Nudy w opór, ale zaśmiane mocno w momencie gdy redaktorek dojebał, że książkę poleca niesłychanie bo już przeczytał 30 (!) stron i zajebiście mu się podobało
Aż mi się przypomniał ziomek ze studenckich czasów, który założył se niewielki "portal kulturalny", na który nakurwiał uczenie recenzje książek i płyt, a na jakiejś imprezie się przyznał że on większość tych książek tylko kartkuje
Girls with boyfriends are the kinds I like, I'll steal your honey like I stole your bike
jak myślicie - Wojtas dla zmyłki serwuje nam najgorsze fragmenty swojej książki, aby potem zaskoczyć gdy opuścimy gardę?
składnia tekstu w ostatnim fragmencie brzmi jak na pierwszym wypracowaniu z j.polskiego(we podstawowej gdyby ktoś pytał) z tym że dodane są przekleństwa
twoja familia to typy poznane wczoraj
tu co drugi golas robi z siebie ulicznego profesora
ja pierdole, no super wyjątkowy jesteś Wojtek, nikt się nie spotykał na wódę podczas pasterki tylko chłopaki ze Śródmieścia, wow, jak to tak nie do kościoła?!
Wojewódzki i reszta fajnych Warszawiaków już pewnie mają napisane pochwalne recenzje i tylko zostawili puste miejsca na cytaty, żeby uzupełnić, kiedy wyjdzie. Grzech byłoby przegapić taką okazję do pokazania, jaki to nie jest bad boy, ale jednocześnie inteligent.
słyszałem wiele głosów, śmiech i płacz
poznałem wiele osób, których nie chcę znać
Niby to Mes jest odklejony, ale porównując te fragmenty Sokoła z "powieścią" Mesa, to jednak Mes dużo lepiej. A i też takiego cyrku z tą swoją książką nie robił.