a co się tam odbywa tak pokrótce?
Co tam ostatnio przeczytałem?
Moderatorzy: gogi, con shonery
Re: Co tam ostatnio przeczytałem?
Haczapurjan pisze: Wpuścić Iranki i Koreanki. Kim są, ustali się później
phobos pisze: skandowanie jebać pis pod cypisa to był wzniosły moment demokratycznego uniesienia
Re: Co tam ostatnio przeczytałem?
Coś jak La Rinconada w klimatach?
Girls with boyfriends are the kinds I like, I'll steal your honey like I stole your bike
Re: Co tam ostatnio przeczytałem?
Kamień i cierpienie - Karol Schulz
Bardzo ładny obraz Florencji i Rzymu z czasów Medyceuszów, Sworzów, Borgiów. Jest to historia wczesnych lat Michała Anioła, opowiedziana z jego perspektywy. Od Fauna do Dawida i jeszcze trochę dalej do jego drugiej wizyty w Rzymie kiedy to della Rovere czyli Juliusz II wezwał go do prac przy przebudowie Watykanu. Wątek z Leonardo bardzo ciekawy. Mogłaby się ta historyjka potoczyć jeszcze trochę ale Schulza zabili Niemcy w 1943.
Bardzo ładny obraz Florencji i Rzymu z czasów Medyceuszów, Sworzów, Borgiów. Jest to historia wczesnych lat Michała Anioła, opowiedziana z jego perspektywy. Od Fauna do Dawida i jeszcze trochę dalej do jego drugiej wizyty w Rzymie kiedy to della Rovere czyli Juliusz II wezwał go do prac przy przebudowie Watykanu. Wątek z Leonardo bardzo ciekawy. Mogłaby się ta historyjka potoczyć jeszcze trochę ale Schulza zabili Niemcy w 1943.
Yakuza not mafia, Yakuza wa kazoku.
Re: Co tam ostatnio przeczytałem?
no, no, no, coś takiego, tak skipowałem po tym filmie i tam aspekt ludzi z bronią/mafii, to tutaj raczej mafii jako takiej nie ma, ale wszystkim rządzą spółdzielnie rozdzielające hajs/zatrudniające ludzi; mnóstwo spraw zamiatanych pod dywan (np. napierdoleni alko i liściami koki górnicy wracają z kopalni i po drodze gwałcą dziewczynki i nikt tego nie zgłasza, bo nie chce tracić pracy), ale tak zerknąłem po "widokach" w filmie i dokładnie tak to sobie wyobrażałem - woda pełna metali ciężkich "nie do picia, tylko do gotowania", dzieci, które mają rozjebane zdrowie, bo skoro gotuje się na czymś takim posiłki i od małego wdychają pył, no to nie ma szans, żeby były zdrowe; jedyni żywiciele rodziny umierający w wieku 40 lat, przez co dzieci/kobiety muszą zapierdalać w kopalni, masakra
Re: Co tam ostatnio przeczytałem?
Dobra mam nadzieje ze sie tu co jakis czas wpisze bo postanowilem baaaaaaardzo ambitnie ze poczytam troche w tym roku i celem jest 12 ksiazkek (liczba nieprzypadkowa). Juz przed nowym rokiem dokonczylem Futsal - The Fundamentals Of The Game od Portugalskiego zwiazku pilki noznej, i polecam to dla osob ktore chca zglebic tajniki tej wspanialej gry.
W styczniu celem jest przeczytanie Les grandes lois de l'univers: De la gravitation aux particules quantiques od pana A.Roussel, trzymajcie za mnie kciuki.
Aha zeby dopelnic bingo fana pana K. z Ciechanowa kupilem Kwantechizm 2.0, czyli klatka na ludzi oraz Quo vAIdis, postaram sie gdzies zmiescic w tym roku mimo ze moje pile of shame juz znacznie przewyzsza sterte smieci w pokoju lygrysa i moze byc z tym ciezko
W styczniu celem jest przeczytanie Les grandes lois de l'univers: De la gravitation aux particules quantiques od pana A.Roussel, trzymajcie za mnie kciuki.
Aha zeby dopelnic bingo fana pana K. z Ciechanowa kupilem Kwantechizm 2.0, czyli klatka na ludzi oraz Quo vAIdis, postaram sie gdzies zmiescic w tym roku mimo ze moje pile of shame juz znacznie przewyzsza sterte smieci w pokoju lygrysa i moze byc z tym ciezko
Jem pizzę, piszę teksty, teraz jestem w prime jak Szczęsnyprzyszedłem się tu napierdalać a nie kurwa jakieś Ania powiedziała czy kurwa Klaudia
Szacunek za bycie sobą i za wersy
Wy tak bardzo się staracie, że każdy jest pierwszy lepszy
Re: Co tam ostatnio przeczytałem?
Henry Rorh - Nazwij to snem (Art Rage)
Wielka amerykańska powieść o imigrantach (głównie żydowskich) z okresu przed IIWŚ opowiedziana z perspektywy małego, strachliwego chłopca: język wspaniały, „odlatywanie” z normalnego świata w strumienie świadomości świetne, kapitalne niedopowiedzenia, czuję niedosyt, że nie ma więcej treści, że nie ma "więcej" zakończenia, że życie toczy się dalej, a ja się nie dowiem jak – ale to ten rodzaj niedosytu, które wywołują tylko szczególne książki. Zajebiste.
Wielka amerykańska powieść o imigrantach (głównie żydowskich) z okresu przed IIWŚ opowiedziana z perspektywy małego, strachliwego chłopca: język wspaniały, „odlatywanie” z normalnego świata w strumienie świadomości świetne, kapitalne niedopowiedzenia, czuję niedosyt, że nie ma więcej treści, że nie ma "więcej" zakończenia, że życie toczy się dalej, a ja się nie dowiem jak – ale to ten rodzaj niedosytu, które wywołują tylko szczególne książki. Zajebiste.
Re: Co tam ostatnio przeczytałem?
Jeśli komuś nie za dużo tematyki wojennej - to tym razem z mojej strony dwie propozycje dotyczące II WŚ: "Kinderszenen" J. M. Rymkiewicza oraz "Wszystko na darmo" Waltera Kempowskiego.
"Kinderszenen" wypożyczyłem jako książkę o Powstaniu Warszawskim. Jak się okazało, stanowi ono tylko jeden z wątków dzieła. Uważam, że przewodnim motywem jest ukazanie, jak wyglądało dzieciństwo/młodość/dojrzewanie w czasie wojny. Bo pewnie dużo jest książek traktujących II WŚ (czy jakiś inny konflikt zbrojny) z perspektywy dorosłych, czy jako zapis bitew, itd. Tutaj mamy pokazane, jak kolejne etapy dorastania dziecka nakładają się na zgrozę wojny. Moje "mocne" wspomnienia z dzieciństwa? Jakieś psy sczepione dupami przed blokiem, zbok na skraju lasu obnażający się z bezpiecznej odległości, czy gdy kolega za bardzo szalał na rowerze Diadem albo Salto i złamał sobie rękę. Autor "Kinderszenen" miał mocniejsze, takie których nie doświadczyłby, gdyby nie wojna, i po prostu takie, których żadne dziecko nigdy nie powinno doświadczyć (koty, samolot, itd, pdk). Tak więc jest to książka o wojnie i o tym, ile zła wyświadcza.
"Wszystko na darmo" Waltera Kempowskiego (jest to autor niemiecki), to z kolei opowieść o (mówiąc eufemistycznie) perypetiach mieszkańców Prus Wschodnich z końcówki wojny, napisana w dość ciekawy stylistycznie sposób. Ponadto autor w tym dziele napisał o cierpieniu niemieckiej ludności cywilnej, nim stało się to modne - była to jedna z pierwszych książek podejmujących ten temat, polskim czytelnikom zapewne słabo znany.
Te drugą książkę chyba w kilku miejscach spropsowano, m.in. w audycji "Czytelnia" w radiowej Dwójce (na antenie w soboty o godz. 12, w internecie do posłuchania https://www.polskieradio.pl/dwojka/audy ... elnia,2827). Jak ktoś szuka polecajek spoza bańki to warto się zapoznać - omawiają tam książki z różnych bajek.
"Kinderszenen" wypożyczyłem jako książkę o Powstaniu Warszawskim. Jak się okazało, stanowi ono tylko jeden z wątków dzieła. Uważam, że przewodnim motywem jest ukazanie, jak wyglądało dzieciństwo/młodość/dojrzewanie w czasie wojny. Bo pewnie dużo jest książek traktujących II WŚ (czy jakiś inny konflikt zbrojny) z perspektywy dorosłych, czy jako zapis bitew, itd. Tutaj mamy pokazane, jak kolejne etapy dorastania dziecka nakładają się na zgrozę wojny. Moje "mocne" wspomnienia z dzieciństwa? Jakieś psy sczepione dupami przed blokiem, zbok na skraju lasu obnażający się z bezpiecznej odległości, czy gdy kolega za bardzo szalał na rowerze Diadem albo Salto i złamał sobie rękę. Autor "Kinderszenen" miał mocniejsze, takie których nie doświadczyłby, gdyby nie wojna, i po prostu takie, których żadne dziecko nigdy nie powinno doświadczyć (koty, samolot, itd, pdk). Tak więc jest to książka o wojnie i o tym, ile zła wyświadcza.
"Wszystko na darmo" Waltera Kempowskiego (jest to autor niemiecki), to z kolei opowieść o (mówiąc eufemistycznie) perypetiach mieszkańców Prus Wschodnich z końcówki wojny, napisana w dość ciekawy stylistycznie sposób. Ponadto autor w tym dziele napisał o cierpieniu niemieckiej ludności cywilnej, nim stało się to modne - była to jedna z pierwszych książek podejmujących ten temat, polskim czytelnikom zapewne słabo znany.
Te drugą książkę chyba w kilku miejscach spropsowano, m.in. w audycji "Czytelnia" w radiowej Dwójce (na antenie w soboty o godz. 12, w internecie do posłuchania https://www.polskieradio.pl/dwojka/audy ... elnia,2827). Jak ktoś szuka polecajek spoza bańki to warto się zapoznać - omawiają tam książki z różnych bajek.
Re: Co tam ostatnio przeczytałem?
Za "Chłopki" się właśnie zabrałem, doszedłem już do połowy - bardzo dobrze się to czyta, ciekawe opowieści z wichur zabitych dechami gdzie na jednej wiosce masz trzy nazwiska na krzyż, ilość przemocy w tamtych czasach była przerażająca, bardzo dobrze, że autorka nie skupia się tylko na dziewczynkach i kobietach, a porusza również problemy dorastających chłopców w tragicznych warunkach.
MalinowyJogurt 2
Re: Co tam ostatnio przeczytałem?
rok temu, nie dalej, czytałem TOŃ w tej samej tematyce. Bardzo polecam.kendo pisze: ↑17 sty 2026, 19:23 "Wszystko na darmo" Waltera Kempowskiego (jest to autor niemiecki), to z kolei opowieść o (mówiąc eufemistycznie) perypetiach mieszkańców Prus Wschodnich z końcówki wojny, napisana w dość ciekawy stylistycznie sposób. Ponadto autor w tym dziele napisał o cierpieniu niemieckiej ludności cywilnej, nim stało się to modne - była to jedna z pierwszych książek podejmujących ten temat, polskim czytelnikom zapewne słabo znany.
Yakuza not mafia, Yakuza wa kazoku.
Re: Co tam ostatnio przeczytałem?
Widziałem oblężenie Warszawy Poloniusa na drugą nóżkękendo pisze: ↑17 sty 2026, 19:23 "Kinderszenen" wypożyczyłem jako książkę o Powstaniu Warszawskim. Jak się okazało, stanowi ono tylko jeden z wątków dzieła. Uważam, że przewodnim motywem jest ukazanie, jak wyglądało dzieciństwo/młodość/dojrzewanie w czasie wojny. Bo pewnie dużo jest książek traktujących II WŚ (czy jakiś inny konflikt zbrojny) z perspektywy dorosłych, czy jako zapis bitew, itd. Tutaj mamy pokazane, jak kolejne etapy dorastania dziecka nakładają się na zgrozę wojny. Moje "mocne" wspomnienia z dzieciństwa? Jakieś psy sczepione dupami przed blokiem, zbok na skraju lasu obnażający się z bezpiecznej odległości, czy gdy kolega za bardzo szalał na rowerze Diadem albo Salto i złamał sobie rękę. Autor "Kinderszenen" miał mocniejsze, takie których nie doświadczyłby, gdyby nie wojna, i po prostu takie, których żadne dziecko nigdy nie powinno doświadczyć (koty, samolot, itd, pdk). Tak więc jest to książka o wojnie i o tym, ile zła wyświadcza.
trójkąt bermudzki wola mokotów
Re: Co tam ostatnio przeczytałem?
Dzięki, e-koledzy, za polecajki, obie zanotowałem, natomiast co rusz zmieniam sobie tematykę oraz gatunki, więc pewnie nieprędko po te książki sięgnę.
Natomiast "Lutyńskie tango" (Otylia Toboła) to reportaże o życiu mieszkańców Zaolzia w czasie i po II WŚ; też w kilku miejscach mi je polecano.
Natomiast "Lutyńskie tango" (Otylia Toboła) to reportaże o życiu mieszkańców Zaolzia w czasie i po II WŚ; też w kilku miejscach mi je polecano.
Re: Co tam ostatnio przeczytałem?
Kapuściński Heban oraz McCarthy Krwawy południk - nie będę się rozpisywał, obie bardzo dobre i ogólnie znane każdemu ale Cormack co dał to 
Fajnie żyć dzisiaj i mieć z dupy problemy.
Fajnie żyć dzisiaj i mieć z dupy problemy.
- Bunnymen77
- Posty: 2451
- Rejestracja: 27 kwie 2019, 18:10
Re: Co tam ostatnio przeczytałem?
Polecam "Na tropach Smętka" Wańkowicza.kendo pisze: ↑17 sty 2026, 19:23 "Wszystko na darmo" Waltera Kempowskiego (jest to autor niemiecki), to z kolei opowieść o (mówiąc eufemistycznie) perypetiach mieszkańców Prus Wschodnich z końcówki wojny, napisana w dość ciekawy stylistycznie sposób. Ponadto autor w tym dziele napisał o cierpieniu niemieckiej ludności cywilnej, nim stało się to modne - była to jedna z pierwszych książek podejmujących ten temat, polskim czytelnikom zapewne słabo znany.
Cormac pojebany, początkiem stycznia przeczytałem "Dziecię boże", też gruba czopka.
Re: Co tam ostatnio przeczytałem?
Na południe od Brazos warto sprawdzić także.
A z nieco innej mańki, na uzupełnienie: Imperium księżyca w pełni
A z nieco innej mańki, na uzupełnienie: Imperium księżyca w pełni
Girls with boyfriends are the kinds I like, I'll steal your honey like I stole your bike
- Bunnymen77
- Posty: 2451
- Rejestracja: 27 kwie 2019, 18:10
Re: Co tam ostatnio przeczytałem?
Nieprawda, bo takie Rącze konie są słabiutkie.
Re: Co tam ostatnio przeczytałem?
Polecam "Na tropach Smętka" Wańkowicza.
Było już czytane, a jakże
Re: Co tam ostatnio przeczytałem?
Wańkowicz przezawodnik, polecam też sobie wrócić do Ziela na kraterze, uderza zupełnie inaczej po latach niż w szkole
Re: Co tam ostatnio przeczytałem?
Kurde mocno, czytalem akurat niedawno i mnie urzeklo. Moze nie az tak jak No country for old men, ale kombinacja coming of age z klasyczna opowiescia o chlopie niedopasowanym do czasow w ktorych zyje, w ramach westernu do tego, bardzo mi siadla. Plus styl narracji McCarthy'ego to jest sztos, czytam sobie to w glowie glosem Sama Elliotta w wersji z Big Lebowski
filmu nie polecam jbc, gniotCan you ride or not?
(...) Hell yes I can ride. I was ridin when I fell off.










