Now playing, czyli co jest grane?
Moderator: con shonery
Re: Now playing, czyli co jest grane?
Grał/gra ktoś w Silksong? Nie ukrywam, wskoczyłbym do hype trainu tym bardziej że cena jest atrakcyjna, ale nigdy nie grałem w Hollow Knight 1, nie wiem czy dużo stracę narracyjnie i pod względem upgrade`u rozgrywki zaczynając od trudniejszego Silksong, w sensie czy po przejściu Silksong powrót do starszego HK1 nie straci w odbiorze
Re: Now playing, czyli co jest grane?
A czemu nie zacząć od pierwszej części, gdy ta się nie zestarzała? Ja bym olał hype, bo on minie za moment gdy świat się przerzuci na kolejną gierkę i grał od jedynki.
Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
To zbita kula spod kutasencji
To zbita kula spod kutasencji
Re: Now playing, czyli co jest grane?
@Clay, zaczynaj spokojnie od jedynki, później w Silksonga będzie Ci się grało o wiele łatwiej.
Skończyłem pierwszy akt właśnie i pięknie się w to gra
Na pewno nie jest to gra do wieczornego relaksu (jak to w soulsach), ale jak już się w to wsiąknie to można zapomnieć o całym świecie
Skończyłem pierwszy akt właśnie i pięknie się w to gra
Re: Now playing, czyli co jest grane?
ściągnąłem wczoraj wieczorem port royale 3 i przez ponad 2h pływałem od portu do portu i woziłem bułki wędliny itd
-
genocidegeneral
- Posty: 11223
- Rejestracja: 17 kwie 2019, 18:50
Re: Now playing, czyli co jest grane?
argh synku argh
Re: Now playing, czyli co jest grane?
dzis tez bede plywal to wam moge cos wziac
-
masz_szluge_
- Posty: 409
- Rejestracja: 08 sie 2025, 14:43
Re: Now playing, czyli co jest grane?
opierdolilem cale death stranding 2, pora na ekspedycje 33
Re: Now playing, czyli co jest grane?
Trepang2, indie strzelanka horrorowa w stylu FEARa, z historią mocno inspirowaną tymi fanficami o SCP (jednym z bossów jest Mothman, a w którymś levelu wpadamy do backrooms).
Nie siedzę w klimatach SCP, ale bawiłem się świetnie. Fizyka i system strzelania w tej grze są po prostu ge-nial-ne. Ostatnio mi się tak dobrze strzelało w RDR1. Głowy eksplodują, iskry lecą, szyby się sypią, filary się kruszą, meble się łamią, bydlęta klękają - a wszystko to w stylowym slowmo. Wślizgi, bullet time, chwilowa niewidzialność, szybki movement, generalnie raczej twitch shooter nastawiony na szybką akcję w zwarciu, a nie ciche i metodyczne likwidowanie przeciwników. Trzeba się cały czas ruszać.
AI przeciwników całkiem dobre, potrafią podejść z flanki i rzucić jakimś granatem zamiast wjeżdżać od razu z buta. Fajnie krzyczą ("They killed Terry!" albo "What the fuck" jak widzą cię odpierdalającego jakąś akcję rodem z filmu Johna Woo) i, podobnie jak w FEAR, słyszysz co tam do siebie mówią na radiu i, wraz ze śmiercią kolejnych kumpli, słychać narastający strach w głosie.
Bronie w dużej mierze zajebane z FEARa - najlepszy shotgun i pistolet. Odrzut karabinu maszynowego sprawia, że jest bezużyteczny. Nie można celować, zawsze strzela się z biodra. Wyjątek to DMR, które domyślnie ma celownik.
Klimat leveli świetny, ciężki. Ociekający krwią szpital, biblioteka kultystów, podziemnie laboratorium na Syberii. Piękne są te lokacje i, co na plus imo, bardzo linowe, trudno się zgubić. Gdzieniegdzie można podnieść jakieś dokumenty, które trochę wyjaśniają dość chujowo podaną fabułę - w sumie nie wiem o co tam chodziło, walczy się z Pandorą, taką organizacją, co sobie eksperymentuje na ludziach.
Oprócz fabuły można sobie pograć w zadania poboczne i tryb hordy na mniejszych mapkach. Też całkiem fajne to.
Nie siedzę w klimatach SCP, ale bawiłem się świetnie. Fizyka i system strzelania w tej grze są po prostu ge-nial-ne. Ostatnio mi się tak dobrze strzelało w RDR1. Głowy eksplodują, iskry lecą, szyby się sypią, filary się kruszą, meble się łamią, bydlęta klękają - a wszystko to w stylowym slowmo. Wślizgi, bullet time, chwilowa niewidzialność, szybki movement, generalnie raczej twitch shooter nastawiony na szybką akcję w zwarciu, a nie ciche i metodyczne likwidowanie przeciwników. Trzeba się cały czas ruszać.
AI przeciwników całkiem dobre, potrafią podejść z flanki i rzucić jakimś granatem zamiast wjeżdżać od razu z buta. Fajnie krzyczą ("They killed Terry!" albo "What the fuck" jak widzą cię odpierdalającego jakąś akcję rodem z filmu Johna Woo) i, podobnie jak w FEAR, słyszysz co tam do siebie mówią na radiu i, wraz ze śmiercią kolejnych kumpli, słychać narastający strach w głosie.
Bronie w dużej mierze zajebane z FEARa - najlepszy shotgun i pistolet. Odrzut karabinu maszynowego sprawia, że jest bezużyteczny. Nie można celować, zawsze strzela się z biodra. Wyjątek to DMR, które domyślnie ma celownik.
Klimat leveli świetny, ciężki. Ociekający krwią szpital, biblioteka kultystów, podziemnie laboratorium na Syberii. Piękne są te lokacje i, co na plus imo, bardzo linowe, trudno się zgubić. Gdzieniegdzie można podnieść jakieś dokumenty, które trochę wyjaśniają dość chujowo podaną fabułę - w sumie nie wiem o co tam chodziło, walczy się z Pandorą, taką organizacją, co sobie eksperymentuje na ludziach.
Oprócz fabuły można sobie pograć w zadania poboczne i tryb hordy na mniejszych mapkach. Też całkiem fajne to.
Re: Now playing, czyli co jest grane?
Wleciał KOTOR 2, którego unikałem tyle lat (nie lubię Avellone’a)
No nie powiem, świetnie się gra, mocno się wkręciłem. Zobaczymy jak dalej się to rozwinie
No nie powiem, świetnie się gra, mocno się wkręciłem. Zobaczymy jak dalej się to rozwinie
♫ Beefing with my chick while I'm in jail ♫
Re: Now playing, czyli co jest grane?
Pykam sobie w Hadesa 2, przeszedłem "raz" w early accessie, ale na premiere ogrywam znów no i piękna jest ta gra. Własnie uwaliłem bossa pierwszy raz, więc wchodzimy w nieznane rejony
Belmondo pisze:Jestem człowiek demolka
Życie to ślizgawka, twoje życie to parodia
Re: Now playing, czyli co jest grane?
ten Hades dojebanie wygląda na gameplayach które widzialem, czekam az wyjdzie na ps5 i na pewno to podejme, dobrej zabawy @Piters
Re: Now playing, czyli co jest grane?
Dzięki dzięki
Ogólnie pod względem mechaniki walki mi sie podoba chyba nawet bardziej niż 1, za to upgrady mi na ten moment bardziej siadały tam. Tak czy tak - jak ktoś grał w 1 to się nie rozczaruje
Ogólnie pod względem mechaniki walki mi sie podoba chyba nawet bardziej niż 1, za to upgrady mi na ten moment bardziej siadały tam. Tak czy tak - jak ktoś grał w 1 to się nie rozczaruje
Belmondo pisze:Jestem człowiek demolka
Życie to ślizgawka, twoje życie to parodia
Re: Now playing, czyli co jest grane?
writing każdego z companionów (z wyłączeniem nudnego, mdłego Disciple)
♫ Beefing with my chick while I'm in jail ♫
- mlodyperkez
- Posty: 2639
- Rejestracja: 17 kwie 2019, 17:39
Re: Now playing, czyli co jest grane?
ło Panie kotor 1/2 sztos gierki, zlote czasy bioware (neverwinter, baldur, kotor) az mnie ochota naszla na replay
-
genocidegeneral
- Posty: 11223
- Rejestracja: 17 kwie 2019, 18:50
Re: Now playing, czyli co jest grane?
tyy, ich naprawdę popierdoliło na cymbał z tym wkładaniem do gier jakiegoś nieprzewijalnego gówna [*] "gram" se w forzę horizon 3 i to jest jakiś dramat, 5 minut jeżdżenia, dwie minuty scenki, 3 minuty jeżdżenia, tutorial z poruszania się po menu, typie, ja gram w gry od 25 lat, wypierdalaj mi z tym barachłem
jeszcze tylko tych cweli tam brakuje 
Spoiler

- Rozpierdalator
- Posty: 1309
- Rejestracja: 11 paź 2019, 19:17
Re: Now playing, czyli co jest grane?
A ja nie wiem, w Forzach to te wstawki faktycznie po chuju są bo nic się na nich nie dzieje, ale te filmiki w NFS 2015 akurat fajne były
Ale może to dlatego że przechodziłem wszystkie NFSy od U1 po kolei i byłem tak znudzony że doceniłem coś takiego
Ale może to dlatego że przechodziłem wszystkie NFSy od U1 po kolei i byłem tak znudzony że doceniłem coś takiego
Re: Now playing, czyli co jest grane?
Przeszedłem se 2. Klasyczny syndrom bardzo chaotycznego i niedorobionego ostatniego aktu w grach Obsidianu/Troiki (vide VTMB, Arcanum, Planescape, Tyranny), nawet po wgraniu patcha. Chociaż finał z wiadomo kim potężny. Gorzej, że walka pod koniec, szczególnie na Ravegerze robi się już fest nudna i męcząca.mlodyperkez pisze: ↑13 paź 2025, 18:25ło Panie kotor 1/2 sztos gierki, zlote czasy bioware (neverwinter, baldur, kotor) az mnie ochota naszla na replay![]()
Najlepsza część tej gry to zdecydowanie dialogi i wszystko związane z companionami. Lekki marysueizm naszego PC bardzo zgrabnie uzasadniony, kupuję to. Ogólnie dla mnie fabularnie ta gra to taki lepszy Planescape, który był nieco przewidywalny i trop Amnezji sprawia że odechciewa mnie się. A tu fajne poznawanie naszej bohaterki przez świadomą eksplorację naszej przeszłości, daje propsy.
W jedynkę grać nie zamierzam raczej, bo styl pisania gier przez BioWare jest dla mnie totalnie niestrawny. Znam ogólny zarys fabuły, i „revan, czyli my, dostaje amnezji, następnie prania mózgu, i dowiaduje się o tym gdzieś pod koniec gry” jest chwytem w moim odczuciu totalnie drętwym, leniwym i śmierdzący pulpowym writingiem. Avellone’a można się czepiać (m. in. że pisze w kółko bardzo podobne gry, z bardzo podobnymi motywami i typami charakterów), ale mimo wszystko umie to skleić w taki sposób, że czujesz że gość jest dobry w pisaniu scenariuszy w typie DND.
Dodano po 6 minutach 18 sekundach:
Zgadzam się z praktycznie każdym graczem, że Peragus jest w topce najgorszych intro leveli w historii. Ogólna brzydota graficzna i estetyczna miałkość dosłownie wszystkich map w tej grze tylko pogarsza sprawę
Dodano po 3 minutach 43 sekundach:
jak nie lubisz gier w typie castlevanii/metroida/shantae i podchodzisz do HK jako weteran DS (a to dość spory odsetek spośród wszystkich osób za tę grę sie zabierających) to możesz po kilku godzinach się odbićClay pisze: ↑08 wrz 2025, 16:08 Grał/gra ktoś w Silksong? Nie ukrywam, wskoczyłbym do hype trainu tym bardziej że cena jest atrakcyjna, ale nigdy nie grałem w Hollow Knight 1, nie wiem czy dużo stracę narracyjnie i pod względem upgrade`u rozgrywki zaczynając od trudniejszego Silksong, w sensie czy po przejściu Silksong powrót do starszego HK1 nie straci w odbiorze
Ogólnie warto, warto w chuj, tylko bez wyżej opisanego nastawienia. Sama szata graficzna i art direction tej gry są powodami żeby ją doświadczyć, tym bardziej że jest atrakcyjna cenowo (klucz do jedynki na enebie za jakieś ~3 dychy)
W samego silksonga nie grałem jeszcze, ale wszystko co tu napisałem aplikuje się identycznie
♫ Beefing with my chick while I'm in jail ♫
- zemsta1camzata
- Posty: 13829
- Rejestracja: 07 maja 2022, 17:46
- Lokalizacja: 022 wwr
Re: Now playing, czyli co jest grane?
ghost of yotei zajebista gierka, przed samą premierą byłem lekko sceptyczny, ale jak się wkręciłem to tylko czekam jak mam czas, żeby sobie kataną pomachać
wszelkie zadania poboczne są tak spoko, że nawet mi się nie chce zapierdalać z fabułą i zanim ruszam fabularną misję to czyszczę co się da na mapie na danym obszarze
wszelkie zadania poboczne są tak spoko, że nawet mi się nie chce zapierdalać z fabułą i zanim ruszam fabularną misję to czyszczę co się da na mapie na danym obszarze
jaki dresscode? w klubie w dresach
za nogawką ukryta jest maczeta
za nogawką ukryta jest maczeta
Re: Now playing, czyli co jest grane?
Dying Light The Beast boże jakie gówno toporne, zabijesz 10 zombiaków już ci sie maczeta rozpierdala, zgnily ci się wpierdala na maskę w samochodzie i tłucze w szybe a fura staje w płomieniach po chwili, trzeba się na raty napierdalać bo stamina spada jak pojebana, ciągle trzeba zbierać śmieci...
Ale chujostwo, a jedynkę ciepło wspominam
Ale chujostwo, a jedynkę ciepło wspominam
Popi.jaku












