Ten wątek poświęcony jest wyłącznie true emo (+ oczywiście screamo/emoviolence itd.).
Śmieszków piszących o grzywkach i cięciu się proszę o nieudzielanie się w tym wątku.
Znacie, słuchacie? Ja się przyłapałem na tym, że nie znam niektórych kultowych projektów takich jak p.99.
Ale klasyki... Ehh, emo klasyki:
Przyznam szczerze, że zawsze mówiłem "Identyfikuje się tylko z subkulturą punk" (z tą zdrowszą stroną, a nie nihilistycznym punkiem), ale powinienem uzupełnić to właśnie o to, że czuje się osobą związaną z subkulturą emo (tylko chujowo to brzmi w dzisiejszych czasach).
P(A|B) = [P(A)*P(B|A)]/P(B), all the rest is commentary.
ART pisze: ↑05 lut 2026, 17:54
przeciez sie nie zna bo nie umie angielskiego
no tu się wyjątkowo z artem zgadzam, bo to mocno upośledza odbiór muzyki, kiedy nie rozumiesz tekstu
póżniej sobie tłumaczę niektóre piosenki, ale w czasie rzeczywistym chujowo mi idzie:/
faktycznie słucham trochę emo, tylko raczej nie takiego, o jakie klaicowi chodziło
ja lubię midwest emo - to jest chyba druga fala, bardziej indierockowa niż hc punkowa
ogólnie muzyka tworzona przez ostatecznych cweli/simpów.
wobec powyższego czuję się targetem
mineral - polecam właściwie wszystko, co nagrali w latach 90-tych
w sumie idealna dziś pora na ten numer 😌
(lil peep ich samplował, jeżeli to dla kogoś rekomendacja)
imo najfajniejsze midwest emo to takie przemieszane z shoegazem/slowcorem/itd.
dłuższe instrumentalne partie, a pomiędzy tym np. fragment screamo
math rockowe napierdalanie zawsze mnie odrzucało, ale takie zespoły też istnieją i są zaliczane do gatunku
nie za bardzo orientuję się czy w polsce powstała jakaś scena
na pewno warto sprawdzić taki projekt jak "przeprosiny"
Spoiler
ostatnio raper coldlone (który wystąpił m.in. na mixtape maty) zrobił sb poboczną misję w tej stylówce
on ma akurat fchuj powodzenia u dziewczyn, ale jestem zdania, że 90% genzetów idącym w tym kierunku prowadzi nieszczęśliwe życia
brutalny take: zwykle są to "odpady", którym nie wyszła kariera trapowa
niemniej props dla nich, bo przynajmniej potrafią grać na instrumencie, zazdroszczę
no fajne rzeczy można tam czasem znaleźć
ja już coraz rzadziej czerpię przyjemność z muzyki (właściwie to z czegokolwiek), ale takie płakanie pod gitarę zawsze trochę rozchmurza @Klaic lubisz, czy za duża pedaliada?
Ostatnio zmieniony 16 lut 2026, 11:13 przez saturn, łącznie zmieniany 3 razy.
przegrałem swoje życie..
#stopNFZ
Polscy lekarze najgorsi w Europie?
glokk pisze: ↑15 lut 2026, 19:40
Mimo że to noisowa kapelka, to bardzo w emo klimacie była płytka stereo Ewy Braun saturn
co za super płyta, dziękuję za polecenie
nie wiem dlaczego, ale dała mi uczucie.. jazdy pociągiem?
to pewnie przez konstrukcję numerów - są takie repetytywne/miarowe/narastające/wstawtrudnesłowozporcysa
chociaż w "upadku systemu swingu" już za duży wpierdol dla moich uszu, tam pod koniec
najfajniejsze były te spokojne momenty jak we "wzmocnionych światłach"
drogą klikania po youtubie trafiłem jeszcze na ten numer, chyba z wcześniejszego albumu:
Klaic pisze: ↑16 lut 2026, 16:21
To w ogóle nie moje klimaty, nie znam tego gatunku więc trudno mi ocenić czy lubie czy nie. Za to slowcore, który przywołałeś lubie
jasne, kumam
gdybyś mimo wszystko chciał(a?) się zagłębić, to wspomniany mineral koniecznie do sprawdzenia
i jeszcze taki album:
No Ewa Braun swego czasu rozpierdalała niemiłosiernie, ogólnie najwięcej właśnie wtedy sluchalem kapel ze Słupska - rzeczona Ewa Braun oraz anarchopankowa Guernica y Luno - chociaż kawalek GYL upadła moja kultura, to dla mnie emo w chuj, no i jeden z najlepszych tekstów polskiego pankroka
i z Szubina, Something like Elvis z czasów debiutu
akordeon robi tam mega robotę.
i też z Szubina, Tissura Ani
Jak se odsłuchasz @saturn daj znać, oznaczam też honorowo @4-HO-MET
No jak SLE zajebali debiut, to mieli po 16 bodaj lat, na traski wspólne ich zapraszali i brali ziomeczki od nomeansno i fugazi, a kapelka przypominam była z jebanego Szubina na Pałukach, kto kurwa wie gdzie są Pałuki.