miałem dzisiaj rozkmine, że u nas w pl mieliśmy już głośny przypadek zawinięcia rapera na podstawie tekstów w trackach gdzie sugeruje że ma doczynienia z narkotykami i rzuca towarem, oczywiście chodzi o Bonusa z Ciemnej Strefy i to wystaczyło służbom żeby uznać że tak jest.
a jednocześnie w USA tamtejsi raperzy braggują o dillowaniu sto razy więcej niż w pl, co chwile w trackach u murzynów znajdzie się ich otwarte przyznanie że są albo byli dilerami (Benny butcher, Freddie gibbs, Rick ross) i nie dość że policja nie może ich zawinąć to jeszcze popierdzieelają sobie jak celebryci na rozdania nagród itp
ogarnia ktoś jak to działa w USA w porównaniu do pl albo zna jakieś przypadki gdzie wsadzili amerykańskiego rapera do puchy bo przesadził z braggowaniem o dilerce?





