ta płyta ma jakiś specyficzny klimat, dlatego bardzo ją cenię i lubię do niej wracać, bity są świetne a panowie mimo moim zdaniem dużych braków w rzemiośle rapowania dali fajne zwrotki. Wzorowy, Drzazgi, Moje miasto wybuchnie dla mnie top
Sprawdziłem od razu bo byłem wtedy Team Eldo, najbardziej mnie przekonał wtedy Włodi, który mi się kojarzył z ulicznym głąbem a dał fajnie poskładane zwrotki, natomiast teraz najbardziej doceniam to co tam położył Pelson, i ogólnie on mi się wydaje najsympatyczniejszym z tej ekipy gościem
dobra, zapomniana płyta, wszyscy trafili z formą wtedy (Pelson w ogóle zwrotki życia na tej płycie). spoko, że Def Jam ogarnia reedycję (no bo zakładam, że o to chodzi, nie ma szans, że coś nowego od nich - no chyba, że jakieś unreleased albo po prostu wznowienie wosku, tylko co ma do tego Gedz?). jestem szczęśliwym posiadaczem cedeczka, świetnie zresztą ogarniętego poligraficznie, do dziś jest to jedna z moich ulubionych okładek.
Taki średni poziom jak dla mnie prezentowała ta płyta. Bez fajerwerków. Nie ma nic do czego bym wracał. Jedyny kawałek, który pamiętam z tej płyty to Dobosz.
Spoiler
Kamyl pisze:eazy-e momentami mógłby spokojnie spełnić swoje ambicje artystyczne w szeregach hemp gru.
pamiętam, że nawet jak byłem truskulowcem, to ciężko było mi sobie wkręcić, że to jest dobre, to co dopiero jakbym teraz przesłuchał, kiedy posiadam czysty umysł i mam możliwość obiektywnej oceny
słyszałem wiele głosów, śmiech i płacz
poznałem wiele osób, których nie chcę znać
SuperRapMaster pisze: ↑20 lis 2021, 11:06
Co ten biedny Parias zawinił penerowi?
zaczęło się od:
Usiądź, weź krzesło, kim jest kurwa Pelson
Chuj mnie obchodzi co powiedział Eldo
To była odpowiedź na jakieś zaczepki względem Penera w wywiadach czy tam na koncertach. Potem Parias odpowiedział koniunkturalnie, bo było to jakoś przed tym albumem z tego co pamiętam, a Włodi nie był przecież nawet zaczepiony.