
Zajebałem się w akcji i w złym dziale założyłem.
Czwarty Felt na bitach Anta vel Steven Seagal już na serwisach strimingowych.
Ogólnie muzyka dla starych dziadów, którymi niezaprzeczalnie panowie już są.
Muzycznie-wise to chciałbym, żeby ostatnie Atmo brzmiało tak jak to. Na prawdę BARDZO fajnie wyprodukowany album, ale raczej bitów Aesopa z trójki nie przeskoczy, no ale zobaczymy.
Murs i Slug rapują nieco leniwie ale nie na odpierdol. Do samych tekstów będę musiał sobie przysiąść na słuchawkach bo teraz to sobie tak leci, a ja na balkonie popijam non-alcoholic drinka ale ogólny feeling i vibe bardzo, bardzo na plus, a nawet wyśmienicie.
Ten rok ma szczęście do czwórek - najpierw Run The Jewels, teraz to.


