtedy wszyscy ją o to pytali, więc nie dziwię się, że była tym zmęczona. Tutaj jednak mistrzem jest Patryk Vega, bo możesz zadać mu konkretne pytanie, a ten i tak swoją odpowiedź wymanewruje na takie tory, że nie tylko nie odpowie na zadane pytanie, to jeszcze powtórzy wyuczoną formułkę, którą aktualnie ciśnie we wszystkich wystąpieniach medialnych
Co do sponsorowanych tekstów i postów na fejsie, to się domyślałem, że tak to działa. Nie bez powodu Glamrap jakiś czas temu wałkował dzień w dzień kolejne poczynania Małolata K2. Tak działa ten biznes.
Co do sponsorowanych tekstów i postów na fejsie, to się domyślałem, że tak to działa. Nie bez powodu Glamrap jakiś czas temu wałkował dzień w dzień kolejne poczynania Małolata K2. Tak działa ten biznes.

Re: Wini - rozmowy
Może powinieneś zrobić kanał na youtubie jak Masochista tylko zamiast o polskich filmach to o polskim rapie.
kark to nie debil, mówił mi tak laik
Re: Wini - rozmowy
a on coś ma jeszcze wspólnego z marką odzieżową?
Był temat, że sprzedają tylko siedzibę Stoprocent i będą się przenosić a widzę, że 6 października została zarejestrowana spółka stojąca aktualnie za Stoprocent, z zarządem gdzie nie ma Winiego
https://rejestr.io/krs/860029/street-art-division
Sklep stacjonarny zlikwidowany, miał być otwarty z mocnym pierdolnięciem w nowo powstałym szczecińskim Posejdonie i też cisza.
wjeżdża największy kaliber, twoja ekipa koliber
- gods bidness
- Posty: 4843
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Wini - rozmowy
A ta marka Stoprocent dalej robi ciuchy dla wiggerów, modne 20 lat temu, z wieśniackimi wielkimi napisami w pstrokatych kolorach?
Re: Wini - rozmowy
baqlashan pisze: przyszedł belmondo i każdy wybraniec od razu skminił że on obiektywnie jest najlepszy, nie widzisz to znaczy że nie doznałeś wizji, nie jesteś po prostu wrażliwy na tak subtelnie tętniące zajebistością i ogładą piękno
Re: Wini - rozmowy
O kurwa kto kupuje bluzę 100% fight reklamowaną przez fillipka za 110 Ziko
cztery żubry i dwie kurwy
Re: Wini - rozmowy
bez przesady, regularnie są modele z małymi haftami, w krojach i regular i slim i luźniejszychgods bidness pisze: ↑16 gru 2020, 15:25 A ta marka Stoprocent dalej robi ciuchy dla wiggerów, modne 20 lat temu, z wieśniackimi wielkimi napisami w pstrokatych kolorach?
-
MalinowyJogurt
Re: Wini - rozmowy
Przecież te ciuchy stoprocent wtedy były fajne, prawie każdy się nosił w takim stylu, no i jakość była nie do podjebania, dalej w szafie mam jedną koszulkę kupioną dobre 10 lat temu. Teraz też mam pare bluz z małym haftowanym logo stoprocent i nic więcej.
- gods bidness
- Posty: 4843
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Wini - rozmowy
Nie no, tak patrzę po stronie to trochę poszli do przodu, ale dalej czuć gimbusiarsko-wiggerski sznyt i chyba trochę przespali zmiany trendów, co dziwne, bo Wini przecież zna się na wszystkim, pewnie to ja czegoś nie rozumiem.
Edit: nie, jednak przejrzałem dział t-shirty i żenada dalej w chuj.
Edit: nie, jednak przejrzałem dział t-shirty i żenada dalej w chuj.










