moore pisze: ↑08 wrz 2025, 21:10
Ograniczenia istnieją tylko w Twojej głowie
To nie produkcja procesorów
nie o to chodzi
można oczywiście dać komuś dodatkowe punkty w ocenie za zupełnie własną jazdę (co się czasem zdarza, ale rzadko), ale niepoważne jest krytykowanie kogoś, że zachowuje się jak normalny człowiek
tak samo założenie, że kultura popularna (sama w sobie będąca potężnym biznesem) będzie się rządziła jakimiś zupełnie osobnymi regułami niż pozostałe dziedziny gospodarki, zresztą przemysł muzyczny jak chodzi o poziom skomplikowania, element kreatywny i kwestie marki i marży bliżej ma do wspomnianej produkcji procesorów niż, nie wiem, przetwórstwa żywności czy meblarstwa
eddy_wata pisze: ↑08 wrz 2025, 22:29
polski uliczny rap nie ma jako takiego odniesienia
mix ny i francji via molesta/zip skład który następnie przefermentował i wyszło, co jest
w ogóle to przesiąkanie rapu, nazwijmy to, mainstreamowego na uliczny jakoś w polsce bagatelizowane jest
przypominam, że jak były popularne klimaty brytyjskie to wychodził taki żyto, ostatecznie trapy weszły do kanonu ulicznego, śpiewane refreny też się pojawiły jako coś zupełnie do pomyślenia (reto czy sarius na ficie), step wydawał sztossa, który dawał polskie ovo sound, ostatecznie nawet autotune się przyjął i bywa wykorzystywany
Moltisanti pisze: ↑08 wrz 2025, 22:10
Ja zdecydowanie bardziej mam odczucie ze slucham raperów z taśmy jak odpalam jakas playlistę z US trapem
a jak generalnie ma być inaczej jeżeli oni tam funkcjonują na zupełnie innym poziomie profesjonalizacji niż w pl
siłą rzeczy to będzie skutkować większą standaryzacją