To jeszcze wypadałoby do tej dyskusji sporządzić oficjalną listę klasyków Zacznę:
-Liroy: Alboom
-WYP3: 3 pierwsze albumy
-Kaliber: 3 pierwsze album
-NAS: Brat Juzef
-SLU: Zwykła codzienność, CNO, Na Legalu
-Molesta: 2 pierwsze albumy
-WFD - Nastukafszy
-DJ Volt: 3 pierwsze albumy
No jak bylo wielokrotnie wspominane, skandalowi mocno pomogła warszawkowosc, przez co poszło szeroko i dotarło do wielu osób, które później followupowaly i powoływały sie na niego. Swoje zrobiły też próby wtórnego podpięcia się pod zjawisko hiphopu, gdy stał się znowu modny, przez srodowiska wcześniej nim gardzące, które celem uwiarygodnienia sie zaczęły na oślep propsowac rzeczy jakie ich zdaniem wypadało propsowac, w tym wlasnie skandal
saturn pisze: ↑11 lis 2025, 21:56
jądra muszą być wyczyszczone z nasienia
TooMuchSmoke pisze: ↑13 gru 2025, 21:59
-Kaliber: 3 pierwsze album
Nie no, weto w chuj - to, że nie wszystko się dobrze zestarzało to nie to samo co chujowość sama w sobie, w swoim czasie, kiedy te płyty wychodziły to relatywnie na dobrym poziomie były, niektóre nawet bardzo.
Za to "Skandal" z postu założycielskiego to co innego, to był album tak po prostu wieśniacki już od maleńkości
Girls with boyfriends are the kinds I like, I'll steal your honey like I stole your bike
TooMuchSmoke pisze: ↑13 gru 2025, 21:59
-Kaliber: 3 pierwsze album
Nie no, weto w chuj - to, że nie wszystko się dobrze zestarzało to nie to samo co chujowość sama w sobie, w swoim czasie, kiedy te płyty wychodziły to relatywnie na dobrym poziomie były, niektóre nawet bardzo.
Za to "Skandal" z postu założycielskiego to co innego, to był album tak po prostu wieśniacki już od maleńkości
złe mnie zrozumiałeś kompletnie ja wymieniałem płyty, które wg mnie można uznać za klasyki
Jest więcej klasyków wczesnego polskiego rapu, chociażby Kinematografia i Światła miasta. Później też wychodziły klasyki, ale odsetek klasyków, które zasłużyły na miejsce w tym temacie był chyba mniejszy. Możnaby się zastanowić nad dorzuceniem tu scib, choć nie jest to dzieło słabe jak Skandal, bo scib i Mobbyn lp powinny się zamienić na fejm.
TooMuchSmoke pisze: ↑13 gru 2025, 21:59
To jeszcze wypadałoby do tej dyskusji sporządzić oficjalną listę klasyków Zacznę:
-Liroy: Alboom
-WYP3: 3 pierwsze albumy
-Kaliber: 3 pierwsze album
-NAS: Brat Juzef
-SLU: Zwykła codzienność, CNO, Na Legalu
-Molesta: 2 pierwsze albumy
-WFD - Nastukafszy
-DJ Volt: 3 pierwsze albumy
mimo tego, że już pomijając kult wokół tej płyty, to Skandal zwyczajnie bardzo lubię jako bardzo ważny album/eskponat, itd, raz na kilka lat odpalam i zajebiście siada, to do tej wymienianki @aleksy z pierwszego postu warto dodać, że nawet w Warszawie byli lepsi raperzy: Tede na 1khz rapował o wiele lepiej niż dukacze z Molesty
2rzyn pisze: ↑20 sty 2024, 9:32
Dlaczego Tede Królem Jest
jajca pisze: ↑13 gru 2025, 22:24
No jak bylo wielokrotnie wspominane, skandalowi mocno pomogła warszawkowosc, przez co poszło szeroko i dotarło do wielu osób, które później followupowaly i powoływały sie na niego. Swoje zrobiły też próby wtórnego podpięcia się pod zjawisko hiphopu, gdy stał się znowu modny, przez srodowiska wcześniej nim gardzące, które celem uwiarygodnienia sie zaczęły na oślep propsowac rzeczy jakie ich zdaniem wypadało propsowac, w tym wlasnie skandal
czemu raper dinal followupowal skandal
za dużo tych followupow żeby podciągnąć to pod śmieszkowanie z niego, czuć w tym szacunek do klasyki, jednocześnie wankz wydaje mi się zbyt chłodną osobą żeby jak owca lecieć za modą propsowania skandalu bo tak trzeba, jeszcze właśnie przez tą warszawkowatość tym bardziej powinien to hejtować imo
Bo przez warszawkową medialność pewnie dotarło do niego na wczesnym etapie rapowej zajawki i jakos sie wgryzlo w banie pewnie, mogli też jarać sie bitami volta bo pamiętam ze leciały spusty od wankza nt. jajonasza, który był czymś w rodzaju idola dla prototruskuli (zakładam ze właśnie po zwrotce na volcie), no i jakis element smieszkowania też mógł być, pamiętając beczke z "natomiast...pono fu i koras"
saturn pisze: ↑11 lis 2025, 21:56
jądra muszą być wyczyszczone z nasienia
też kwestia tego, że z racji tego, że on czy smarki przesiąkli tym rapem z przełomu wieków, bo zetknęli się z nim w momencie, kiedy chłonęli muzykę na zajawce, a wychodziły wtedy 4 płyty rocznie, ludzie raczej nie traktowali muzyki jak teraz, tylko faktycznie zapętlali w kółko albumy, Wankej jest rocznik 82, to miał 16 lat jak wyszedł Skandal - idealne, żeby słuchać i sie jarać nie myśląc zbytnio o tym, co oni tam pierdolą, a finalnie jak pisali teksty to naturalnie przychodziły im do głowy te wszystkie volty, pwrd, wyp3 i molesta
e: jajca wygrał wyścig
2rzyn pisze: ↑20 sty 2024, 9:32
Dlaczego Tede Królem Jest
Nie przypomnę sobie gdzie to czytałem (czerwona książka o polskim hh taka z dekadę temu wydana?), ale wypowiadał się ktoś z pierwszej-pierwszej fali rapu z Wrocławia, że w połowie lat 90 coraz więcej ludzi próbowało robić rap po swojemu, a potem przyszła molesta ze skandalem i ustawiła gramatykę i oczekiwania - ma być o chujowym życiu z podwórka i z lekka przewozka i skończyło się zainteresowanie rapem jajogłowego studenta który się bawi językiem polskim. Poznawałem skandal z perspektywy kogoś kto się w Warszawie nie urodził i zawsze miałem wrażenie że to jest totalnie ważna płyta dlatego że w końcu w stolicy ktoś złożył coś do kupy i chuj z tym że Katowice i na miłość boską Kielce robiły to szybciej i lepiej, w końcu jest ze stolicy więc jebać tamtych wsiokow tak się robi hip-hop. Nigdy tej płyty nie lubiłem, znam ją oczywiście w zaskakujących fragmentach na pamięć ale dukando jest na niej przekomiczne momentami. Z perspektywy poza Warszawą wydawało się że są gorsze płyty z pierwszej fali (klucz hg ) i lepsze płyty (nastukafszy i sport).
No ale zaraz po Skandalu wjechały chociażby Światła Miasta, Kinematografia, debiut Fisza, Stare Miasto - czyli pozycje z kompletnie innego kanonu. Wiec ten narzucony schemat przez Moleste to nie była jakas jedyna słuszna droga. Po prostu zaczęło wychodzić dużo chujowych ulicznych płyt. Z reszta ten sam impakt miał Grammatik na raperow płaczących rymami.