dzisiaj pojawił się pierwszy odcinek nowego potencjalnego hitu HBO. przyznam, że po trailerze nie byłem zachwycony i nie pojmowałem co zrobili z moim cosmic horrorem i całą ideą pradawnej grozy wykraczającej poza percepcję człowieka. no ale warto wiedzieć, że to adaptacja książki Matta Ruffa, a nie żadnego z opowiadań właściciela kota o imieniu na "n", no i samo "Lovecraft" w tytule pełni funkcję nie tylko baitu, ale i ustanowienia kojarzącego się z tanim horrorem settingu
no ale zobaczymy jak to się rozwinie, pilot tym czasem bardzo fajny. ot przygodowy serial, który miło będzie mi się włączać co tydzień w poniedziałek. trochę kina drogi, trochę "walking dead", trochę - duh - elementów drzemiącego w ludzkiej naturze zła rodem z filmów jordana peele'a