Starcie legend cz. 7 - Peja "Na legalu?" vs Tede "S.P.O.R.T."
- oKulTywowany
- Posty: 2749
- Rejestracja: 01 sie 2019, 0:33
Re: Starcie legend cz. 7 - Peja "Na legalu?" vs Tede "S.P.O.R.T."
Fajne czasy kiedy jeden i drugi ćpał
Do na legalu jakis lepszy sentyment
Do na legalu jakis lepszy sentyment
This page is no longer available.
- TooMuchSmoke
- Posty: 445
- Rejestracja: 09 lut 2025, 20:23
Re: Starcie legend cz. 7 - Peja "Na legalu?" vs Tede "S.P.O.R.T."
A i ważna kwestia: SPORT jest tragicznie zmasteringowany, mix też leży w wielu numerach, a Na Legalu brzmi zajebiście.
@DoubleB o kurwa bez kitu, pojebało mi się z kolejnymi płytami SLU, no to tym bardziej props dla Richie Richa
@DoubleB o kurwa bez kitu, pojebało mi się z kolejnymi płytami SLU, no to tym bardziej props dla Richie Richa
- gods bidness
- Posty: 4977
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Starcie legend cz. 7 - Peja "Na legalu?" vs Tede "S.P.O.R.T."
W ogóle jak tak o tym po latach myślę, to ten Peja - Na Legalu, to był straszny outlier w mojej karierze słuchacza hip hopu, bo jako młody nastolatek wtedy, nastawiony byłem na truskul, inteligentne teksty typu Sokół, Eldo i techniczne rymy typu Fokus, Pezet. A tu wchodzi se taka Peja z tą płytą i pamiętam, że ją ostro katowałem na kasecie. Na równi z Pezetem Muzyka Klasyczna.
Dziś mnie to nie dziwi, bo ona była może mniej technicznie zarapowana, ale jednak w dużej mierze truskulowa brzmieniowo (choć fakt, że dużo bardziej przebojowa, momentami niebezpiecznie skrecające w rejony brzmień Donia - ale jednak trzymająca w tym smak i umiar), a sam Ryszard miał ciekawsze historie do opowiedzenia niż jakiś Pezet.
Tam jest klasyk za klasykiem. Do SPORTu nigdy specjalnie się nie przekonałem, mimo że mu dałem wysoką ocenę w recenzji wszystkiego. Wtedy, dla mnie, młodego nastolatka, który dopiero się wgryzał w meandry polskiego hh, Tede był kolejnym warszawskim powolnym dukaczem typu Molesta, niczym się nie wyróżniał. Dopiero od 3H: HHH go doceniłem, bo zaczął gęściej rymować. I wyszedł z czymś ewidentnie nowym, czyli Joł Joł wielkie joł. To był uważam jego prawdziwy przełom w karierze.
Dziś mnie to nie dziwi, bo ona była może mniej technicznie zarapowana, ale jednak w dużej mierze truskulowa brzmieniowo (choć fakt, że dużo bardziej przebojowa, momentami niebezpiecznie skrecające w rejony brzmień Donia - ale jednak trzymająca w tym smak i umiar), a sam Ryszard miał ciekawsze historie do opowiedzenia niż jakiś Pezet.
Tam jest klasyk za klasykiem. Do SPORTu nigdy specjalnie się nie przekonałem, mimo że mu dałem wysoką ocenę w recenzji wszystkiego. Wtedy, dla mnie, młodego nastolatka, który dopiero się wgryzał w meandry polskiego hh, Tede był kolejnym warszawskim powolnym dukaczem typu Molesta, niczym się nie wyróżniał. Dopiero od 3H: HHH go doceniłem, bo zaczął gęściej rymować. I wyszedł z czymś ewidentnie nowym, czyli Joł Joł wielkie joł. To był uważam jego prawdziwy przełom w karierze.
Re: Starcie legend cz. 7 - Peja "Na legalu?" vs Tede "S.P.O.R.T."
moim skromnym zdaniem jemu ten głosik dobrze pasował na na legalu, potem jeszcze fitował na +/- dwóch kolejnych albumach (tylko z zupełnie innych względów), a potem już w zasadzie nieustanny regres oprócz beefu z tedim (więc nie miało to większego znaczenia), no ale dążę do tego, że ten vibe chudego szczurka ślizgającego się po streecie z piskliwym wokalem mocno buduje ten album i dla mnie to to jest mocna wartość dodana, chociaż rozumiem, że możesz odczuwać inaczej
średnie są i nie stoją nawet blisko pierwszego kalibra czy masz i pomyśl, ale z drugiej strony - zrobiły to, co miały zrobić, czyli wykreowały klimat tego krążka i przede wszystkim dały poczucie, że innych być nie miało prawa, np. nie-kocham hip hop - niby takie proste tym tym tym, ale w moim wyobrażeniu innych alternatywnych wersji tego numeru z innym bitem, zawsze zostałbym przy oryginale. jest jedna rzecz trochę chujowo pocięty sampel, tylko znowu - nie przeszkadza wspomniany mankament odbiorze, wgl jest to numer, który napierdalał chyba z co drugiego okna w co drugim bloku, kiedy szedłem se do podstawówki, może jedynie jestem bogiem mogło się z nim równać w takim kontekście
na legalu jest w punkt, głos na peja
Jantar czy Kukulska - wybrałbym mamę z dwóch
dzieciaki rozkminiały kim jest kurwa DJ Buhh
dzieciaki rozkminiały kim jest kurwa DJ Buhh
Re: Starcie legend cz. 7 - Peja "Na legalu?" vs Tede "S.P.O.R.T."
Jaki album mial wiekszy/jakikolwiek wplyw na scene?
"Na legalu?" oczywiscie
Ktory kawalek jest najlepszy z tych dwoch albumow?
Pewnie "Wyscig szczurow"
Kto ma wiekszy talent i lepiej rapuje? Oczywiscie ze Tede chociaz gorzej niz na nastukafszy.
Ktory album jest bardziej spojny? No raczej ze ten pejowski. Tede to nawet tytul plyty ma z pizdy wyjety.
Glos mimo wszystko na Sport chociaz czeaciej sluchalem w calosci na legalu Pejsona.
I jeszcze jedno: "glucha noc" no najbardziej przereklamowane gowno, nie jest nawet w top 10 kawalkow rycha, ma ułoma meditopcwela ktory brzmi jak fromaz ale z mozgiem (malym bo malym ale jednak). To tak jakby napisac ze pierdolone chujstwo "i just call to say i love you" to topka steviego wondera
"Na legalu?" oczywiscie
Ktory kawalek jest najlepszy z tych dwoch albumow?
Pewnie "Wyscig szczurow"
Kto ma wiekszy talent i lepiej rapuje? Oczywiscie ze Tede chociaz gorzej niz na nastukafszy.
Ktory album jest bardziej spojny? No raczej ze ten pejowski. Tede to nawet tytul plyty ma z pizdy wyjety.
Glos mimo wszystko na Sport chociaz czeaciej sluchalem w calosci na legalu Pejsona.
I jeszcze jedno: "glucha noc" no najbardziej przereklamowane gowno, nie jest nawet w top 10 kawalkow rycha, ma ułoma meditopcwela ktory brzmi jak fromaz ale z mozgiem (malym bo malym ale jednak). To tak jakby napisac ze pierdolone chujstwo "i just call to say i love you" to topka steviego wondera
- igorzastyy
- Posty: 1940
- Rejestracja: 12 mar 2023, 22:57
Re: Starcie legend cz. 7 - Peja "Na legalu?" vs Tede "S.P.O.R.T."
To jest props. Tylko tam Jacku zbliżyłeś się do mojego wybitnego poziomu, tylko ta płyta trzyma poziom w twojej dyskografii Jacku.baqlashan pisze: ↑27 maja 2026, 2:16Przecież to był pocisk ze tede ostatnio był rapowo na poziomie mesa kiedy ten jeszcze nie nawijał / stawiał pierwsze nieśmiałe kroki w rape co je wypierdywał do szafyigorzastyy pisze: ↑26 maja 2026, 20:44 Płyta S.P.O.R.T jest tak znakomita, że nawet Mes przyznał, iż Tede tym krążkiem zbliżył się do jego geniuszu
I bez podjazdu do mnie jak do Igi na korcie
Byłeś blisko mojej ligi na Sporcie
- Haczapurjan
- Posty: 4967
- Rejestracja: 28 lip 2025, 12:50
Re: Starcie legend cz. 7 - Peja "Na legalu?" vs Tede "S.P.O.R.T."
Nah, Mes w wywiadzie u Winiego (tym wywiadzie, który zapoczątkował beef) stwierdził, że Tede był najlepszy właśnie w latach 2000-2001, użył określenia "tops", a potem że już coraz gorzej, równia pochyła etc.
Re: Starcie legend cz. 7 - Peja "Na legalu?" vs Tede "S.P.O.R.T."
ja tak mam z drin za drinem, nie rozumiem fenomenu, jest sporo lepszych numerów na sporcie
Rydawarrior dostępny na wszystkich platformach streamingowych
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE FROMAGE
FREE ENZO
FREE NAFAS
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE FROMAGE
FREE ENZO
FREE NAFAS
Re: Starcie legend cz. 7 - Peja "Na legalu?" vs Tede "S.P.O.R.T."
Dokładnie tak jest właśnie jednym z nich
Rydawarrior dostępny na wszystkich platformach streamingowych
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE FROMAGE
FREE ENZO
FREE NAFAS
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE FROMAGE
FREE ENZO
FREE NAFAS
- Haczapurjan
- Posty: 4967
- Rejestracja: 28 lip 2025, 12:50
Re: Starcie legend cz. 7 - Peja "Na legalu?" vs Tede "S.P.O.R.T."
"Wyścig szczurów" na bicie Mariana to "TOPS".
Spoko jest też wersja Seniorita (od Pezeta) blend, którą grał na koncertach, ale w necie nie mogę znaleźć nigdzie
E:
Urywek z koncertu jedynie
Spoko jest też wersja Seniorita (od Pezeta) blend, którą grał na koncertach, ale w necie nie mogę znaleźć nigdzie
E:
Urywek z koncertu jedynie
Ostatnio zmieniony 27 maja 2026, 12:51 przez Haczapurjan, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Starcie legend cz. 7 - Peja "Na legalu?" vs Tede "S.P.O.R.T."
kolejnom butelkę w renke wzioł jooł
nie no, fajny melanżowy numer, tylko może przemawiają przez was panowie takie retrospekcje, że już każda gimnazjalistka i każdy gimnazjalista przeruchali ten numer (i się do tego numeru), także kazek czy mobbyn było wybawieniem na tych imprezach w późniejszych latach
nie no, fajny melanżowy numer, tylko może przemawiają przez was panowie takie retrospekcje, że już każda gimnazjalistka i każdy gimnazjalista przeruchali ten numer (i się do tego numeru), także kazek czy mobbyn było wybawieniem na tych imprezach w późniejszych latach
Jantar czy Kukulska - wybrałbym mamę z dwóch
dzieciaki rozkminiały kim jest kurwa DJ Buhh
dzieciaki rozkminiały kim jest kurwa DJ Buhh
- scam_sakawa
- Posty: 9900
- Rejestracja: 24 kwie 2019, 8:43
Re: Starcie legend cz. 7 - Peja "Na legalu?" vs Tede "S.P.O.R.T."
moim zdaniem to nie był pocisk, a props, że Tede nagrał kiedyś zajebistą płytę i miał formę
Wszystkie moje posty są wyłącznie fikcją literacką i nie mają żadnego pokrycia w rzeczywistości.
Re: Starcie legend cz. 7 - Peja "Na legalu?" vs Tede "S.P.O.R.T."
cięzko w chuj niee, ale dałem na sport, sprawdziłem po tracklistach i jakoś jednak tdf, ale ciężary mocno bo tracklista pei też mocny sentyment...w sumie to nie wiem teraz hehe...huj już poszło

Hyphap! |
|
Re: Starcie legend cz. 7 - Peja "Na legalu?" vs Tede "S.P.O.R.T."
sport bez podjazdu, więc w tym starciu wygrywa Poznań
Re: Starcie legend cz. 7 - Peja "Na legalu?" vs Tede "S.P.O.R.T."
najlepsze w sporcie jest to, że mógł zostać rzucony ten follow up na 3h

Pogodziłeś się ze "SPORTem" w końcu
Po tym jak rozpierdoliłem Obrońców
Jantar czy Kukulska - wybrałbym mamę z dwóch
dzieciaki rozkminiały kim jest kurwa DJ Buhh
dzieciaki rozkminiały kim jest kurwa DJ Buhh
- gods bidness
- Posty: 4977
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Starcie legend cz. 7 - Peja "Na legalu?" vs Tede "S.P.O.R.T."
Dziś jako, że jeżdziłem po Polsce, to przesłuchałem Na Legalu całe i SPORT pobieżnie, bo mnie nużył. I potwierdzam, że Na Legalu lepsza, a na SPORT pełno wypełniaczy i kawałków niczym się nie wyróżniających, w sumie to nie wiem nawet, czemu tę płytę się uznaje za klasyk. Bo owszem, Mróz, Dyskretny Chłód, Wyścig Szczurów to klasyki, ale tam jest sporo kawałków, co już teraz po 3 godzinach zapomniałem nawet jakich.
Co innego Na Legalu, gdzie leci klasyk za klasykiem i chujowa jest tylko zwrotka Icemana (i to fest chujowa, jedna z gorszych zwrotek w polskim rapie, myślę, że spokojnie top 10 najgorszych, tam chyba tylko wersy zakończone na wydawca/zbawca nie kończą się czasownikowo). A druga chujowa zwrotka to Medi top glona, ale nie w Głuchej Nocy, tylko w Miasto złą sławą owiane, gdzie oprócz niego każdy dał zajebiście.
Co do Pei, to umie na tej płycie pokombinować z flow. Właściwie na każdym tracku inaczej leci. Aż dziw bierze, co się później z nim stało, że zaczął napierdalać "maszynowy styl z pizdy" patataj patataj.
Co innego Na Legalu, gdzie leci klasyk za klasykiem i chujowa jest tylko zwrotka Icemana (i to fest chujowa, jedna z gorszych zwrotek w polskim rapie, myślę, że spokojnie top 10 najgorszych, tam chyba tylko wersy zakończone na wydawca/zbawca nie kończą się czasownikowo). A druga chujowa zwrotka to Medi top glona, ale nie w Głuchej Nocy, tylko w Miasto złą sławą owiane, gdzie oprócz niego każdy dał zajebiście.
Co do Pei, to umie na tej płycie pokombinować z flow. Właściwie na każdym tracku inaczej leci. Aż dziw bierze, co się później z nim stało, że zaczął napierdalać "maszynowy styl z pizdy" patataj patataj.
- marmolad_k2
- Posty: 6418
- Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18
Re: Starcie legend cz. 7 - Peja "Na legalu?" vs Tede "S.P.O.R.T."
Najgorsze momenty Pejego na tej płycie > najgorsze momenty Tedego na tej płycie
- TooMuchSmoke
- Posty: 445
- Rejestracja: 09 lut 2025, 20:23
Re: Starcie legend cz. 7 - Peja "Na legalu?" vs Tede "S.P.O.R.T."
01. Dla Ludzi (Skit) - klimatyczne intro
02. Właściwy Wybór - ultra klasyk
03. Być Nie Mieć (feat. Wiśnix) - klasyk
04. Nie - Kocham Hip Hop - klasyk
05. Kolejny Stracony Dzień - ultra klasyk
06. WOS - najmniej popularny numer z płyty, specyficzny, mi ten szepczący Peja nie siedzi.
07. I Moje Miasto Złą Sławą Owiane... (feat. Lutawhuiklik, Ascetoholix, Owal/Emcedwa, Mezo, 52 Dębiec) - klasyk w chuj
08. Dla Frajerstwa (Skit) - z humorkiem
09. Jest Jedna Rzecz (Klub Wersja) - ultra OG klasyk, pewnie połowa forumowiczów od tego zaczęła rapu sluchac
10. Bit W Bit (Skit) - no spoko skicik
11. Głucha Noc (feat. Medi Top Glon, Mientha) - mainstreamowy banger
12. Randori (feat. Doniu) - klasyk, mistyczny Peja mistrz ZEN
13. Mój Rap, Moja Rzeczywistość - ultra klasyk rapu socjologicznego
14. O Tym, Co Było I O Tym, Co Jest Teraz (feat. Iceman) - nostalgiczna podróż, ale ckliwa i z miernym ajsmenem, najsłabszy numer z płyty
15. Dario Invader Poland - zajebisty skit DJski
16. Jest Jedna Rzecz (Dla Ulicy RMX) - troche zapychacz ten rmx
01. Intro - neutral
02. Łaaaał - zajebisty bangerek
03. Witaj w domu - spoko numer, ale już się zaczyna zapętlony Tede z wersami zapychaczami
04. Mróz (Panzerfast) - ultra klasyk
05. Odcinam się (feat. Borys) - zapychacz, gdyby skrócić te fristajle o polowe to jako skit ok
06. Dyskretny chłód - ultra klasyk
07. Ja trwam - zapchaj dziura, numer o niczym
08. Winią nas - piękny sampelek z kawałka „wino z win”, polecam sprawdzić
09. Dokładnie tak - tez troche zapychacz, ale fajnie agresywnie nawinięty, na plus zdecydowanie
10. A pamiętasz jak... (feat. WSZ, CNE) - numer na fristajlu o II wojnie światowej z parą dałnów - co mogło pójść nie tak?
11. Kontrast - słuchałem dzis rano całej płyty i już nie pamietam tego numeru
12. Ona jest... - klasyk, zajebisty kontrast między treścią a formą, na wesoło o kurwieniu się ze hel
13. PLNY II - klasyk
14. Zawieszka - męczące, niepotrzebne
15. Baunsuj ze mną - ultra klasyk, piękny storytel i szalony borygo na refrenie
16. Wyścig szczurów - ultra klasyk ale tragiczny mix
17. Warszafski walczyk - zapluta nawijka strasznie chociaż poniekąd jest to klasyk
18. 833.333 PLN - odważny numer i świeży na tamten czas
19. Drin za drinem (feat. V.E.T.O.) - mainstreamowy banger klasyk OG platinium
20. Deszcz/Outro - przyczajony diss na Eldoke, bardzo stylowy, dobre zamknięcie
02. Właściwy Wybór - ultra klasyk
03. Być Nie Mieć (feat. Wiśnix) - klasyk
04. Nie - Kocham Hip Hop - klasyk
05. Kolejny Stracony Dzień - ultra klasyk
06. WOS - najmniej popularny numer z płyty, specyficzny, mi ten szepczący Peja nie siedzi.
07. I Moje Miasto Złą Sławą Owiane... (feat. Lutawhuiklik, Ascetoholix, Owal/Emcedwa, Mezo, 52 Dębiec) - klasyk w chuj
08. Dla Frajerstwa (Skit) - z humorkiem
09. Jest Jedna Rzecz (Klub Wersja) - ultra OG klasyk, pewnie połowa forumowiczów od tego zaczęła rapu sluchac
10. Bit W Bit (Skit) - no spoko skicik
11. Głucha Noc (feat. Medi Top Glon, Mientha) - mainstreamowy banger
12. Randori (feat. Doniu) - klasyk, mistyczny Peja mistrz ZEN
13. Mój Rap, Moja Rzeczywistość - ultra klasyk rapu socjologicznego
14. O Tym, Co Było I O Tym, Co Jest Teraz (feat. Iceman) - nostalgiczna podróż, ale ckliwa i z miernym ajsmenem, najsłabszy numer z płyty
15. Dario Invader Poland - zajebisty skit DJski
16. Jest Jedna Rzecz (Dla Ulicy RMX) - troche zapychacz ten rmx
01. Intro - neutral
02. Łaaaał - zajebisty bangerek
03. Witaj w domu - spoko numer, ale już się zaczyna zapętlony Tede z wersami zapychaczami
04. Mróz (Panzerfast) - ultra klasyk
05. Odcinam się (feat. Borys) - zapychacz, gdyby skrócić te fristajle o polowe to jako skit ok
06. Dyskretny chłód - ultra klasyk
07. Ja trwam - zapchaj dziura, numer o niczym
08. Winią nas - piękny sampelek z kawałka „wino z win”, polecam sprawdzić
09. Dokładnie tak - tez troche zapychacz, ale fajnie agresywnie nawinięty, na plus zdecydowanie
10. A pamiętasz jak... (feat. WSZ, CNE) - numer na fristajlu o II wojnie światowej z parą dałnów - co mogło pójść nie tak?
11. Kontrast - słuchałem dzis rano całej płyty i już nie pamietam tego numeru
12. Ona jest... - klasyk, zajebisty kontrast między treścią a formą, na wesoło o kurwieniu się ze hel
13. PLNY II - klasyk
14. Zawieszka - męczące, niepotrzebne
15. Baunsuj ze mną - ultra klasyk, piękny storytel i szalony borygo na refrenie
16. Wyścig szczurów - ultra klasyk ale tragiczny mix
17. Warszafski walczyk - zapluta nawijka strasznie chociaż poniekąd jest to klasyk
18. 833.333 PLN - odważny numer i świeży na tamten czas
19. Drin za drinem (feat. V.E.T.O.) - mainstreamowy banger klasyk OG platinium
20. Deszcz/Outro - przyczajony diss na Eldoke, bardzo stylowy, dobre zamknięcie










