Młody West - Final Fantasy (2026)

Kategoria poświęcona albumom.

Moderatorzy: Jose, oldschool

bobermann3000
Posty: 389
Rejestracja: 26 lis 2019, 10:17

Re: Młody West - Final Fantasy (2026)

Post autor: bobermann3000 »

wyjebane miałem w całe te uniwersum vkie/white widow i inni troglodyci ale ta płyta siedzi mi bardzo (w sumie to pierwsza połowa), charyzma i energia jest zajebista, może nowe poczynania ziomców mnie trochę zbliżyły do takiej stylistyki
Awatar użytkownika
k4ve
Posty: 772
Rejestracja: 19 kwie 2019, 14:28

Re: Młody West - Final Fantasy (2026)

Post autor: k4ve »

Ze kurwa tyle ludzi w polsce slucha tego marniaka kseroboja to ja trace wiare. Moglbym napisac co sadze o tej plycie ale sadze dokladnie to samo co o poprzedniej, tylko tutaj bialas sie uparl ze oprocz WLR skopiuje Eternal Atake. Pierdole taki trap
TO SYBERIA
ZIMNO NA TYCH PERYFERIACH
Awatar użytkownika
aplew
Posty: 432
Rejestracja: 08 lis 2024, 16:12

Re: Młody West - Final Fantasy (2026)

Post autor: aplew »

Jak kurewsko nudne są te bity na tym albumie. Do tego to samo flow na każdym tracku, powtarzające się linijki między utworami i efekt jest taki, że mam wrażenie jakbym przesłuchał jeden długi track. Jedynie ten numer z Vkim, bo fajnie leci po bicie, a potem West kontynuuje, ale na koniec i tak wraca do nawijania o niczym i tym samym, takie kurwa nudy.

Nie czaje przewózki na mieszkanie na wysokim piętrze (12. xD). Raz się utożsamia z braćmi, którzy gonią torbę na bemowie, a raz mówi że szkoda widzieć kolegów na ławce. Brakuje pierdolnięcia na tej płycie. Jestem w Piekle to kopia MVP (nawet flow jest takie samo :wall: ).

Dodano po 9 minutach 19 sekundach:
Tak mysle, ze wystarczylo wziac Geeziego do beatow, i plyta pewnie rozjebalaby pod wzgledem przewozki gdyby jeszcze West nie powtarzal 10 razy tego samego

Dodano po 34 sekundach:
no i lingo na featy do mroczniejszych trackow
jotwupe pisze: 27 wrz 2025, 12:16 Niech kurwa usłyszę ksywę aplew gdzies na koncercie albo festiwalu to wjeżdżam bez gadki.
ODPOWIEDZ