Jesteś kopią z kopią na wiatraki
Don Kichot słyszałeś o takim?
W takim razie zabieraj Sancho Pansa
Bo tutaj ludzie tańczą przy baunsach
Jestem Uwaga! Pirat, ty jesteś Dzień świra
Co porabiasz, to kiła, a to twoja mogiła Kop ją albo zleć to swoim kopiom
Niech kopią, bo wszystko na twój koszt...
oldschool pisze: ↑11 wrz 2025, 16:41
studia-studia i szesnastki-szesnastki
że oklepane to tam huy, ale to nawet wordplaye nie są, po prostu te same słowa o różnym znaczeniu. jednak perswazji / pers w azji to przy tym himalaje rapowej roskminki
gods bidness pisze: ↑11 wrz 2025, 20:44
Dziwne, że jeszcze nie było, że twoja dziewczyna to romantyczka i lubi disco, roman to imię tyczka to nazwisko.
Gdzie to było?
Jesteście popierdoleni, świat wychował was źle Prawda jest prosta i przykra, nie jara was troska, a krzywda Tyle zrozumieć to dar a nie wyrok i dlatego nie pluję na czas jaki minął
E, do jebanego persa w Azji, to ktoś miał w opisie coś o tym, że Krupówka to coś tam północy, można tam spędzić pół nocy, i jeszcze coś północy. Kojarzycie?
oldschool pisze: ↑08 wrz 2025, 16:49[Zwrotka 2: Bisz]
To co robię wielu nie będzie siedziało
Paradoksalnie sięgnę celu – będzie się działo
Zbyt wielu myśli, że mnie łapie... że mnie ma?
Oczywiście każdy z nich rację, że mniema
Wielu irytuje moich kłów szczerzenie
Ale czy obchodzi mnie to? Cóż, szczerze nie
Wielu boli, że ten rap nie jest darmowy
Mówię ci, jest więcej wart niż hajs ten dar mowy
Nie robię tego po to, żeby tę parę tu stów stulić
Mojego rapu motor, żeby im japę móc znów stulić
Łapię za maskę i biorę pod but, wyje Bane
Leci nad miastem Bat, ha mam wyjebane
Kiedy wielu wokół kłamie, moje gry są słowne
Kiedy wielu wokół ssie, wilki gryzą ciągle
Szukałem mianownika dla nas lecz nie wyciągnę go
Mam nie tylko ego, ty kolego składasz tylko Lego
tym idiotycznym ostatnim wersem zabił całą zwrotkę