Now playing, czyli co jest grane?
Moderator: con shonery
Re: Now playing, czyli co jest grane?
[Mention]N0V4K[/Mention] Dużo różnic jest w tej wersji kompletnej względem 'vanilla' Skyrima z czasu PS3 i premiery? Tam były po drodze jakieś dodatki w ogóle? W sumie ograłbym sobie Skyrima od nowa na PS4, ale grałem własnie na PS3 chyba 2 razy i nie wiem czy warto dla tych różnic jeszcze raz? np budowania domu nie pamiętałem zupełnie, więc albo przegapiłem w opór, albo wtedy tego jeszcze nie było.
Re: Now playing, czyli co jest grane?
To było moje pierwsze podejście na ps4, więc w sumie nie mam żadnego porównania z wersji na ps3. To jest wersja kompletna, czyli zawiera te dodatki https://www.gry-online.pl/dodatki-i-dlc ... asp?ID=573 Jeżeli w nie nie grałeś to IMO warto. W budowanie domu szczerze mówiąc bawiłem się tylko chwilę, raczej ciekawostka, nic więcej. No i była obsługa jakiś wybranych modów na ps4, ale koniec końców żadnego nie wypróbowałemPeyton pisze: ↑24 kwie 2020, 9:21 [Mention]N0V4K[/Mention] Dużo różnic jest w tej wersji kompletnej względem 'vanilla' Skyrima z czasu PS3 i premiery? Tam były po drodze jakieś dodatki w ogóle? W sumie ograłbym sobie Skyrima od nowa na PS4, ale grałem własnie na PS3 chyba 2 razy i nie wiem czy warto dla tych różnic jeszcze raz? np budowania domu nie pamiętałem zupełnie, więc albo przegapiłem w opór, albo wtedy tego jeszcze nie było.
Re: Now playing, czyli co jest grane?
dużo mi umknie jak zagram w Skyrima bez ogrywania poprzednich części?
- con shonery
- Moderator
- Posty: 6008
- Rejestracja: 18 kwie 2019, 9:18
Re: Now playing, czyli co jest grane?
elder scrolls dzielą chyba tylko wspólne uniwersum, każda gra jest samodzielna, coś jak final fantasy (jak nie, to niech ktoś mnie wyprowadzi z błędu)
Re: Now playing, czyli co jest grane?
[mention]Prez[/mention]
Nic ci nie umknie, wiedza z poprzednich części nie jest ci potrzebna żeby się dobrze bawić. Wiadomo są odniesienia tu i ówdzie do wydarzeń z Obliviona, czy Morrowind, ale nie jest to żaden gamechanger. De facto poza rasami, bogami no i ogólnie kreacji świata przedstawionego nie ma tu żadnych bezpośrednich powiązań.
Nic ci nie umknie, wiedza z poprzednich części nie jest ci potrzebna żeby się dobrze bawić. Wiadomo są odniesienia tu i ówdzie do wydarzeń z Obliviona, czy Morrowind, ale nie jest to żaden gamechanger. De facto poza rasami, bogami no i ogólnie kreacji świata przedstawionego nie ma tu żadnych bezpośrednich powiązań.
Re: Now playing, czyli co jest grane?
no i essa, dzięki!
Re: Now playing, czyli co jest grane?
Ja sobie lubię czasami odpalić Skyrima i pochodzić po świecie, robiąc jakieś pojedyncze zadanka itp. IMO taka fajna piaskownica do zabawy po swojemu, a głównego wątku mogłoby równie dobrze nie być, także warto.
Re: Now playing, czyli co jest grane?
ale gówno jebane to death stranding xD piekne widoczki, super muzyczka, wyprodukowana cudownie, voice acting, historia nawed, ale chuj z tego jak jest zero fun do gry, to powinien być film
Re: Now playing, czyli co jest grane?
tak naprawdę fun w tej grze zaczyna się dopiero po jakimś czasie, jak już możesz napakować sobie w chuj paczek i gadżetów, bagażniki inne chuje i przygotowujesz sobie tyrolki i trasy żeby nie musieć zapierdalać z buta
mi się bardzo podobała pewna rutynowość tutaj, idealna gierka to była żeby sobie posłuchać podcastu do niej jakiegoś, trochę się zrelaksować
mi się bardzo podobała pewna rutynowość tutaj, idealna gierka to była żeby sobie posłuchać podcastu do niej jakiegoś, trochę się zrelaksować
Re: Now playing, czyli co jest grane?
o tak, podbijam, jak tyrolki wjechały to zaczęło być zajebiście. niestety limit budowli trochę popsuł szyki - chyba w teorii da się całość spiąć tyrolkami, ale mi się nie udało (a pod koniec gry już szkoda było czasu na redesign tras).
Re: Now playing, czyli co jest grane?
Odnośnie skyrima to polecam mod Enderal, kompletnie nowa gra inny swiat tylko na silniku skyrima jest, mi się bardzo podoba.
Wygrzeszam Cię, mordzia.
Re: Now playing, czyli co jest grane?
Jak nie grałem nigdy w żadnego Skyrima/Gothica/Wiedźmina to jak bardzo dużo straciłem?
Re: Now playing, czyli co jest grane?
Na Gothicu i pierwszym Wiedźminie głównie sentyment, bo sobie nie wyobrażam grać w to teraz z tą drewnianą mechaniką. 2 i 3 wieśka warto, bo 2 super fabuła (tylko ten brak możliwości skakania, jezu) a 3 to jedna z najlepszych gier ostatnich lat. Skyrim to jw. super piaskownica, w której można się świetnie bawić na własnych zasadach.
Re: Now playing, czyli co jest grane?
skyrim piekna gra, pamietam jak wyszlo przegralo sie troche zycia
aktualnie ogrywam fallout new vegas po raz drugi i ta gra jest przepiekna, zwiedzanie tych wszystkich opuszczonych budynkow czy krypt jest dalej tak samo wciagajace jak to bylo kilka lat do tylu, imo zdecydowanie lepiej niz zwiedzanie kolejnego mauzoleum w skyrim wygladajacego tak samo, kreacja swiata DUZO lepsza niz w skyrim nie oszukujmy sie, mozna tylko zalowac ze bethesda nie zaprosila obsydianu do pracy nad skyrim bo zamiast porzadnego sandboxa mielibysmy zajebisty sandbox
aktualnie ogrywam fallout new vegas po raz drugi i ta gra jest przepiekna, zwiedzanie tych wszystkich opuszczonych budynkow czy krypt jest dalej tak samo wciagajace jak to bylo kilka lat do tylu, imo zdecydowanie lepiej niz zwiedzanie kolejnego mauzoleum w skyrim wygladajacego tak samo, kreacja swiata DUZO lepsza niz w skyrim nie oszukujmy sie, mozna tylko zalowac ze bethesda nie zaprosila obsydianu do pracy nad skyrim bo zamiast porzadnego sandboxa mielibysmy zajebisty sandbox
Re: Now playing, czyli co jest grane?
Właśnie skończylem Butchera i jestem pod wrażeniem jak bardzo ten tytuł jest grywalny
. Polecam każdemu, bo świetnie spędzone 17+ godzin na rozpierdalaniu przeciwników i zbieraniu czaszek. Dla fanów Liero pozycja obowiązkowa.
Lord Acton (1834-1902): "All power tends to corrupt and absolute power corrupts absolutely."
Luke Cage: "Shit happens. Every day, in every city, on every corner. Shit muthaf**kin' happens. And it can happen to you."
Luke Cage: "Shit happens. Every day, in every city, on every corner. Shit muthaf**kin' happens. And it can happen to you."
Re: Now playing, czyli co jest grane?
ale pięknie mi siada ten darmowy MP cod, przesiadka z warzone i tego pojebanego TTK na TTK multiplejerowy to jest jakby pan jezusek mi plecki masował
aż se chyba kupie MW mimo że ostatni fps w jaki grałem to W: ET
aż se chyba kupie MW mimo że ostatni fps w jaki grałem to W: ET
-
rubinstein
- Posty: 1097
- Rejestracja: 22 kwie 2019, 11:21
Re: Now playing, czyli co jest grane?
Guild Wars 1 skonczyl 15 lat kilka dni temu. Sa nowe skille i bronie (niewiele, ale zawsze) i w ogole
Jak ktos chce kiedys pograc, to moze sie odezwac :3
Jak ktos chce kiedys pograc, to moze sie odezwac :3
Re: Now playing, czyli co jest grane?
Skończyłem Resident Evil 2. Serio fajny remake, i bardzo dobrze, że zrobili go z taką kamerą, a nie klasyczną. Dla porównania kupiłem też za jakieś 2 dychy Resident Evil 1 remaster... i jak dla mnie to niegrywalne przez to, jak działa kamera. No ale podobno ona tez ma swoich fanów.
Co do dwójki - Mr. X na propsie, sama gra jak każdy Resident. Jak ktoś lubi serię, to dwójeczka siądzie na pewno. Kolejną ogram trójkę, ale to poczekam aż stanieje, bo aż tak nie spieszy mi się do Nemesisa.
Teraz kończę Dark Soulsy 3 też - pierwsze Dark Soulsy w które się wciągnąłem. Do DS1 robiłem już kilka podejść, i kwadratowe archaiczne sterowanie odrzucało. Przy DS3 już tego nie ma, jest bardziej nowocześnie - i przez to przyjemniej się gra. Przejście z Bloodborne'a i Nioha nie było bardzo bolesne. Trochę IMO za prosta - dopiero Nameless King mi spuszczał wpierdol przez kilka solidnych godzin, ale reszta i mobów i bossów raczej bez wielkiego wyzwania.
//i pyk, soul of cinder też zebrał po japie, drugi najtrudniejszy boss jak dla mnie, ale do Nameless Kinga nie miał podejścia
Co do dwójki - Mr. X na propsie, sama gra jak każdy Resident. Jak ktoś lubi serię, to dwójeczka siądzie na pewno. Kolejną ogram trójkę, ale to poczekam aż stanieje, bo aż tak nie spieszy mi się do Nemesisa.
Teraz kończę Dark Soulsy 3 też - pierwsze Dark Soulsy w które się wciągnąłem. Do DS1 robiłem już kilka podejść, i kwadratowe archaiczne sterowanie odrzucało. Przy DS3 już tego nie ma, jest bardziej nowocześnie - i przez to przyjemniej się gra. Przejście z Bloodborne'a i Nioha nie było bardzo bolesne. Trochę IMO za prosta - dopiero Nameless King mi spuszczał wpierdol przez kilka solidnych godzin, ale reszta i mobów i bossów raczej bez wielkiego wyzwania.
//i pyk, soul of cinder też zebrał po japie, drugi najtrudniejszy boss jak dla mnie, ale do Nameless Kinga nie miał podejścia
Ostatnio zmieniony 29 kwie 2020, 0:30 przez esdoen, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Now playing, czyli co jest grane?
Ostatnio znowu się przesiadłem na ps3. Przeszedłem po raz drugi w życiu Saint Row 3 i może nie jest tak dobra jak zapamiętałem, ale mimo kwadratowej jazdy pojazdami bawiłem się dobrze. Teraz ogrywam pierwszą część Red Dead Redemption i bawię się świetnie
Dopiero zaczynam, a już klimat się po prostu wylewa z ekranu... Szkoda, że idzie to w stronę spaghetti westernu (przez tą opcje spowalniania czasu), ale i tak już się jaram.
Na laptopie okazjonalnie gram w pierwszego Painkillera i GTA IV. Painkillerem nawet jaranko, jeden z najlepszych takich shooterów nawet pomimo upływu czasu (lepszy niż przereklamowany Serious Sam), za to w GTA lepiej mi się grało na ps3, zdarzają się lagi i nie wiem czy to wina laptopa czy gry
Najczęściej po prostu włączam radio ze swoimi nutami (czego nie da się zrobić na ps3) i jeżdżę sobie po Liberty City, ale wierzę, że siądę po raz kolejny do fabuły.
Na laptopie okazjonalnie gram w pierwszego Painkillera i GTA IV. Painkillerem nawet jaranko, jeden z najlepszych takich shooterów nawet pomimo upływu czasu (lepszy niż przereklamowany Serious Sam), za to w GTA lepiej mi się grało na ps3, zdarzają się lagi i nie wiem czy to wina laptopa czy gry
Re: Now playing, czyli co jest grane?
Najnowszy Deus Ex tak jak i zresztą poprzedni to jest jebany symulator chodzenia po wentylacji, ta gra jest tak kurwa toporna na ile się da w tych czasach, system strzelania jest absolutnie z pizdy, świat wielkości paczki zapałek chociaż ratuje go design i widoczki w Pradze, niby mamy dostęp do tryliarda rozwiązań questów ale tak naprawdę faworyzowany jest system gry polegający na łażeniu po wentylacji lub jakichś kanałach i traktowaniu wrogów pistoletem usypiajacym co czasem wkurwia bo nieraz trzeba się naprawdę nagłówkować jak dojść do celu bo mapa jest aaaabsolutnie spierdolona, i nie wiem czy tylko u mnie tak chujowo działa ale mam wrażenie, że jest w kurwe zbugowana. I wiecie co? Zajebiscie się w to gra
fabuła spk, zawsze jarały mnie klimaty grzebania w komputerach żeby wyciągnąć jakąś pozornie niepotrzebną informację która później się przyda, system rozwoju i umiejętności specjalne bardzo na propsie, szczególnie, że dość szybko da się zrobić postać która naprawdę sprawia wrażenie przechuja. Wiele bym dał, żeby wzięło się za to jakieś studio z większym budżetem, odjebalo duży i prawdziwie otwarty świat, no i poprawione sterowanie, więcej pobocznych questów i mielibyśmy kozak gierkę, cyberpunk wierzę w ciebie










