1. Thank You (Intro) [feat. Kelly Price]
2. Thank You
3. Vehicle City (Flint, Michigan)
4. I Know (feat. Ace Gabbana)
5. Stay Distracted (feat. Craig Owens)
6. Black (feat. Sister Tour)
7. The Code
8. Work of Art (feat. DJ Paul, Jarren Benton & Locksmith)
9. Words to My Younger Self (feat. Ace Gabbana, Ricky Calloway)
10. The Break Up Song
11. Morning Motivation (feat. Dizzy Wright)
12. Every Other Word (feat. Joey Alana, Alexander Fisher & Tatum McFadden)
13. The Cypher (feat. AFRO, Ace Gabbana, Termanalogy, Kid Vishis, Chris Webby, Daylyt & Phyre of Sister Tour)
14. Beautiful (feat. Mr. Mikey)
15. The Procedure
16. You (feat. Joey Alana & Ebonie Gipson)
17. Thank You (Outro) [feat. Joy Melody & Ricky Calloway]
18. Thank You (Reprise) [feat. YOU]
Gdyby ktoś nie był w temacie - Connor debiutancki album wydał w 2013 (Unconscious State, polecam sprawdzić, tak samo jak mixtapy na bitach Kanye i Eminema). Chwilę potem podpisał deal z Aftermath, ale jedyne co z tego wyszło to kilka featów na albumie Compton u Dr. Dre. W maju 2019 okazało się, że przygoda z Aftermath została oficjalnie zakończona, ale prace nad albumem nadal trwają. SOS to taki mój Half Life 3 wśród albumów rapowych. Czekałem, czekałem, a teraz sam nie dowierzam, że jesteśmy tak blisko. Ktoś z was w ogóle kojarzy Jona? Czeka na album?
Ostatnio zmieniony 27 kwie 2020, 10:19 przez niuhniuh, łącznie zmieniany 6 razy.
Jak Aftermath bedzie promować to sobą a nie wyjdzie to gdzieś inndziej, to w tedy sprawdze. W innym wypadku nawet nie mam złudzeń że to bedzie nudne. Tak to może mnie coś zajara. Ależ wygrzebałeś, mi się przypomniał jeszcze Bishop Lamont i Slim Da Mobster. Po obu słuch zaginął dla mnie dawno.
Edit. A w maju 19' koniec Aftermath. To nawet nie chce sprawdzać singla.
[mention]Damian88[/mention] no ja nie ukrywam też, że mam obawy co do tego albumu. Zero promocji, hype zgasł po freshmenach, producent poprzedniego kawałka ma 300 lajków na fejsie Przesłucham na pewno, chociaż nawet jeśli to będzie ogień to przejdzie bez echa, nie łudźmy się.
Darzę Connora zbyt dużą sympatią żeby nie czekać. Tak się akurat złożyło, że to był jeden z pierwszych raperów z USA jakich słuchałem i dzięki kawałkowi FN Right poznałem też Freddiego Gibbsa, także jest sentyment. Przynajmniej Gibbs jest dość płodnym artystą