Starcie legend cz. 7 - Peja "Na legalu?" vs Tede "S.P.O.R.T."
- marmolad_k2
- Posty: 6399
- Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18
Re: Starcie legend cz. 7 - Peja "Na legalu?" vs Tede "S.P.O.R.T."
Sama prawda powyżej

Re: Starcie legend cz. 7 - Peja "Na legalu?" vs Tede "S.P.O.R.T."
S.P.O.R.T. drugi najbardziej overrated album w polskim rapie, zaraz za Skandalem
- marmolad_k2
- Posty: 6399
- Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18
Re: Starcie legend cz. 7 - Peja "Na legalu?" vs Tede "S.P.O.R.T."
Nie kumasz? Znaczy coś cię ominęło
Bardziej niż wtedy już się nie da prościej
A ja tu teraz to ten sam gość jest
A tamten album to stworzył pośpiech
Musiałem nagrać i oddać coś jej
Dlatego tyle freestyle'u miernoty jest na SPORCIE
- igorzastyy
- Posty: 1939
- Rejestracja: 12 mar 2023, 22:57
Re: Starcie legend cz. 7 - Peja "Na legalu?" vs Tede "S.P.O.R.T."
To jest kolejny punkt dla Sportu. 4 na 10 Polaków wybiera niedopracowaną, robioną na szybko, opartą w jakiejś części na freestylach płytę Jacka Granieckiego, zamiast dopracowanego krążka Ryszarda Andrzejewskiego. Tu powinien być nokaut i co najmniej 9 do 1, a czworo ludzi to już mogłoby koło poselskie w sejmie założyć. To nie jest liche.
Re: Starcie legend cz. 7 - Peja "Na legalu?" vs Tede "S.P.O.R.T."
na legalu było nagrane w tydzień po tym jak cały nagrany materiał poszedł się jebać wraz z uszkodzeniem dysku
MÓJ TEMACIK! -> viewtopic.php?t=10448
DJ SCREW VS HEWRA/MOBBYN
-> https://www.youtube.com/watch?v=C2KMna2KQK0
Re: Starcie legend cz. 7 - Peja "Na legalu?" vs Tede "S.P.O.R.T."
Tede też jakoś w tydzień z hakiem nagrał Sport jak mu żona Kozaka chciała samochód zabrać i wstrzymać resztę kasy za płytę xD Jakby Kozak nie zapłacił większości z góry to pewnie by Jaca nagrał coś bardziej postaranego, a tak to dostał samochód, dostał większość kasy za płytę zanim ją jeszcze wydał to co się dziwić, że mu się nie chciało.
- TooMuchSmoke
- Posty: 440
- Rejestracja: 09 lut 2025, 20:23
Re: Starcie legend cz. 7 - Peja "Na legalu?" vs Tede "S.P.O.R.T."
No mnie to np. dziwi bo jednak jakaś ambicja, przynajmniej na początku tak mocnej i obiecującej kariery, powinna go pchać do przodu. Chyba zbyt wiele do roboty nie miał poza rzucaniem frisbee, graniem na konsoli i melanżowaniem, to mógł w międzyczasie coś nagrać
A czasu było w chuj, bo przecież Nastukafszy było nagrywane w 98 (premiera styczeń 99), a SPORT ukazał się ostatecznie w maju czy czerwcu 2001.
Re: Starcie legend cz. 7 - Peja "Na legalu?" vs Tede "S.P.O.R.T."
xdddTooMuchSmoke pisze: ↑27 maja 2026, 22:34 numer na fristajlu o II wojnie światowej z parą dałnów - co mogło pójść nie tak
cztery żubry i dwie kurwy
Re: Starcie legend cz. 7 - Peja "Na legalu?" vs Tede "S.P.O.R.T."
Żydzi nie maja lekko też
Do getta ich zamknęli murem otoczyli
Oni powstanie zrobili i nie dali wywieźć się
A Warszawiacy też w konspiracji je
I przemycali im broń i żywność też
Lecz walczyli do ostatniego człowieka
w ogóle nie mogę z tego jak tede tam na wyjebaniu nawija, to musiał być pomysł cne albo wujka, nie widzę tego inaczej
Do getta ich zamknęli murem otoczyli
Oni powstanie zrobili i nie dali wywieźć się
A Warszawiacy też w konspiracji je
I przemycali im broń i żywność też
Lecz walczyli do ostatniego człowieka
w ogóle nie mogę z tego jak tede tam na wyjebaniu nawija, to musiał być pomysł cne albo wujka, nie widzę tego inaczej
phobos pisze: skandowanie jebać pis pod cypisa to był wzniosły moment demokratycznego uniesienia
- TooMuchSmoke
- Posty: 440
- Rejestracja: 09 lut 2025, 20:23
Re: Starcie legend cz. 7 - Peja "Na legalu?" vs Tede "S.P.O.R.T."
Jaki urok osobisty musi mieć WSZ przy bliższym poznaniu, że był członkiem zarówno Baku Baku Składu, jak i Gi Gibon? To jest kurwa niezrozumiały fenomen.
- marmolad_k2
- Posty: 6399
- Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18
Re: Starcie legend cz. 7 - Peja "Na legalu?" vs Tede "S.P.O.R.T."
Może jest śmieszny po pijaku.
Re: Starcie legend cz. 7 - Peja "Na legalu?" vs Tede "S.P.O.R.T."
Z drugiej strony Tede od początku miał na celu zarabianie hajsu, Kiedy każdy mu mówi jakim jest zajebistym raperem, dostał samochód od wydawcy i mnóstwo pieniędzy, z czego większość wypłacona w formie zaliczki i ma hajs na balowanie na mieście, obracanie fajnych dziewczyn i granie w gierki na konsoli to wyobrażam sobie, że ostatnie o czym się myśli to nagranie płyty, za którą gratyfikację dostało się na długo przed jej stworzeniem xD Też by mi się pewnie nie chciałoTooMuchSmoke pisze: ↑28 maja 2026, 8:58 No mnie to np. dziwi bo jednak jakaś ambicja, przynajmniej na początku tak mocnej i obiecującej kariery, powinna go pchać do przodu.
Re: Starcie legend cz. 7 - Peja "Na legalu?" vs Tede "S.P.O.R.T."
głucha noc to takie drin za drinem, fajna zwrotka gospodarza a reszta pierdolenie, którego nie da się słuchać, przy czym występ rycha fajniejszy niż ten tedego
słyszałem wiele głosów, śmiech i płacz
poznałem wiele osób, których nie chcę znać
poznałem wiele osób, których nie chcę znać
Re: Starcie legend cz. 7 - Peja "Na legalu?" vs Tede "S.P.O.R.T."
lubie S.P.O.R.T., jest tam kilka bengerkow / klasykow jak np. Mroz, czy Wyscig Szczurow (ktory wciaga dupom cale na legalu, tzn tak sobie mowie bo bardzo lubie ten numer, a na legalu nie jestem w stanie przesluchac bo ciezko sie tego slucha). No, ale mniejsza z tym. Jak wychodzil SPORT to nie interesowalem sie hip hopem wiec nie wiem, jaki byl tego rzeczywisty odbior. Spotkalem sie natomiast z opinia, ze sport byl niedoceniony, zjechany w recenzjach itp. No i tu wchodzi moja rozkmina bo Tede, gdzies mowil, ze sport byl nagrany na odpierdol w 2 tyg. No to w sumie skad to oburzenie potem, ze plyta nagrana na szybko zebrala niskie recenzje? Tzn. to pytanie retoryczne bo pewnie chodzi o ego rapera TEDE. No, ale cmon' jakby to powiedzial Mes.
Ktos mi opowie, jaki byl rzeczywisty odbior sportu w dniu premiery? Tak poza Klanem, poza Slizgiem i poza recenzja Flinta.
Ktos mi opowie, jaki byl rzeczywisty odbior sportu w dniu premiery? Tak poza Klanem, poza Slizgiem i poza recenzja Flinta.
- gods bidness
- Posty: 4969
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Starcie legend cz. 7 - Peja "Na legalu?" vs Tede "S.P.O.R.T."
Na sporcie są rymu typu:
Dzisiaj na mieście spotkałem cię/
Dawno się nie widzieliśmy, eeee
Więc tak, słychać że to "fristajle".
Dzisiaj na mieście spotkałem cię/
Dawno się nie widzieliśmy, eeee
Więc tak, słychać że to "fristajle".
Re: Starcie legend cz. 7 - Peja "Na legalu?" vs Tede "S.P.O.R.T."
Dziwne ze tak na odpierdol to nagral biorac pod uwage ile nunerow w tym czasie bylo zrobionych (patrz bonusowe tracki wydane podczas reedycji). Zamiast wziac wszystko, wybrac najlepsze 12, dopracowac... ah ten tede jebany
Re: Starcie legend cz. 7 - Peja "Na legalu?" vs Tede "S.P.O.R.T."
Ogólnie problemem na całej przestrzeni kariery Tedego jest brak kontroli jakości. Jego płyty to hit or miss w zależności od formy w jakiej się znajdował w trakcie nagrywania. Gdyby niektóre jego płyty na zawsze zostały w szufladzie, a przy paru innych byłby bardziej selektywny i okroił je z kilku numerów to miałby jedną z najmocniejszych dyskografii w tym kraju. Bardzo duże amplitudy ma z płyty na płytę, a nawet w ramach jednej płyty. Najlepszy Tede jest lepszy do większości dukaczy w tym kraju, ale najgorszy Tede jest dużo słabszy niż średnia branżowa i często to zaniża mu oceny. Mam wrażenie, że u innych jakoś bardziej to jest zbalansowane. Zobaczymy co będzie na reedycji Sportu tej najnowszej gdzie będzie CD z odrzutami. Może tam się kryją jakieś perełki. Gdyby cała płyta na poziomie tracków, które tutaj się przewijają często wskazywane jako najlepsze to pewnie już na premierę płyta byłaby propsowana a nie dopiero po paru latach.
Re: Starcie legend cz. 7 - Peja "Na legalu?" vs Tede "S.P.O.R.T."
@Sionek ta plyta CD z odrzutami to juz wyszla przy poprzedniej reedycji, teraz bedzie po prostu na vinylu. Imo nie ma tam nic porywajacego.
Re: Starcie legend cz. 7 - Peja "Na legalu?" vs Tede "S.P.O.R.T."
Dlatego przez brak selektywnosci i zbyt duzy rozstrzal poziomu kawalkow, robienia na odpierdol, tede nie powinien nigdy trafic nawet do top 10 raperow w tym kraju
Re: Starcie legend cz. 7 - Peja "Na legalu?" vs Tede "S.P.O.R.T."
nie sledzilem wtedy recenzji, ale zajawkowicze jarali sie praktycznie wszystkim co wyszlo bo nie bylo tego za wiele, niezajawkowicze niby dystansowali sie od wszystkiego co wyszlo w rapie jako muzyką dla neandertali, ale jednoczesnie lubili znalezc sobie cos bezpiecznego zeby zamanifestowac swoja otwartosc.
Tede wlasnie mial dobry odbior, bo byl takim raperem srodka - jak na typa w dresie potrafil blysnac elokwencja, mial wiec potencjal na zjednywanie sobie fanow fisza, ktorzy gardzili patologią a'la molesta, ale jednoczesnie mial spore credibility wsrod patusow.
niedlugo po wyjsciu sportu byl z nim duzy wywiad w magazynie wyborczej (nie pamietam, czy juz byl przechrzczony na Duzy Format) i tede trafil na okladke w bandanie gib gibon skladu, a ona_jest_szmata.mp3 polecialo we wszystkich szkolnych salkach informatycznych w Polsce









