Jak to jest, że ci wszyscy komercyjni artyści, często wyśmiewani za zbytnie skupienia na wizerunku jednocześnie mają często największą wiedzę o hip hopie?
Taki Sentino, Żabson, Malik i Hellfield mają większą wiedzę niż taki Tede czy Pezet
no właśnie jestem w szoku jak odpaliłem sobie Scooby do ya i jakie to jest hip hopowe, nadal dobre, a jednocześnie jaka pamięc o nim jest chyba jednak przykurzona. Wszyscy warszawa to warszawa tamto z prekursorstwem a przecież to się działo gdzie indziej (choćby też w Katowicach). Przeskok poziomu był ogromny. No ale chyba już ktoś tutaj wspominał że nie bez znaczenia dla sprawy był warszawocentryzm
co przez to rozumiesz?
Sporo też pewnie wiek tutaj robi. Porównujesz 50 letnich dziadków do raperów 10-15-20 lat młodszych. Tedemu i Peji się już pewnie nie chce słuchać, bo w rapie słyszeli już wszystko, mają swoje ugruntowane style i niezbyt są chętni na kradzież hitów inspirowanie się nowościami, gdzieś tam zajawka trochę uleciała pewnie przez te lata. Peja od zawsze kojarzył mi się z gościem co ma ogromną wiedzę o rapie, w domu ma ścianę z płytami porównywalną z tą z CGMu, pewnie wiele perełek by się tam znalazło, ale dopuszczam myśl, że jako zatwardziały truskul, który bardzo długo był odporny na nowe brzmienia mógł w połowie lat 2010 przestać się interesować nowościami, nie wiem jak teraz kiedy jest bardziej otwarty, może się przeprosił z rapem. Tede też te 10 lat temu był na bieżąco z tego co mówił i co dało się usłyszeć na płytach i wywiadach, a potem wymyślił sobie słuchanie ruskiego disco.oldschool pisze: ↑31 lip 2026, 16:11 No to, że nie dość, że te wszystkie Maliki czy Sentiny są na bieżąco od lat z tym co wychodzi zagranicą (muszą mieć inspiracje czy jakby ktoś inaczej nazwał muszą mieć z czego zajebać kolejne hity), to jeszcze w małym palcu mają starsze rzeczy, których słuchali za młodego.
A taki Pezet jak go pytali w wywiadach jakie 3 płyty z ostatniego roku poleca to miał problem wymienić czy Tede, który sobie wkręca jakieś jazdy, że on to rapu nie będzie słuchał tylko rosyjskiego disco jadąc rowerem. Pewnie ich solidna wiedza się kończy na latach 90 + parę artystów typu Future, Lil Wayne czy Travis Scott.
akurat pezet to komercja komercja to mnie właśnie irytuje bawi się w to pezet ten warszawski huujek
Nie dość, że wybrałeś przykłady pod tezę, to jeszcze na przeciwstawienie dla komercyjnych raperów zbytnio skupionych na wizerunku wybrałeś Tedego i Pezeta.
chuj wie moze ziomek ma racje
Mam małego, a rapuję jakbym miał dużegoprzyszedłem się tu napierdalać a nie kurwa jakieś Ania powiedziała czy kurwa Klaudia