[film] Co to ja ostatnio widziałem
Moderatorzy: gogi, con shonery
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
Z Polskich to polecam "Szpital Przemienienia" na podstawie twórczości Lema. W ogóle cały Żebrowski, a w szczególności "W biały dzień" (+ biografia wydana przez Czarne) jest wart obejrzenia.
P(A|B) = [P(A)*P(B|A)]/P(B), all the rest is commentary.
R.I.P mordy
R.I.P mordy
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
Szpital Przemienienia świetny film. Z polskich psychologicznych podobał mi się też "Ćma" z genialnym Wilhelmim
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
No ja widziałem akurat barake, a samsarę mam do obejrzenia.
I'm enslaving women from Ukraine,
they don't understand english
but they understand pain,
it's the language of anguish
they don't understand english
but they understand pain,
it's the language of anguish
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
Samsare tez widzialem jakieś 10 lat temu i pamiętam ze byl naprawde dobry, chyba sobie go odświeże po takim czasie jeszcze raz.
A z polskich poza tym co zostalo wymienione to ogród luizy bym polecil, lubie Marcina Dorocińskiego i moze dlatego tez zawyzam ocene tego filmu ale jak na polsze to zajebiste, seans który zostaje na dluzej w glowie.
Ogólnie mam tez ostatnio faze na filmy z prlu, nóż w wodzie, polskie karate czy podróż za jeden uśmiech - moze nie jakieś wybitne kino ale spoko sie tak cofnąć w czasie
A z polskich poza tym co zostalo wymienione to ogród luizy bym polecil, lubie Marcina Dorocińskiego i moze dlatego tez zawyzam ocene tego filmu ale jak na polsze to zajebiste, seans który zostaje na dluzej w glowie.
Ogólnie mam tez ostatnio faze na filmy z prlu, nóż w wodzie, polskie karate czy podróż za jeden uśmiech - moze nie jakieś wybitne kino ale spoko sie tak cofnąć w czasie
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
Polskie kino z lat PRL jest wybitne. Długo by wymieniać i wielu jeszcze nie oglądałem, ale te, które zostały mi w pamięci:
Pętla, Siekierezada, Ćma, Ziemia Obiecana, Kontrakt, Bez Znieczulenia, Szpital Przemienienia, Wodzirej, Amator, Człowiek na torze, Pociąg, Zaklęte Rewiry, Spokój (to bardzo polecam, mało znany film Kieślowskiego), Kanał, Milioner.
Co mnie urzeka w tych filmach to przede wszystkim znakomite aktorstwo, po prostu czujesz, że aktor jest tą postacią, wkłada w nią całe swoje serce. Do tego piękna polszczyzna, coś czego ciężko szukać we współczesnym polskim kinie.
Pętla, Siekierezada, Ćma, Ziemia Obiecana, Kontrakt, Bez Znieczulenia, Szpital Przemienienia, Wodzirej, Amator, Człowiek na torze, Pociąg, Zaklęte Rewiry, Spokój (to bardzo polecam, mało znany film Kieślowskiego), Kanał, Milioner.
Co mnie urzeka w tych filmach to przede wszystkim znakomite aktorstwo, po prostu czujesz, że aktor jest tą postacią, wkłada w nią całe swoje serce. Do tego piękna polszczyzna, coś czego ciężko szukać we współczesnym polskim kinie.
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
nóż w wodzie polańskiego może nie wybitny, przynajmniej przy zestawieniu go z jego późniejszymi filmami, ale bdb już na pewno.
I'm enslaving women from Ukraine,
they don't understand english
but they understand pain,
it's the language of anguish
they don't understand english
but they understand pain,
it's the language of anguish
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
Właśnie skończyłem "Pokój z widokiem na morze" polecam, kawał dobrego psychologicznego kina w realiach PRL
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
Ostatni dzień lata obejrzyj w takim razie koniecznie
Girls with boyfriends are the kinds I like, I'll steal your honey like I stole your bike
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
buntownik z wyrobubronek pisze: ↑29 lis 2025, 23:25Pozdro, mi tez sie podobalo wlasnie skonczylem seans, daje do myslenia i tbh zlapalo mnie za serducho w pewnych momentachLuxair pisze: ↑12 wrz 2023, 12:26 Good Will Hunting - postanowiłem wreszcie nadrobić. Spodziewałem się totalnie przesłodzonego filmu i ogólnie klimatu Dead Poets Society, a tu wręcz przeciwnie - sporo przeklinania, brutalności, scen z życia biednych i prostych potomków irlandzkich emigrantów w południowym Bostonie. Oczywiście Matt Damon (młody Leonardo DiCaprio lookalike) zbyt OP - to, rzecz jasna, niemożliwe żeby chłopaczek z sąsiedztwa zaginał laureatów matematycznego Nobla - ale przymykamy na to oko. Wątek romantyczny też sympatyczny. Props!
Dodano po 1 minucie 15 sekundach:
Aha mowiac szczerze to odpalilem w ciemno i nie wiedzialem czego sie spodziewac, po pierwszych 10min myslalem ze bedzie sraka kompletna ale jednak bardzo mnie wciagnelo i spodobal mi sie ten film
la la la
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
Do tego dodałbym: Czarne stopy, Mięso (Ironica), O-bi, o-ba, Dreszcze, Paciorki jednego różańca, Matke Joanne od Aniołów, Dziewczyna i chłopak, Lato miłości, Wielką majówkę (wymieszałem tu filmy z PRL z filmami z lat 90, ale wtedy produkowano jeszcze dobrze rzeczy).TdW pisze: ↑01 gru 2025, 20:56 Polskie kino z lat PRL jest wybitne. Długo by wymieniać i wielu jeszcze nie oglądałem, ale te, które zostały mi w pamięci:
Pętla, Siekierezada, Ćma, Ziemia Obiecana, Kontrakt, Bez Znieczulenia, Szpital Przemienienia, Wodzirej, Amator, Człowiek na torze, Pociąg, Zaklęte Rewiry, Spokój (to bardzo polecam, mało znany film Kieślowskiego), Kanał, Milioner.
Co mnie urzeka w tych filmach to przede wszystkim znakomite aktorstwo, po prostu czujesz, że aktor jest tą postacią, wkłada w nią całe swoje serce. Do tego piękna polszczyzna, coś czego ciężko szukać we współczesnym polskim kinie.
A i Dotknięci Saniewskiego, kurwa geniusz!
P(A|B) = [P(A)*P(B|A)]/P(B), all the rest is commentary.
R.I.P mordy
R.I.P mordy
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
Zegar słoneczny
Wrzeciono czasu
Wesoła noc smutnego biznesmena
Andrzej Kondratiuk największy czarodziej polskiego kina
Wrzeciono czasu
Wesoła noc smutnego biznesmena
Andrzej Kondratiuk największy czarodziej polskiego kina
Girls with boyfriends are the kinds I like, I'll steal your honey like I stole your bike
-
dziejaszek
- Posty: 362
- Rejestracja: 17 cze 2019, 21:25
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
Wniebowziętych uwielbiam
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
Rocznica Komasy - sam pomysł i zebrana obsada nawet nawet, ale ostatecznie naiwnie to wyszło. Za szybko ta cała eskalacja postąpiła (bo se napisała książkę? jaki był udział w tym tej korporacji?), nie wiadomo nawet o jakie zmiany poza zniesieniem partii chodziło; finał - kiczowaty i nierealistyczny strasznie.
Spoiler
To wszystko bo baba się obraziła na inną babę?
I że niby Elizabeth jest szarą eminecją której się żandarmi słuchają?
I że niby Elizabeth jest szarą eminecją której się żandarmi słuchają?
Brazilian rush hour commuters
Sold out organic kombucha
TSMC bottleneck futures
Very expensive computers
Sold out organic kombucha
TSMC bottleneck futures
Very expensive computers
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
Zazie w metrze - jestem zawiedziony. Po świetnym Milou w maju Louis Malle okazał się spierdoliną, która popsuła mi wszystkie pozytywne wrażenia z lektury kojevisty Queneau 
P(A|B) = [P(A)*P(B|A)]/P(B), all the rest is commentary.
R.I.P mordy
R.I.P mordy
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
Dróżnik - odświeżyłem sobie ostatnio ten świetny film. Zajebista rola Tyriona Lannistera Petera Dinklage`a,
Przybycie karła, który odziedziczył opuszczoną stację kolejową, staje się wydarzeniem w małym amerykańskim miasteczku.
Dobra fabuła, trochę komedia, trochę obyczaj, po seansie lata temu miałem przez jakiś czas zajawę na robienie fot jadącym pociągom (do teraz czasem się zdarza).
Namawiam do sprawdzenia fest.
Przybycie karła, który odziedziczył opuszczoną stację kolejową, staje się wydarzeniem w małym amerykańskim miasteczku.
Dobra fabuła, trochę komedia, trochę obyczaj, po seansie lata temu miałem przez jakiś czas zajawę na robienie fot jadącym pociągom (do teraz czasem się zdarza).
Namawiam do sprawdzenia fest.
Girls with boyfriends are the kinds I like, I'll steal your honey like I stole your bike
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
Dziś obejrzałem Samowolkę Falka. Kurwa, jak się cieszę, że mnie wojsko ominęło 
P(A|B) = [P(A)*P(B|A)]/P(B), all the rest is commentary.
R.I.P mordy
R.I.P mordy
Re: [film] Co to ja ostatnio widziałem
Spoiler
niezły benefis nazistowskiemu celebrycie amerykańce wystawili
do spełnienia tego dzieła brakowało, aby rami malek w którymś momencie uklęknął i opierdolił niemcowi petardę
swoją drogą, russel crowe też imo się nadto nie popisał, a już najbardziej nie popisali się filmowcy, którzy zrobili z niego jebanego kim dzong una - przecież ten skurwiel goering potwornie schudł w pudle i nie wyglądał już jak podczas wojny
w ogóle to, że alan tudyk nie zagrał ribbentropa - co mogłoby się wydawać no brainerem - jest ciut dziwne, ale z drugiej strony po chuj ktoś istotny miałby grać ribbentropa, skoro ten jedynie statysował, a z nazistowskiej szajki jako wątek poboczny wykorzystano np. przygłupiego propagandzistę juliusa streichera, tak aby widzowi czasem nie umknęło, że chłop sie zeszczał na stryczku oraz że w ogóle były problemy z wieszaniem ich. ok, niby ma to jakiś sens symboliczny, nie czepiam się, tylko mimo wszystko potencjał na choćby krótkie ukazanie innych, bardziej znaczących zbrodniarzy, był zdecydowanie większy
no i z dramatem sądowym to niewiele ma wspólnego, co w sumie niespecjalnie dziwi, aczkolwiek nawet ta scena rozprawy jest groteskowa, bo oczywiście nie da się zamknąć wątku procesu w dziesięć minut, a sprowadzenie clue do wypowiedzenia sentencji hh to trochę beka. ale przynajmniej malek mógł świętować (dopóki się nie wykończył), rozpracował hermanna goeringa - ten okazał się narcyzem, zróbcie hałas
do spełnienia tego dzieła brakowało, aby rami malek w którymś momencie uklęknął i opierdolił niemcowi petardę
swoją drogą, russel crowe też imo się nadto nie popisał, a już najbardziej nie popisali się filmowcy, którzy zrobili z niego jebanego kim dzong una - przecież ten skurwiel goering potwornie schudł w pudle i nie wyglądał już jak podczas wojny
w ogóle to, że alan tudyk nie zagrał ribbentropa - co mogłoby się wydawać no brainerem - jest ciut dziwne, ale z drugiej strony po chuj ktoś istotny miałby grać ribbentropa, skoro ten jedynie statysował, a z nazistowskiej szajki jako wątek poboczny wykorzystano np. przygłupiego propagandzistę juliusa streichera, tak aby widzowi czasem nie umknęło, że chłop sie zeszczał na stryczku oraz że w ogóle były problemy z wieszaniem ich. ok, niby ma to jakiś sens symboliczny, nie czepiam się, tylko mimo wszystko potencjał na choćby krótkie ukazanie innych, bardziej znaczących zbrodniarzy, był zdecydowanie większy
no i z dramatem sądowym to niewiele ma wspólnego, co w sumie niespecjalnie dziwi, aczkolwiek nawet ta scena rozprawy jest groteskowa, bo oczywiście nie da się zamknąć wątku procesu w dziesięć minut, a sprowadzenie clue do wypowiedzenia sentencji hh to trochę beka. ale przynajmniej malek mógł świętować (dopóki się nie wykończył), rozpracował hermanna goeringa - ten okazał się narcyzem, zróbcie hałas







