this, przecież pompka w latach ~2k12-14 na STAREGO pezeta, była legendarna, każdy kurwa łapał te tracki z jimkiem, czarnym hifi, czy nawet ten track z reklama microsoftu jak tlen swego czasu bo hype na klasycznego pezeta był przeogromny. oczywiście też ze względu na odskok w uk sound, ale tak jak pisałem - po 14 latach radio pezet nadal brzmi świeżo i jest to zdecydowanie jego najbardziej niedoceniony album.FruitOffTheWall pisze: ↑18 mar 2026, 18:14 A no i pezet ma najlepszego kurwa luzaka, świetny, flagowy numer przy okazji tutorial, kurwa dla dinozaurów pt. JAK RAPOWAĆ MAJAĆ POZYCJE NA SCENIE (PACZTA DZIECIAKI TAK SIE ROBI RAP)
Spoiler
Starcie legend cz. 1 - OSTR vs Pezet
Re: Starcie legend cz. 1 - OSTR vs Pezet
Jara mnie to-o-o-o-o-o-o-o-o
Jara mnie to-to-to-to-to-to-o-o-o-o-o
Jara mnie to-to-to-to-to-to-o-o-o-o-o
- marmolad_k2
- Posty: 6151
- Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18
Re: Starcie legend cz. 1 - OSTR vs Pezet
Mam tak samo, tylko Pezet frajer mi to moje serduszko konsekwentnie łamie od kilku lat, więc głos na pana skrzypka, tournament winnera.
Re: Starcie legend cz. 1 - OSTR vs Pezet
Muzyka Współczesna Pezeta to dobra płyta, niekoniecznie dzięki Pezetowi. Auer zajebisty klimat stworzył.
Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
To zbita kula spod kutasencji
To zbita kula spod kutasencji
Re: Starcie legend cz. 1 - OSTR vs Pezet
nie wiem, jak wy, ale ja wolę ruchanie psa w chorą dupęTak bardzo chciałbym, żeby jutro mogło się to zmienić
Żebym mógł dać ci to, co chcę ci dawać i dostać to od ciebie
Tak bardzo chciałem dzisiaj ci powiedzieć, że
Mówię ci, co chcesz usłyszeć i mówię to dla ciebie
Ile jestem ci winien?
Ile policzyłaś mi za swą przyjaźń?
Ale kiedy wszystko już oddam, czy
Będziesz szczęśliwa i wolna czy
Będziesz szczęśliwa i wolna czy
Ale zanim pójdę, ale zanim pójdę
Ale zanim pójdę chciałbym powiedzieć ci, że:
Tak mocno chciałem twoich oczu, twojej skóry
Tak bardzo chciałem twoich dłoni
Tak mocno czułem to
Tak bardzo chciałem obok być, nie myśląc ile to kosztuje
Tak mocno czułem to
Tak bardzo byłaś mi potrzebna
Tak bardzo chciałem być potrzebny ci
Niezbędny, tak jak ty mi do dziś
Tak bardzo byłaś jedna, jak nigdy, nigdy nikt
Tak bardzo mocno chciałem z tobą żyć
Tak mocno byłem pewny
Czekałem, kiedy powiesz mi, że
Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty
To też nie diabeł rogaty
Ani miłość kiedy jedno płacze
A drugie po nim skacze
Miłość to żaden film w żadnym kinie
Ani róże ani całusy małe, duże
Ale miłość - kiedy jedno spada w dół
Drugie ciągnie je ku górze
Jesteś dla mnie, jesteś ze mną
Że ja i ty, to coś co jest na pewno, że jest naprawdę
Że to co było między nami, wciąż jest i wciąż jest ważne i...
Nie ma cię, gdy moje życie spada w dół i...
Nie ma cię, gdy wszystko łamie się na pół i...
Nie ma cię i nie wiem już, gdzie jesteś
Ale dobrze, że nie wiesz co u mnie, bo pękło by ci serce!
Nie ma cię, gdy moje życia spada w dół i...
Nie ma cię, gdy wszystko łamie się na pół
Ale kocham cię
Kocham, wciąż cię kocham, kurwa, i nie znam już innych słów!
To jest zbyt trudne
A kiedy moja miłość zgaśnie
Gdy naprawdę będę chciał iść sam
Gdy bez ciebie będzie łatwiej
Gdy bez ciebie będę mógł być tam, gdzie mieliśmy iść razem zawsze
Gdy przestaniesz tak naprawdę znaczyć już cokolwiek dla mnie
Gdy przestanę myśleć o czym myślisz i gdzie idziesz
Gdy to stanie się nieodwracalne
Gdy stąd wyjdziesz
Gdy nie będę już tak bardzo chciał cię widzieć
Gdy nie będę chciał cię słuchać
Gdy nie będę z tobą milczeć
Gdy nie będziesz czuła do mnie tego już tak mocno
Gdy pomyślisz, że chcesz iść gdzieś, nie chcesz zostać
Re: Starcie legend cz. 1 - OSTR vs Pezet
nigdy nie jarałem się skrzypkiem, nie wiem w sumie czy przesłuchałem jakąś jego płytę bo zawsze mnie wkurwiał na featach
jak już taka żarliwa dyskusja a słuchać w tym roku jest nic to może bym sprawdził, co tam warto zerknąć?
w związku z tym zagłosowałem na Pezeta, o Ostrym to zapomniałem że istniał bez kitu od kilku lat. O nowym Pezecie tez bym mógł z przyjemnością, ale zawsze gdzies by mi tam siedzał z chęcią puszczenia starego numeru albo ogólnie myśląc o rapie lat 00' i początku 10'
jak już taka żarliwa dyskusja a słuchać w tym roku jest nic to może bym sprawdził, co tam warto zerknąć?
w związku z tym zagłosowałem na Pezeta, o Ostrym to zapomniałem że istniał bez kitu od kilku lat. O nowym Pezecie tez bym mógł z przyjemnością, ale zawsze gdzies by mi tam siedzał z chęcią puszczenia starego numeru albo ogólnie myśląc o rapie lat 00' i początku 10'
Belmondo pisze:Jestem człowiek demolka
Życie to ślizgawka, twoje życie to parodia
Re: Starcie legend cz. 1 - OSTR vs Pezet
Chyba Was popierdolilo z wynikami tej sondy
Pozdrawiam
Pozdrawiam
Eldoka pozdrawia wszystkich pis jol
-
WesolyJozek
- Posty: 472
- Rejestracja: 14 sie 2025, 20:13
Re: Starcie legend cz. 1 - OSTR vs Pezet
Trudne pytanie. Obiektywnie Ostr jest chyba bardziej wszechstronny, bardziej równy, produkował sobie i innym, jest konsekwentny w tym co robi.
Z drugiej strony to jak kurwa totalnym klasykiem sa powazna i klasyczna, to trudno w ogóle opisac. Ofc co najmniej połowę klimatu robią podklady, ale pamiętam jak to wychodziło.... słuchały Pezeta Sebastiany, ale i inteligentni goscie, siadało też osobom, które nie lubiły za bardzo rapu. Pezet swietnie polaczyl te swiaty
Z drugiej strony to jak kurwa totalnym klasykiem sa powazna i klasyczna, to trudno w ogóle opisac. Ofc co najmniej połowę klimatu robią podklady, ale pamiętam jak to wychodziło.... słuchały Pezeta Sebastiany, ale i inteligentni goscie, siadało też osobom, które nie lubiły za bardzo rapu. Pezet swietnie polaczyl te swiaty
- igorzastyy
- Posty: 1200
- Rejestracja: 12 mar 2023, 22:57
Re: Starcie legend cz. 1 - OSTR vs Pezet
Było coś od Ostrego, to teraz Pezet. Dojebany kawałek. Leci tu z pewnością siebie, chamskimi linijkami. No jeden z moich ulubionych jego tracków.
- oKulTywowany
- Posty: 2735
- Rejestracja: 01 sie 2019, 0:33
Re: Starcie legend cz. 1 - OSTR vs Pezet
Głos na Ostrego
Gdyby Pezetowi wyłączyć bit i odsłuch to by uciekł i rozpłakał się jak mała dziewczynka a Ostr by zaczął freestylowac na poziomie nie osiągalnym dla pawła z ursynowa
Co tutaj dał
Gdyby Pezetowi wyłączyć bit i odsłuch to by uciekł i rozpłakał się jak mała dziewczynka a Ostr by zaczął freestylowac na poziomie nie osiągalnym dla pawła z ursynowa
Co tutaj dał
This page is no longer available.
-
Bisclavret
- Posty: 5447
- Rejestracja: 27 gru 2019, 18:27
Re: Starcie legend cz. 1 - OSTR vs Pezet
Gdyby to był 2012 to głos na PZU, ale tyle niewybaczalnego gówna wypuścił od tego czasu że nie da się koło tego przejść obojętnie. Ostry oczywiście też wydał luźno z 10 płyt których równie dobrze mogłoby nie być, ale to była po prostu definicja niczego ciekawego, nie ciążą mu tak bardzo jak te pezeta wysrywy.
No i o dziwo dużo częściej wracam do klasyków skrzypka. Także głos do Łodzi, Kalisza czy gdzie on tam teraz se mieszka
No i o dziwo dużo częściej wracam do klasyków skrzypka. Także głos do Łodzi, Kalisza czy gdzie on tam teraz se mieszka
Re: Starcie legend cz. 1 - OSTR vs Pezet
To ja polecę jego debiut, czyli Masz To Jak w Banku. To jest kurwa 2001 rok, a jak ten gość nawija
Spoiler
A Pezet w tamtym roku coś tam ledwo mamrotał do majka. Wtedy to było spoko i dzisiaj też bez większego hejtu, ale różnica poziomów na korzyść skrzypka wyraźna.
na ślizgawce cisnę beczkę
co chwilę wbijam szpileczkę
co chwilę wbijam szpileczkę
- gods bidness
- Posty: 4793
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Starcie legend cz. 1 - OSTR vs Pezet
Też mi się częściej wraca do płyt OSTRego, zwłaszcza tych z lat jakoś 2007-2010, które niezbyt mnie pociągały jak były nowe, bo wtedy szukałem bardziej porywającego i absorbującego rapu, bangerów. A teraz lubię se puścić w tle niezobowiązująco i bardzo przyjemna jest to rozrywka i przede wszystkim dobra muzyka, dorosłego człowieka.
Do Pezeta właściwie w ogóle nie wracam, a jakbym już miał wrócić to może do Klasycznej z sentymentu albo tej z magentą, bo była niezła i trochę jej słuchałem.
Ale nijak się to i tak ma do takich klasyczków:
I w ogóle jaka to jest czysta hip hopowa zajawka zrobić se taki traczek polsko-murzyński, z konceptem, ale luźnym i bez nadęcia i jakiegoś pierdolenia typu "po raz pierwszy w Polsce", "pierwszy raz razem", tylko zajawkowy pomysł zróbmy kawałek - ale o czym? No to może o tym, że się mieliśmy spotkać w Polsce i się wszystko pojebało - no pewka to dawaj i cyk taki milusio brzmiący klasyczek.
Do Pezeta właściwie w ogóle nie wracam, a jakbym już miał wrócić to może do Klasycznej z sentymentu albo tej z magentą, bo była niezła i trochę jej słuchałem.
Ale nijak się to i tak ma do takich klasyczków:
I w ogóle jaka to jest czysta hip hopowa zajawka zrobić se taki traczek polsko-murzyński, z konceptem, ale luźnym i bez nadęcia i jakiegoś pierdolenia typu "po raz pierwszy w Polsce", "pierwszy raz razem", tylko zajawkowy pomysł zróbmy kawałek - ale o czym? No to może o tym, że się mieliśmy spotkać w Polsce i się wszystko pojebało - no pewka to dawaj i cyk taki milusio brzmiący klasyczek.
Ostatnio zmieniony 19 mar 2026, 8:57 przez gods bidness, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Starcie legend cz. 1 - OSTR vs Pezet
Z tym wracaniem też podbijam. Nie wiem, co by się musiało stać, żebym nabrał ochoty na Muzykę Poważną czy Klasyczną. Od kiedy nie melanżuję, Rozrywkowej też za bardzo nie słucham. Ale takie HollyŁódź czy Ja Tu Tylko Sprzątam to kurwa zawsze dobrze wejdzie.
na ślizgawce cisnę beczkę
co chwilę wbijam szpileczkę
co chwilę wbijam szpileczkę
- erotsreppir
- Posty: 84
- Rejestracja: 25 lip 2021, 0:55
- Lokalizacja: Poznań
Re: Starcie legend cz. 1 - OSTR vs Pezet
- Jazz w wolnych chwilach (2003)
- może się dłużyć, mogą być skipy, ale w porównaniu do poprzedniego 'Tabasko' to był spory krok do przodu, i wg niektórych peak Ostrego
- Hollyłódź (2007)
- trochę okres przejściowy, ale IMO klimatyczny i różnorodny album
- koncept album 'Tylko dla dorosłych' (2010)
- od początku do końca, bo tracki układają się w chronologiczną historię
- cała kmina z Fajbusiewiczem, Nikodemem, ukrytą w pudełku drugą płytą etc, zajebiste i klimatyczne podkłady - props
Jeśli te nie wjadą, to nic nie wjedzie. A jeśli wjadą, to "Tabasko" to dość surowy klasyk ze swoimi przebłyskami i dołami, "7" był ciekawym eksperymentem jak na tamte czasy, a na innych albumach też można znaleźć coś dla siebie.
----
A w temacie dla mnie OSTR nad Pezetem. Równiejsza forma, więcej zajawy niż kunktatorstwa, własna produkcja, mniej krzywych akcji, większy repeat value, świetnie wydane albumy.
Re: Starcie legend cz. 1 - OSTR vs Pezet
OST to miał jakieś przypałowe akcje w ogóle?
Re: Starcie legend cz. 1 - OSTR vs Pezet
Pederasta, rapowanie do buta, relacja z Zeusem, wersy o Leosi, World of tanks, wielkich przypałów tam nie ma, ale sterta małych
cztery żubry i dwie kurwy
Re: Starcie legend cz. 1 - OSTR vs Pezet
Jeszcze podjebanie floł od Kendricka
A z ostatnich płyt to te mixtapy 042 są spoko
Podbijam, nie znam jakoś mocno dyskografii OSTRego, większość płyt przesłuchałem tylko parę razy, pobocznych projektów typu Ostry Emade w ogóle, ale Masz To Jak W Banku to wyjątek do którego dosyć często wracam i do teraz mi się dobrze tego słucha. Jakie bity tam dał, i jak rapuje w 2001 roku
A z ostatnich płyt to te mixtapy 042 są spoko
Rydawarrior dostępny na wszystkich platformach streamingowych
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
Re: Starcie legend cz. 1 - OSTR vs Pezet
Kurs jak robić hip hop też trochę niesmak, jak z youtuberem jakimś co książkę napisał i płytę nagrał, a teraz rozwój w modzie to kurs zrobi
Z jednej strony props za ogolenie debili którzy w ogóle by chcieli zapłacić za coś takiego, z drugiej poważnemu człowiekowi średnio wypada, bo to i tak groszaki w porównaniu z głównym dochodem i po chuj się poniżać
Ale fakt jakoś dużo mu zarzucić nie można
Z jednej strony props za ogolenie debili którzy w ogóle by chcieli zapłacić za coś takiego, z drugiej poważnemu człowiekowi średnio wypada, bo to i tak groszaki w porównaniu z głównym dochodem i po chuj się poniżać
Ale fakt jakoś dużo mu zarzucić nie można
I rot in this dread, my only world's the one in my head
I hate psychotherapists, I walk amongst walking dead
Jak koza w tłuszcz obrośnie zechce wilkiem posmakować
I hate psychotherapists, I walk amongst walking dead
Jak koza w tłuszcz obrośnie zechce wilkiem posmakować
- scam_sakawa
- Posty: 9591
- Rejestracja: 24 kwie 2019, 8:43
Re: Starcie legend cz. 1 - OSTR vs Pezet
Wszystkie moje posty są wyłącznie fikcją literacką i nie mają żadnego pokrycia w rzeczywistości.















