VNM

Kategoria poświęcona wykonawcom.

Moderatorzy: Jose, oldschool

Awatar użytkownika
bylerymdorymu
Posty: 342
Rejestracja: 27 mar 2026, 22:20

Re: VNM

Post autor: bylerymdorymu »

Dlatego ja staram się emulate style Jezusa
CEO
Dołącz do naszej firmy:
viewtopic.php?t=13333

SLG appka na Google Play:
viewtopic.php?t=13156

Sociale:
https://www.youtube.com/@TakiJedenKrzysztof
Awatar użytkownika
FruitOffTheWall
Posty: 9929
Rejestracja: 07 maja 2019, 22:24
Lokalizacja: pierdziszewo dolne suko

Re: VNM

Post autor: FruitOffTheWall »

Krzysiek czy bedzie odp na diss Bryxuli? I Bryxule i Ciebie lubie, powinniście razem coś nagrać, ale jako człowiek posiadający feat z tombem, powinieneś odpowiedzieć na diss
rip zioloziolo
Czas zapierdala? Może ziomie po koksie
Zapierdalala w Las Palmas, nie Europie Wschodniej
https://www.last.fm/user/Tommy_Ovocetti

owoc dziwko może wszystko
Awatar użytkownika
bylerymdorymu
Posty: 342
Rejestracja: 27 mar 2026, 22:20

Re: VNM

Post autor: bylerymdorymu »

przecież już jest w app :dunno:
CEO
Dołącz do naszej firmy:
viewtopic.php?t=13333

SLG appka na Google Play:
viewtopic.php?t=13156

Sociale:
https://www.youtube.com/@TakiJedenKrzysztof
Awatar użytkownika
JANPALONY
Posty: 371
Rejestracja: 18 mar 2021, 20:26

Re: VNM

Post autor: JANPALONY »

W ogóle mi się wydaje, że ten zwrot "fchuj skiiila" to też jakaś inspiracja Mesem, który w każdym wywiadzie i dissie reprezentował postawę "ego top" i przypominał jak genialnym raperem jest i ile ma skilla.

IMO VNM ostatni raz był sobą na EDKT. EDKT dało hajs więc nagrał ProPejn o niczym i potem wszedł na "ambitne loty" i wkręcił sobie bycie Mesem v2. Na Klaud N9jn nawet nagrał kawałek wcielając się w Mesa. On chce być Mesem, ale przegrywa to z kretesem.
Awatar użytkownika
jajca
Posty: 15143
Rejestracja: 10 maja 2019, 10:47

Re: VNM

Post autor: jajca »

no mes wątpiącym w ukazanie sie dissu oficjalnie dał słowo skilla, że będą zadowoleni z koncowego efektu, zreszta nawet u tedego padl wers "jestes debilem ze skillem", motyw skilla dosc czesto przewija sie w tym uniwersum ogolem
saturn pisze: ↑11 lis 2025, 21:56 jądra muszą być wyczyszczone z nasienia
ffeee pisze: ↑03 cze 2026, 8:29 jedyną przeciwwagą do złodziejstwa i hipokryzji pisu oraz nacjolów konfiarzy jest obecny rząd
Zdzich
Posty: 12
Rejestracja: 23 paź 2019, 23:55

Re: VNM

Post autor: Zdzich »

JANPALONY pisze: ↑dzisiaj, 11:57 On chce być Mesem, ale przegrywa to z kretesem.
A kim on nie chciał być? :eek: Zarzuty Jimsona nie były bezpodstawne i już wtedy były głosy, że VNM bardzo "inspiruje" się innymi i to nie był wymysł Jimsona, a po prostu podsumowanie jego kariery. O ile każdy polski raper patrzy na innych z Polski czy zza oceanu i coś dla siebie bierze, tak VNM i WENA to dla mnie byli raperami w dobrym miejscu i w dobrym czasie, czyli na boom na podziemie po przede wszystkim Smarkim, ale też po Jimsonie, Wankeju czy Tetrisie. VNM i Wudoe to po prostu trafili w dobrym momencie i mieli więcej zaparcia niż pozostali i to pociągnęli. Chociaż byli gorszymi raperami, to determinacja ich popchnęła dalej, może poza Tetrisem, który też wyszedł na legal i kilka płyt wydał. Venom i Wena to dla mnie definicja "rzemieślniczego" rapu, gdzie czuję, że oni mają (albo mieli) większość elementów tworzących rapera na przyzwoitym poziomie, ale całość brzmiała... no właśnie "odtwórczo"? I dlatego propsuję Venoma za te gówniane porównania i bekowe wstawki, bo to było właśnie "jego" w tym wszystkim. To go wyróżniało. Wena za to był wkurzonym dzieciakiem czy tam młodym facetem. O ile słuchając Smarka czy Wankeja to czuć było ten luz, brzmiało to naturalnie i nawet jak rzucali czymś absurdalnym, to czuć w tym to, że tak właśnie chcieli. Tak V zawsze był tym z kijem w dupie, spiętym, który napisał byle co, ale czuje się jakby stworzył arcydzieło. Dodając do tego odpowiednio agresywny podkład i wkurwienie w głosie - dawało to dobrą kombinację. Nic nadzwyczajnego, ale dającego się posłuchać i to nie raz. Ale VNM nigdy nie miał zbyt wiele ciekawego do powiedzenia. Wena też nie. To truskulowe głowy, które nie są w stanie za bardzo niczym zaskoczyć w treści, nigdy nie byli. Nawet Tetris, który na początku był tym refleksyjnym, poruszającym wrażliwsze tematy, to dorósł, jego fani też dorośli i nawet jego te lata i kolejne legale "wykastrowały" z tego sznytu. Teraz się spełnia zawodowo przy rapie i muzyce ogólnie, ale już nie ma ciśnienia na tworzenie. Pozostali wymienieni, czyli Wankz czy Jimson też dorośli i jak robią to do szuflady albo raz na ruski rok, z zajawki czy może potrzeby wyrzucenia czegoś z siebie. Wena wycofał się na jakiś czas i doszedł do wniosku, że w zalewie nowej fali, to niektórym starszym słuchaczom średnio to pasuje, to jedzie na sentymencie. Tekstowo jest właśnie jak dawniej (co jest postępem, bo jak nawijał o butach to było po prostu chujowo), jakościowo i skillsowo "odtwórczo" (też jak zawsze), ale propsy zbierze, bo brzmi to inaczej niż większość, która teraz wychodzi. Wena zrozumiał swoje mocne strony i swoją niszę. Po tym jak legale go wykastrowały do samego spodu, to rebranding zrobił całkiem udany. Nie ma zbyt wiele ciekawego do powiedzenia, to powie o tym, że jest wkurwiony i że jest dobry. Nic odkrywczego. Ale na dobrych bitach, charyzmatycznie, z odpowiednim wkurzeniem w głosie. Jakby wyjął odrzut z Wyższego Dobra i nagrał na nowo, z nowszym bitem. Leci na nostalgicznej strunie po bandzie. Ale dla 40+, którzy dalej słuchają rapu, ale mają na niego mniej czasu, to może być przyjemna podróż w czasie.

VNM za to już dawno poczuł, że jest kimś więcej niż gościem od rzucania sucharami i bekowymi linijkami i on już nie chce zejść z tej drogi. Przy czym nie wiem, po czym wnioskował, że jest kimś więcej? Po propsach od Brudnych Serc, Szybkiego Szmalu czy Sokoła? Po docenieniu przez Mesa czy Pezeta? Jakby nie wiedział, że w tej branży klepią się po plecach i liżą po dupach, gdy to korzystne? Był na fali, to większość mu złego słowa nie powie, a się podczepią, bo będą mieli feata i otworzenie na nowych fanów. Albo po prostu razem pili, ćpali i się skumplowali i głupio było im powiedzieć cokolwiek złego do tak wczutego gościa, który myśli, że tworzy arcydzieła, chociaż wszyscy widzą, że to po prostu co najwyżej porządny rap, ale nic przełomowego?

Jimson zarzucał mu kopiowanie Eisa czy Pezeta, potem V próbował poniekąd pokazać wszystko, co najlepsze z podziemia w swojej osobie i mocno to było widać w nim. Próbował też storytellingów niczym Sokół. Potem próbował śpiewać jak Drake. Następnie próbuje być Mesem z ostatnich lat, czyli artysta pełną gębą. Co sprawia, że nazywam go "rzemieślniczym"? Właśnie to, że w niczym nie brzmi dobrze. Potrafiło to być słuchalne na krótko, w pojedynczych trakach, ale na dłuższą metę, to wychodziły olbrzymie braki - w tekstach, we flow, w sposobie rapowania, w muzykalności, w autentyczności. Jedyne, gdy dla mnie brzmiał autentycznie to jak był młody, rapował na agresywniejszych bitach, ograniczał storytellingi do jednego na album, sporo jego kretyńskich porównań i absurdalnych palnięć, zero artystycznego zacięcia, po prostu wkurzone wyrzucanie rapu o rapie z przyzwoitym flow i wymuszonymi wielokrotnymi. W tej konwencji V brzmiał dla mnie najlepiej. Dalej było mocno rzemieślniczo i na zasadzie "gdzieś już to słyszałem", ale właśnie ten dodatek jego głupot nadawał temu ciekawej mieszanki.

Dlatego kopiowanie czy "inspirowanie" to stały motyw dla VNM-a. Przy czym kiedyś to przeszkadzało mniej, bo brzmiało to lepiej. Ale kopiowanie storytellingów Sokoła, który w zasadzie tylko dzięki temu jest tu, gdzie jest? Musiało to wypaść fatalnie. A kopiowanie Mesa? Mes potrafi śpiewać, jest melodyjny, potrafi nawet bity sobie trzaskać, ma wszechstronne flow, właśnie dzięki muzykalności. Gada czasem straszne bzdury, ale nawet wtedy to na ogół jakoś brzmi. VNM ma bardzo ograniczone możliwości flow, nie ma za grosz melodyjności w duszy (najlepiej wychodzi jak refren robi rapowy lub ktoś inny go wykonuje), a dodatkowo nie ma w sobie tego skrzywienia TTM, który pozwala czasem być tak odstrzelonym, że to aż zabawne. VNM potrafił to stosując te swoje porównania, ale mocno je ograniczył. Próbuje łapać lot, ale nawet tona koksu nie czyni z niego kogoś tak kreatywnego jak Mes.

Twórczość internetowa z jednej strony wydaje się być ciekawa. Ale im więcej go czytam, tym bardziej mnie męczy. Mes też, ale u niego ten próg jest o wiele dalej posunięty. Mes potrafi być takim deklem, że aż czytanie jego wysrywów to mieszanina niedowierzania i śmiechu. Czytanie Venoma to na początku lekka beka, potem męczarnia, a na końcu tylko niedowierzanie, że facet ma ponad 40 lat już, a nie 13. I gdyby chociaż te snippety były sztosami, ale z tego co słyszę to tam dalej jest "nowy VNM", tylko jeszcze bardziej niż do tej pory. Oczywiście, że sprawdzę jak wyjdzie, bo może będą jednak jakieś bekowe momenty. Ale jak będzie tam więcej wycia, że ma "w chuuuuj skiiilaaa", to nie będzie z tego sukcesu w ogóle.
Awatar użytkownika
bylerymdorymu
Posty: 342
Rejestracja: 27 mar 2026, 22:20

Re: VNM

Post autor: bylerymdorymu »

Zdzichu gdybyś odszedł po pierwszym poście byłbyś legendą jak smark, po drugim zjechałeś na teta/wenę

Edit: więcej leveli w moim app SLG rhymes na Google Play
CEO
Dołącz do naszej firmy:
viewtopic.php?t=13333

SLG appka na Google Play:
viewtopic.php?t=13156

Sociale:
https://www.youtube.com/@TakiJedenKrzysztof
Awatar użytkownika
Burak
kadłub chuj
Posty: 12059
Rejestracja: 17 kwie 2019, 16:09

Re: VNM

Post autor: Burak »

Kiedy aplikacja na iOS?
Podpisz Europejską Inicjatywę Obywatelską - Stop Killing The Internet: No Digital ID & No Age Verification
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE FROMAGE
FREE HULAKA
FREE RYDA
Zdzich
Posty: 12
Rejestracja: 23 paź 2019, 23:55

Re: VNM

Post autor: Zdzich »

A to moja wina, że ich legale były o wiele gorsze od tego, co robili w podziemiu? :cool: To oni mogli odejść, wzorem Smarka, i też byliby legendami, nieco mniejszymi od Gluta, ale jednak legendami. Zostali i mocno nadszarpnęli swoją reputację. Ale rap to zabawa dla młodych i wkurwionych, ewentualnie dla odstrzeleńców, a nie dla opasłych kotów, którzy tylko marzyli o legalu, więc jak to osiągnęli to się okazało, że niewiele więcej mają do przekazania :dunno: I mówię to jako fan tamtych czasów (i nie tylko tamtych) i tych raperów.

Z Tetem to w ogóle ciekawa sprawa, bo jego mixtape'y i Dwuznacznie (czyli pierwszy legal) mi się bardzo podobały i to był zapewne jego peak, dopiero potem zaczął się zjazd. Znalazł kobietę, dzieciaka miał. No nie wpłynęło to najlepiej na jego twórczość ;) Venom za to nie ma rodziny, każda baba go zostawiła, a też zjazd zaliczył straszny, więc może to nie w tym tkwi sedno, a w metryce i okresie przydatności ;)
Jasion94
Posty: 1347
Rejestracja: 23 maja 2019, 19:48

Re: VNM

Post autor: Jasion94 »

Ogólnie co jak co, to myślę że na ten moment VNM wyewoluował w dość oryginalnego rapera. Z tego kopiowania Pezeta, Smarka, Drake'a, Kendricka, J Cole, Mesa, wytworzyła się po latach taka mieszanka, i popłuczyna że nie wiem czy jest taki drugi raper na świecie xd Nawet na chwilę obecną to mi się z nikim nie kojarzy, pomiędzy nim a Drake to raczej już jest mało co wspólnego. Chodzi tu o flow, teksty, osobowość, całość postaci. Istnieje wiadomo kilka typów osobowości raperów, takich archetypów na ten moment, np chłop co był raperem, z czasem założył swoją wytwórnię i jest takim "ojcem" dla innych raperów, to w tą rolę wchodzą Białas, albo Sokół. Ostry koleś który miał problemy z używkami, od tego odbił, i teraz dobrze się prowadzi - Peja, Kękę. Offowy raper, grający dla słuchacza który na codzień nie słucha rapu - Fisz, Taco. I tak dalej, i tak dalej. Ale kurwa tego co odpierdala VNM, raczej nawet ciężko to kurwa nazwać xd Próba opisania tego przypomina relację Jana Wolskiego, z lądowania UFO w Emilcinie
Dla mnie razem z Mesem, to jest ścisły top tego roku, do obserwowania, i śledzenia kariery

EDIT Teraz wpadł mi do glowy Belmondo, ale to też całkiem inny rodzaj czopki, jednak poziom wyżej lot. A VNM w tym swoim upadku, jest taki jednak, sam nie wiem. Smutno śmieszno rozczulający
Ja nie podstawowy
Awatar użytkownika
CCORD
Posty: 734
Rejestracja: 04 lut 2023, 12:03

Re: VNM

Post autor: CCORD »

Zdaję sobie sprawę, że to nic nowego, ale kolaboracyjny album Mesa z VNMem to coś, czego ta scena (albo przynajmniej to forum) naprawdę potrzebuje i mówię to bez sardonizmu. VNM najemca, Mes landlord i rozmawiają jak Laik miał z Biszem.
Albo coś z Belmondo, ale to już bardziej w kategorii fanfikcji.

A co do samego Venoma, to ja go nigdy nie słuchałem w zasadzie, pamiętam tylko, że w gimnazjum kolega był jego wielkim fanem i często o nim mówił (ja wtedy rapu nie słuchałem), widząc jak odleciał, trochę mi szkoda, że tak się zagubił.

Czy z tamego "pokolenia" (Smarki, Dinale, Jimson, VNM, Wena itp. wiecie o co chodzi) ktoś jest jeszcze aktywnym raperem, który regularnie nagrywa i dobrze to brzmi? Wena?
Chyba tylko Zkibwoy mi przychodzi do głowy, ale w sumie to Psiakrew była 7 lat temu. Nie liczę takich pojedynczych luźnych kawałków Jimsona.
Jasion94
Posty: 1347
Rejestracja: 23 maja 2019, 19:48

Re: VNM

Post autor: Jasion94 »

Ja też o tym marzę, a najbardziej o kawałku na dwa głosy, gdzie Mes rapuje z strony wynajmującego, a V najmującego. I rapują o swoich problemach
V : Dzwonie kurwa do landlorda, od godziny cisza w słuchawce, nie ma prądu w gniazdku, co jak sobie coś nagrać zachce ?
M : Echhh..... dzwoni znowu ta sierota, pewnie chodzi o gnia-zdka, jadę akurat do bejbi mama, odwiedzić syna z resorakiem na-scar
Ja nie podstawowy
Zdzich
Posty: 12
Rejestracja: 23 paź 2019, 23:55

Re: VNM

Post autor: Zdzich »

CCORD pisze: ↑dzisiaj, 13:37 Czy z tamego "pokolenia" (Smarki, Dinale, Jimson, VNM, Wena itp. wiecie o co chodzi) ktoś jest jeszcze aktywnym raperem, który regularnie nagrywa i dobrze to brzmi? Wena?
Z tamtego podziemia? NIkt w zasadzie. Wena, ale to brzmi jakby wyciągnął po prostu z szuflady nagrania sprzed kilkunastu lat. Ich główną motywacją była albo zajawka i pochłonęła ich praca (Smarki, Jimson, Wankej) albo legal, który był początkiem ich końca. Wena od jakiegoś czasu próbuje się odbić. I to w zasadzie ciekawe, że on był z tej listy zapewne najsłabszym raperem, a kończy chyba najlepiej (pod względem rapowym) z nich wszystkich.
Awatar użytkownika
Jasek
Posty: 4279
Rejestracja: 17 kwie 2019, 22:22

Re: VNM

Post autor: Jasek »

Jasion94 pisze: ↑dzisiaj, 13:43 Ja też o tym marzę, a najbardziej o kawałku na dwa głosy, gdzie Mes rapuje z strony wynajmującego, a V najmującego. I rapują o swoich problemach
V : Dzwonie kurwa do landlorda, od godziny cisza w słuchawce, nie ma prądu w gniazdku, co jak sobie coś nagrać zachce ?
M : Echhh..... dzwoni znowu ta sierota, pewnie chodzi o gnia-zdka, jadę akurat do bejbi mama, odwiedzić syna z resorakiem na-scar
Technikolor
cztery żubry i dwie kurwy
Awatar użytkownika
bylerymdorymu
Posty: 342
Rejestracja: 27 mar 2026, 22:20

Re: VNM

Post autor: bylerymdorymu »

Zdzich pisze: ↑dzisiaj, 13:48
CCORD pisze: ↑dzisiaj, 13:37 Czy z tamego "pokolenia" (Smarki, Dinale, Jimson, VNM, Wena itp. wiecie o co chodzi) ktoś jest jeszcze aktywnym raperem, który regularnie nagrywa i dobrze to brzmi? Wena?
Z tamtego podziemia? NIkt w zasadzie. Wena, ale to brzmi jakby wyciągnął po prostu z szuflady nagrania sprzed kilkunastu lat. Ich główną motywacją była albo zajawka i pochłonęła ich praca (Smarki, Jimson, Wankej) albo legal, który był początkiem ich końca. Wena od jakiegoś czasu próbuje się odbić. I to w zasadzie ciekawe, że on był z tej listy zapewne najsłabszym raperem, a kończy chyba najlepiej (pod względem rapowym) z nich wszystkich.
Niestety. Tak jest, że masz raperów, którzy po prostu są trochę naturszczykami i mają jeden określony styl, który się wpisuje w dsny trend, ale żeby być pro i mieć longevity musisz się dopasować i odnajdywać wiele razy. Myślę, że pezet jest dobrym przykładem, natomiast jeśli wezmę takiego eisa, który był przejebany nie sądzę, żeby on się umiał dalej w różnych stylach odnajdywać placząc, że rzucila do dupa, dlatego może dobrze, że odszedł.
CEO
Dołącz do naszej firmy:
viewtopic.php?t=13333

SLG appka na Google Play:
viewtopic.php?t=13156

Sociale:
https://www.youtube.com/@TakiJedenKrzysztof
Awatar użytkownika
2rzyn
Posty: 11858
Rejestracja: 17 kwie 2019, 17:42
Lokalizacja: Wrocław

Re: VNM

Post autor: 2rzyn »

jajca pisze: ↑dzisiaj, 12:12 no mes wątpiącym w ukazanie sie dissu oficjalnie dał słowo skilla, że będą zadowoleni z koncowego efektu, zreszta nawet u tedego padl wers "jestes debilem ze skillem", motyw skilla dosc czesto przewija sie w tym uniwersum ogolem
Slowo skilla do mnie napisal wtedy :D

Oczywiscie mes ma skilla , vnm to styl debila
Jose pisze: ↑08 lut 2026, 22:48 Dlaczego 2rzyn Królem Jest
Zdzich
Posty: 12
Rejestracja: 23 paź 2019, 23:55

Re: VNM

Post autor: Zdzich »

bylerymdorymu pisze: ↑dzisiaj, 13:54 mają jeden określony styl, który się wpisuje w dsny trend, ale żeby być pro i mieć longevity musisz się dopasować i odnajdywać wiele razy.
Zawsze można robić n-tą płytę o tym samym jak kolesie z JWP i może to nudne, to stałych odbiorców na to jakoś mają :cool:

Wg mnie jedynym, który mógłby się z tego pokolenia przebić na stałe i być w miarę elastycznym, to Smark, który był już wtedy wszechstronnym raperem pod względem brzmienia, dodatkowo jego kawałki były różnorakie, ale jednak w każdym brzmiał całkiem dobrze, czy to gadał o butach, o dupach czy o rapie. Pewnie też prędzej czy później, by się przejadł, ale wg mnie poprzeczka była tutaj znacznie wyżej niż u VNM-a czy Weny.
Awatar użytkownika
bylerymdorymu
Posty: 342
Rejestracja: 27 mar 2026, 22:20

Re: VNM

Post autor: bylerymdorymu »

Burak pisze: ↑dzisiaj, 13:20 Kiedy aplikacja na iOS?
Myślę, że na ten moment nie ma sensu. Gra ma 50+ pobrań i to głównie randomów spoza forum. Zrobienie iOSa nie jest problemem, ale pytanie po co.

Co do docelowego app, w którym nawet jeśli udałoby się zdobyć:
- exclusive pikersa
- exclusive smarka
- adma w bieliźnie
nie jest jasne, czy Google tego nie zdejmie, bo OF to nie app, a platforma, a kawałki z przekleństwami co innego jeśli udostępniają sami artyści jak na Spotify, czy YT, a co innego jeśli w MVP byłoby mp3 zaszyte przez mnie. Oczywiście można też wtedy nie robić tego przez app tylko inne rozwiązanie.

Ale generalnie patrząc na to jak ciężko to ugryźć i jak niepewne są ewentualne zyski z tego plus to, że w zasadzie od razu trzeba by w to zainwestować cokolwiek nie chce mi się na ten moment tego kontynuować, z resztą nawet nie wiem jak skoro artyści nie odpowiadają. Kolejna sprawa, że jeśli chodzi o pikersa to bardziej tworzymy problem niż rozwiązujemy, bo jeśli chodzi o dwa pozostałem punkty myślę, że możemy powiedzieć, że dajemy ludziom content, którego by inaczej nie dostali.
Ostatnio zmieniony 08 paź 2026, 14:09 przez bylerymdorymu, łącznie zmieniany 2 razy.
CEO
Dołącz do naszej firmy:
viewtopic.php?t=13333

SLG appka na Google Play:
viewtopic.php?t=13156

Sociale:
https://www.youtube.com/@TakiJedenKrzysztof
Awatar użytkownika
Moltisanti
Posty: 5156
Rejestracja: 05 maja 2019, 21:11

Re: VNM

Post autor: Moltisanti »

@Zdzich dwa sławy, mielzky, paluch, oni chyba przebijali sie w podobnym okresie
Łąsą pisze: ↑31 gru 2020, 19:13 prędzej nastąpi zmiana systemu monetarnego niż stopy wrócą do poziomu 3-4%
Awatar użytkownika
FruitOffTheWall
Posty: 9929
Rejestracja: 07 maja 2019, 22:24
Lokalizacja: pierdziszewo dolne suko

Re: VNM

Post autor: FruitOffTheWall »

no najbardziej mnie bawi w venomie to przekonanie o swojej zajebistości w połączeniu z kryzysem wieku średniego oraz to jak vnm został z trendami w rapie w tyle, daje to kocioł beki z którego każdy może sobie nalewać na talerz i śmiać sie do rozpuku
rip zioloziolo
Czas zapierdala? Może ziomie po koksie
Zapierdalala w Las Palmas, nie Europie Wschodniej
https://www.last.fm/user/Tommy_Ovocetti

owoc dziwko może wszystko
ODPOWIEDZ