Zderzenie dwóch światów:
Filipek - freestylowiec, mocno wczuty w lirykę i panczlajny.
Koldi - reprezentant Alcomindz, prekursor trapu w Polsce.
Widzę tu pewne podobieństwa do ostatnio omawianych beefów.
Genezę konfliktu wyjaśnił Kolins w poście na Facebooku.
post Kolinsa
Po pierwsze bo najbardziej mnie to zniesmacza - screen z rozmowy MOJEJ z moją Olą (więc nie dziewczyna Koldiego, tylko dziewczyna Kolinsa) opublikowany na fanpagu Koldiego nie był zapalnikiem sporu, ani jego jakoś specjalnie ważnym zwrotem akcji bo spór poniekąd trwał od czerwca ubiegłego roku o czym parę zdań poniżej.
Dla ciekawskich: Moja Ola była na wspólnej posiadówce z Filipkiem, Lankiem i Kubą z Hip Hop Nigdy Stop gdzie kręcono klip wyżej wymienionych. Ola z Filipem nie przypasowali sobie towarzystwem - wymienili się bardziej lub mniej uprzejmymi komentarzami w swoje strony, a ja wiedząc o wszystkim live (+ będąc po 0,5 łychy) pod wpływem emocji zrobiłem 2 screeny z mojej konwersacji w której Ola powtarza słowa Filipa i wysłałem je Koldiemu z którym od kilku już godzin siedziałem na pw i wymienialiśmy się muzyką. W opublikowanym screenie napisane jest, że Filip powiedział, że ma już napisany diss na Koldiego oraz propsuje z obecnymi na posiadówce jego i moją postać i nasze działalności. Być może to było pod wpływem - nie wiem. Wiem, że nie powinienem tego screenować, alkohol i złość zrobiła swoje, ale Ola nie miała nic przeciwko. Już nie ważne. Następnego dnia zadzwoniłem grzecznościowo i już bez nerwów do Filipa żeby powiedzieć, że wczorajsze wybrane teksty w stronę mojej Oli mi się bardzo nie podobały i chciałbym wiedzieć co ma w tej sprawie do powiedzenia. Sprawa została wyjaśniona, nie ma bólu - jesteśmy z Filipem na czysto, wydarzenia z dnia poprzedniego to był splot alkoholu i nieporozumień. Rozumiem to. Zostałem przeproszony, Ola również. Życzyłem Filipowi udanego koncertu ponieważ jechał właśnie z Tarnowa do Krakowa supportować Patokalipsę. Pod koniec rozmowy telefonicznej - Filip poprosił mnie o numer do Koldiego bo chciał się z nim spotkać. Zupełnym zbiegiem okoliczności tego samego dnia wyszedł track z mixtapu Dinx, Jebanie, Cośtam (który od jakiegoś czasu można było zakupić fizycznie więc to było nagrane już jakiś czas temu bo wytłoczone przeca) pt. CZEGO TU SZUKASZ w którym Koldi poświęca linijkę Filipkowi (przypis: wspomniany wers to "masz pryszcze, masz wytrzeszcz i pizdę jak filipek - czyli wielką"). Filipek w odwecie na swoim fanpagu zamieścił wpis "SHOW MUST GO ON" który był followupem do tytułu dissa Koldiego na Boneza "show must go off", (dopiero) po tym wpisie ZOSTAŁ ZAMIESZCZONY SCREEN Z ROZMOWY MOJEJ Z OLĄ po którym został nagrany i udostępniony diss na Koldiego pt. "Waszemu idolowi wpierdol spuściłem" który moim zdaniem był nawiązaniem do pierwszej bezksywkowej zaczepki Filipka w stronę Koldiego w tracku Filipka "Twoim idolom wódki nie lałem" w 2 zwrotce.
W czerwcu ubiegłego roku wybraliśmy się na mini trip z Koldim do Krakowa - pierwszego dnia gościł nas Zdrowus u siebie w domu. Następnego dnia Koldi grał na urodzinowym meczu Lanka RAPERZY vs PRODUCENCI, którego wieczornym afterkiem miał być koncert Quebonafide x Eripe w OFF CeNtrum, na którym jednym z supporterów był Filipek. Wchodząc z Koldim do klubu zaczepiła nas kilkuosobowa grupka fanów żeby zbić piątki i zrobić sobie zdjęcia - na tyle dobrze nam się z nimi gadało, a muzyka na scenie nie bardzo nam odpowiadała (prócz ciekawości jakie show zrobią Que i Rip - wtedy staliśmy obok sceny z tego co pamiętam z Deysem), że zostaliśmy w sektorze barowym z fanami waląc dinx. Po koncercie w kilkunastoosobowej ekipie poszliśmy najzwyczajniej w świecie walić dinx w plenerze. Rapery i producenty. Dużo się działo tego wieczora, były spory między wybranymi jednostkami i z tego co pamiętam była również cięta gadka Koldiego z Penxem o której wspomniał Filip w swoich wersach - ale podczas tego sporu stałem z boku (rzecz jasna gotowy wlecieć z buta w razie potrzeby - lecz takiej potrzeby po prostu nie było), Koldi fizycznie nie stał za moimi plecami - spór ten zakończył się małym czelendzem między Penxem, a Koldim - do wypicia chyba było 200ml czystej - duszkiem z butli - jeden i drugi wykonał i zbili sobie piątki. Nie uważam, żeby Filip był trzeźwy tego wieczoru ponieważ wszyscy byliśmy zdrowo porobieni. Tego wieczoru miałem z tego co pamiętam również ciętą wymianę słów z Penxem co mogło zostać odebrane przez Filipa jako gadka w sprawie Koldiego. Serio nie pamiętam już dokładnie. W tym czasie ode mnie parę bomb dostał jakiś fan w bluzie patokalipsy który się spruł do Koldiego o jakąś głupotę (i koldi chciał go dźgać plastikowym nożem xPP) bo najzwyczajniej w świecie nie miałem cierpliwości, nie dlatego, że Koldi poprosił mnie o pomoc alboco, oczywiście godzinę później po płaczu swojej dziewczyny wspomniany fan przyszedł i przeprosił bo to było nieporozumienie i sprawa była czysta, chyba jeszcze z tym fanem jakąś wódkę przechyliłem na zgodę, nieważne.
Tego wieczora działo się naprawdę dużo i uważam, że wiele rzeczy które się działy w Krakowie - w Krakowie powinny zostać, ale już za późno.
Koldi o genezie beefu
dissy
Spoiler
Spoiler
Spoiler
Spoiler
Spoiler
Spoiler
Warto też odnotować, że po latach panowie pogodzili się.











