O kurwa tede krolu zenady

juz pomijam te zjebane efekty na wokalu u tedasa przez ktore brzmi jak odgrzewany kotlet wczesniej wysrany w kac kupie. Ale ten wiesniacki refren Millera w pustym , nudnym kawalku, czego mozna bylo sie spodziewac plus podchody do zenka

Tede juz nawet nie udaje ze robi to dla beki, on po prostu chetnie nagrywalby disco polo. Powinien jedkerowi ojebac berlo.
A ten mandacik

idz ty tede cwelu juz wypierdalaj z tej sceny zenado obsrana.
Mes oczywiscie najpierw ta chujnie musi odsluchac zeby odpowiedziec wiec poki co i tak tournament winner to znow Pan Mes 790:1
Tede niezly autodiss ta epka.