playlistę spotify wrzucę na dniach, bo aż zadzwoniłem do inposta o chuj chodzi i mają lagi w pokazywaniu statusów, bo dziś w nocy stawiają nowy serwer przedłużyła mi się praca nad zaliczeniami, poza tym mam obecnie trudną sytuację rodzinną/zdrowotną:((
słowo komentarza:
bardzo mi miło, że mogłem przeprowadzić kolejną edycję
jeżeli za rok nie będzie chętnych, a ja pozostanę na planszy, to ofc zgłaszam swoją kandydaturę
frekwencja wyniosła ok. 65 ważnych głosów - w sumie git wynik, szczególnie porównując do poprzednich lat
brałem pod uwagę tylko poprawnie wypełnione kategorie (nie trzeba było głosować we wszystkich)
trochę przykro, że niektórzy nadal nie czytają ze zrozumieniem/nie potrafią korzystać z szablonu
kto w ten sposób głosuje:
tego ja nie szanujęAlbum roku
1. Taco Hemingway - trzy krzyże coś tam. (5 pkt)
2. Problem - ex Umbro coś tam ad Adidasem
3. Ten typ Mes - Bukowski
4. Tede - Vox veritatis
5. Żyto - bez noona (1 pkt)
Nie pamiętam tytułów. Ale każdy wie o co chodzi.
(wiem, że było lekkie zamieszanie z regulaminem, ale akurat album roku ma zawsze te same zasady
na szczęście większość userów elegancko ogarnęła temat
teraz idę sb na ferie - niestety, zamiast odpoczynku czekają mnie kolejne konsultacje urologiczne, mam już tego serdecznie dosyć
nigdy nie próbujcie powstrzymywać wzwodu, dociskając krocze do prześcieradła, bo źle się to dla Was skończy.














