Zaznaczam, że nie pytam o dziwaczne featy raperów u gwiazd popu typu Eminem u Pink czy Migos u Katy Perry, tylko o gościnki raperów u raperów, które mogły mocno zadziwić.
Czekam na wasze propozycyje.
Mój absolutny faworyt - Freddie Foxxx u Tech N9ne'a
Bushwick Bill u Dre:
Nie znam historii powstania tej kolaboracji ale no Chronic wypełniony był wówczas tylko zawodnikami z Death Row a tu gościnka Billa.
BabyTron u Eminema był dla mnie zaskoczeniem. Tzn. wiem, że też jest z Detroit (tak jak Sean) ale i tak, zupełnie inny styl i stosunkowo mało znany. Wyszło na plus.