[beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
przytula kilka stówek, ale w zamian musi słuchać tych pongliszowych wypocin, a tak brałby od jakiegoś smutnego managera niskiego stopnia z korpo i miał wyjebane również
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
Otwórz zamknięty łeb, bo ty i tobie podobni są naprawdę żenujący z tym deprecjonowaniem dissu Bedoesa, który obojętnie czy weźmiemy pod uwagę pierwszy czy drugi, jest lata świetlne przed czymkolwiek co nagrał w tym beefie Tede czy Mes.
Podsumowując:
Kto nagrał lepsze dissy? Tede
Czy były to dobre dissy? Nie, trója na szynach to max. i to naciągnięte baardzo
Kto nagrał ciekawsze kawałki? Mes
Kto wygrał biznesowo? Tede. Do Mesa przykleiła się łatka odklejusa, a do Tedego wygranego.
Kto wygrał psychologicznie? Mes. Tede się realnie go boi, co sam przyznał na lajwie, że Mes jest nieobliczalny i on nie wie co ma zrobić gdyby doszło do konfrontacji, a Mes może odjebać coś grubego bo nie ma halumców.
Kto zyskał na tym beefie? I jeden i drugi.
Tede wśród ogólnych słuchaczy rapu, którzy nie mając naszej wiedzy, osłuchania itd. i patrzą na to w bardziej płytki sposób i skoro Mes nagrał chujowe dissy (jako dissy, nie jako kawałki z czym się zgadzamy raczej) a Tede lepsze, to Tede wygrał. Oni mają wyjebane w to jak się Tede zachowuje na lajcie bożym, co Mes na IG story wrzuca. I akurat tutaj nie uważam, że takie podejście do oceny beefu, gdzie biorą pod uwagę same wypuszczone numery a resztę mają w piździe jest czymś złym.
Mes, bo przypomniał o sobie i zdecydowanie więcej osób sprawdzi jego płytę będąc ciekawym co odpierdoli.
Kto wygrywa ten beef?
I to jest ciężkie pytanie. Na ten moment to trzeba jeszcze zaczekać na odpowiedź Mesa, aby piłka znowu była w neutralnym punkcie. Niby Tede nagrał te dissy lepsze, ale to on jest zaszczuty przez przeciwnika, który w tańcu się nie zamierza pierdolić.
Jak Mes wypuści jeden pojebany diss, ale z dobrymi panczami, nawet przedstawiając Tedego jako obsrańca jak @gods bidness zaproponował, to dla mnie on będzie zwycięzcą. I to dlatego, że przeciwnik nie dowiózł jak powinien.
Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
To zbita kula spod kutasencji
To zbita kula spod kutasencji
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
Rzępolaku chowany na śródmiejskim podwórku
- Haczapurjan
- Posty: 4034
- Rejestracja: 28 lip 2025, 12:50
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
Na grupie „Wszyscy jesteśmy NWJ” na Facebooku ludzie wrzucali włącznie z filmikiem, gdzie Mes mówi o bliznach i pokazuje swoje tatuaże
- gods bidness
- Posty: 4797
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
Ten post to w ogóle najlepszy post na tym forum. Najbardziej trafny i uderzający w sedno. Tym bardziej mi miło, że to ja go napisałem.gods bidness pisze: ↑05 wrz 2025, 10:25 W ogóle Mes to może nazwać cały diss Obsraniec i się na tym oprzeć, że się Jacek obsrywa drogówki jak ją widzi, że się obsrywa konfrontacji z nim, że się obsrywa, co koledzy w redakcji powiedzą jak pojedzie za mocno, że się obsrywa opinii publicznej i nagrywa te swoje wycyzelowane dissy dla wszystkich. Doszło do tego, że Tede jest:
Dla dziewcząt, dla chłopców, dla starców, kierowców
Dla żon i dla matek ale nie dla obcujących z rapem
Jacełłe obsrełłe pan redaktur dla normików, facebookowych mam na pełen etat i Mariuszów z Brighton.
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
Cytując Wiersze o moim psychiatrze Kotańskiego:scam_sakawa pisze: ↑05 wrz 2025, 14:29 będzie łaził, zostawiał kolejne stówki, psychoterapeuta się nachapie, a po latach to i tak nic nie da
"Na Boga wszystkie kurwy Rotterdamu, człowieku!
Pan nie żyje wyłącznie po to,
Żeby kupować mi wakacje w Buenos Aires
I się załamał
I się popłakał "
Girls with boyfriends are the kinds I like, I'll steal your honey like I stole your bike
- rany1odbytu
- Posty: 277
- Rejestracja: 07 mar 2020, 19:03
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
To zastraszenie Tedego to w sumie troche nieocztwista akcja. Chyba każdy człowiek mając sprawe sądową w toku wolałby nie dokładać sobie dodatkowych zarzutów jakimiś bójkami itd. A z drugiej Mes niech też troche ogarnie dupe z tym świrowaniem karateki, bo z jego stanem zdrowia to sie moze skończyć tak że syn zacznie świadome życie odwiedzajac starego w jakimś DPSie w stanie wegetatywnym po kolejnych cepach przyjętych na uszkodzony baniakoldschool pisze: ↑05 wrz 2025, 14:32Otwórz zamknięty łeb, bo ty i tobie podobni są naprawdę żenujący z tym deprecjonowaniem dissu Bedoesa, który obojętnie czy weźmiemy pod uwagę pierwszy czy drugi, jest lata świetlne przed czymkolwiek co nagrał w tym beefie Tede czy Mes.
Podsumowując:
Kto nagrał lepsze dissy? Tede
Czy były to dobre dissy? Nie, trója na szynach to max. i to naciągnięte baardzo
Kto nagrał ciekawsze kawałki? Mes
Kto wygrał biznesowo? Tede. Do Mesa przykleiła się łatka odklejusa, a do Tedego wygranego.
Kto wygrał psychologicznie? Mes. Tede się realnie go boi, co sam przyznał na lajwie, że Mes jest nieobliczalny i on nie wie co ma zrobić gdyby doszło do konfrontacji, a Mes może odjebać coś grubego bo nie ma halumców.
Kto zyskał na tym beefie? I jeden i drugi.
Tede wśród ogólnych słuchaczy rapu, którzy nie mając naszej wiedzy, osłuchania itd. i patrzą na to w bardziej płytki sposób i skoro Mes nagrał chujowe dissy (jako dissy, nie jako kawałki z czym się zgadzamy raczej) a Tede lepsze, to Tede wygrał. Oni mają wyjebane w to jak się Tede zachowuje na lajcie bożym, co Mes na IG story wrzuca. I akurat tutaj nie uważam, że takie podejście do oceny beefu, gdzie biorą pod uwagę same wypuszczone numery a resztę mają w piździe jest czymś złym.
Mes, bo przypomniał o sobie i zdecydowanie więcej osób sprawdzi jego płytę będąc ciekawym co odpierdoli.
Kto wygrywa ten beef?
I to jest ciężkie pytanie. Na ten moment to trzeba jeszcze zaczekać na odpowiedź Mesa, aby piłka znowu była w neutralnym punkcie. Niby Tede nagrał te dissy lepsze, ale to on jest zaszczuty przez przeciwnika, który w tańcu się nie zamierza pierdolić.
Jak Mes wypuści jeden pojebany diss, ale z dobrymi panczami, nawet przedstawiając Tedego jako obsrańca jak @gods bidness zaproponował, to dla mnie on będzie zwycięzcą. I to dlatego, że przeciwnik nie dowiózł jak powinien.
- Oportunistycznyebaka
- Posty: 612
- Rejestracja: 25 lip 2022, 12:32
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
Muszę znaleźć ten moment jak mówi o tym Pjusie. Ja pomimo wszystko mam dalej jakiś ERROR przy tym i dla mnie mimo wszystko to niepojętne żeby Mes odjebal taką historię.Sivestro pisze: ↑05 wrz 2025, 13:54 Powiem wam szczerze że mnie troszkę Mes przestał śmieszyć, w sensie po tym co Tede ujawnił na tedenoveli (te smsy do Pjusa i inne rzeczy mocne których nie ujawnił ale wierzę mu że jest grubo) oraz po tej odklejce na insta dzisiejszej (masz kurwo bliznę?) stwierdzam że to człowiek chory na głowę, któremu możliwe że te strzały od tych patusow po których miał wkładany metal w głowę zostawiły po sobie trwały ślad. Ewentualnie alkohol plus narkotyki same zrobiły spustoszenie w jego głowie. Podziwiam bejbimame że zdecydowała się na cashojada z nim - nie wiedziała jednak w co się pakuje.
Od dziś Mes stracił dla mnie ten bekowy czynnik, jeszcze parę dni temu śmiałem się z akcji z domofonem ale dziś już mnie to mniej śmieszy, podobnie jak naćpany Belmondo widzący po raz 20 włamywaczy na chacie.
Chory biedny człowiek który potrzebuje opieki psychiatrycznej i neuroleptykow. Tutaj sama terapia nie pomoże, tu potrzebna jest farmakologia i to mocniejsza niż SSRI czy kryształ.
-
arystokrata91
- Posty: 254
- Rejestracja: 30 sie 2019, 17:48
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
Dzień się kooończy, lecz walka tRWA,
Medycznej jaranie, Tunezyjka i Mes na niej.
Medycznej jaranie, Tunezyjka i Mes na niej.
- scam_sakawa
- Posty: 9622
- Rejestracja: 24 kwie 2019, 8:43
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
// 1:22:45 się zaczyna
jak wrzuca się film, którego nie można obejrzeć poza YT to link do konkretnego fragmentu w embedowaniu nie działa
oldschool
~30:35 się zaczyna mniej więcej :P
cyniu
Ostatnio zmieniony 05 wrz 2025, 15:04 przez scam_sakawa, łącznie zmieniany 3 razy.
Wszystkie moje posty są wyłącznie fikcją literacką i nie mają żadnego pokrycia w rzeczywistości.
- gods bidness
- Posty: 4797
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
W ogóle jak Tede próbował desperacko wciągnąć Palucha w ten beef przeciwko Mesowi w tych swoich rantach na lajwie. Na zasadzie - może Paluch go zdissuje, to się ode mnie odpierdoli. 
Dodano po 1 minucie 4 sekundach:
A swoją drogą on coś tam mówił o jakimś filmie (?), grze (?), co niby zajebiste i przypomina klimat pierwszego Aliena, że nei zrobili w przyszłości nowoczesnych monitorów tylko kineskopowe coś tam coś tam. O czym to było? Bo jak o filmie, to chcę znać tytuł.
Dodano po 1 minucie 4 sekundach:
A swoją drogą on coś tam mówił o jakimś filmie (?), grze (?), co niby zajebiste i przypomina klimat pierwszego Aliena, że nei zrobili w przyszłości nowoczesnych monitorów tylko kineskopowe coś tam coś tam. O czym to było? Bo jak o filmie, to chcę znać tytuł.
- Haczapurjan
- Posty: 4034
- Rejestracja: 28 lip 2025, 12:50
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
To jest oczywiste i o chęć uniknięcia konfrontacji, a przynajmniej brak prób dążenia do niej - nie mam pretensji.rany1odbytu pisze: ↑05 wrz 2025, 14:38 To zastraszenie Tedego to w sumie troche nieocztwista akcja. Chyba każdy człowiek mając sprawe sądową w toku wolałby nie dokładać sobie dodatkowych zarzutów jakimiś bójkami it
Natomiast on, nie wiem, jakby autentycznie się bał dostać w mordę, co jest o tyle dziwne, że do Ryśka sam wyszedł i to parokrotnie. Kiedyś w Mielnie i raz pod tym Atlanticiem. Może były jeszcze jakieś inne sytuacje, chuj wie.
W każdym razie obsrać się Mesa, to jak obsrać się Tigera Bonzo czy Olejnika. To jest mniej więcej ten sam poziom upośledzenia psychoruchowego.
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
@oldschool Ja nie kupuje tego argumentu o tym że Mes go psychologicznie zniszczył.
Otóż żeby miało to sens, to ten konflikt... Musiałby mieć podstawy i background. Jakby oni serio pokłócili się o coś mocnego, to argument o psychologicznej orce miałby sens.
A jako że Piotr "Ćpun" Szmidt przyjebal się do Tede totalnie z dupy, bez podstaw, po to żeby podpromowac płytę, to mamy po prostu sytuację w której chory na łeb cpunek alkoholik który chuj wie co ma najebane we łbie zaczepia obcego typa, chce mu się wpierdalac na Kabaty do chaty spuszczać się na łóżko itp, następnie wali w domofon i napizgany lata po osiedlu wyjebany w kosmos jak Jurij Gagarin.
No to jak Tede, który ma dwa procesy obecnie, ma nie zastanawiać się co zrobić jak ten żul, menel cpunski go zaatakuje? To jest zwykła rozkminka która miałby każdy człowiek który miałby stalkera. Tede ma na tyle oleju w głowie że nie chce go uszkodzić bo jedynie przez menela sobie zaszkodzi, i zastanawia się jak to ugryźć. Normalna sprawa, sam jakbym miał takiego stalkera bym to rozkminial bo nie chciałbym se życia zjebac przez żula ani zniżać się do jego poziomu.
Zatem:
- jeśli beef serio ma podstawy a dwie osoby mają o co się nienawidzić, wtedy psychologiczne dojeżdżanie ma sens
- jeśli beef jest z dupy, a jedna strona przypierdala się do drugiej chuj wie czemu, z dnia na dzień, to mamy sytuację żul vs typek, i ten żul chuj wie co chce zrobić bo ma najebane w głowie od przepicia i przecpania i jest nieobliczalny, a typek chce normalnie uniknąć eskalacji bo to nie ma sensu, może sobie jedynie zaszkodzić.
Otóż żeby miało to sens, to ten konflikt... Musiałby mieć podstawy i background. Jakby oni serio pokłócili się o coś mocnego, to argument o psychologicznej orce miałby sens.
A jako że Piotr "Ćpun" Szmidt przyjebal się do Tede totalnie z dupy, bez podstaw, po to żeby podpromowac płytę, to mamy po prostu sytuację w której chory na łeb cpunek alkoholik który chuj wie co ma najebane we łbie zaczepia obcego typa, chce mu się wpierdalac na Kabaty do chaty spuszczać się na łóżko itp, następnie wali w domofon i napizgany lata po osiedlu wyjebany w kosmos jak Jurij Gagarin.
No to jak Tede, który ma dwa procesy obecnie, ma nie zastanawiać się co zrobić jak ten żul, menel cpunski go zaatakuje? To jest zwykła rozkminka która miałby każdy człowiek który miałby stalkera. Tede ma na tyle oleju w głowie że nie chce go uszkodzić bo jedynie przez menela sobie zaszkodzi, i zastanawia się jak to ugryźć. Normalna sprawa, sam jakbym miał takiego stalkera bym to rozkminial bo nie chciałbym se życia zjebac przez żula ani zniżać się do jego poziomu.
Zatem:
- jeśli beef serio ma podstawy a dwie osoby mają o co się nienawidzić, wtedy psychologiczne dojeżdżanie ma sens
- jeśli beef jest z dupy, a jedna strona przypierdala się do drugiej chuj wie czemu, z dnia na dzień, to mamy sytuację żul vs typek, i ten żul chuj wie co chce zrobić bo ma najebane w głowie od przepicia i przecpania i jest nieobliczalny, a typek chce normalnie uniknąć eskalacji bo to nie ma sensu, może sobie jedynie zaszkodzić.
- francocarlos
- Posty: 252
- Rejestracja: 30 maja 2019, 17:20
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
ja tez nie wiem czy to tak z tym baniem sie mesa jest. on sie chyba a bardziej boi konsekwencji dla toczacej sie sprawy niz mesa samego, dlatego ma "dylemat" i obawia sie, ze moglby zareagowac sztywniutko. sam kreci beke, zaprasza go, nie chowa sie. chyba. chociaz chuj wie co ma tam na bani. bardziej bym mu zarzucal, ze wyobraza sobie niewiadomo co o swoich dzielach (ale w skali mesa i tak jest lajcik) i, zreszta klasycznie, nadprodukuje, rozwadnia (chociaz nie jest to zupelnie bylejakie, ale no brakuje tego charakteru)
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
numer na storkach się uzewnętrznił. będzie dissik?
-
arystokrata91
- Posty: 254
- Rejestracja: 30 sie 2019, 17:48
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
Nie chce mi się odpowiadać na posty sprzed miliarda stron, także odpiszę tak:
Ten Belmondo punkowy to jednak znałem, rzeczywiście słychać po nim, że jest bardzo muzykalny i przez to się dobrze odnajduje w takich eksperymentach. Głos oczywiście jest wielką zaletą i o ile u Sokoła mnie zawsze to denerwowało, u Belmondo aż przyjemnie się słucha.
Co do porównań do beefu Eripe z Bedoesem, to wiadomo, że tam poziom był wyższy (głównie ze względu na Bedoesa, ale nie odmawiam Eripe paru fajnych pomysłów), przede wszystkim tamten beef też miał konkretny powód - zaczepki, łokieć - a nie jakieś podszczypywanie. No ale proszę was, od kiedy to memiczność/medialność jest równoznaczna z jakością?
Masz jakaś zajawkę? Rzuć ją!
Popularność rzadko idzie w parze z rewolucją
Ten Belmondo punkowy to jednak znałem, rzeczywiście słychać po nim, że jest bardzo muzykalny i przez to się dobrze odnajduje w takich eksperymentach. Głos oczywiście jest wielką zaletą i o ile u Sokoła mnie zawsze to denerwowało, u Belmondo aż przyjemnie się słucha.
Co do porównań do beefu Eripe z Bedoesem, to wiadomo, że tam poziom był wyższy (głównie ze względu na Bedoesa, ale nie odmawiam Eripe paru fajnych pomysłów), przede wszystkim tamten beef też miał konkretny powód - zaczepki, łokieć - a nie jakieś podszczypywanie. No ale proszę was, od kiedy to memiczność/medialność jest równoznaczna z jakością?
Masz jakaś zajawkę? Rzuć ją!
Popularność rzadko idzie w parze z rewolucją
- gods bidness
- Posty: 4797
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
Wynika, że Numer1 go zrobił w chuja z tą wiadomością, a on się podniecał wczoraj jak małe dziecko.
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
ale za to czlowiek
Spoiler
wielkiego formatu niedostępnego dla ciebie
- francocarlos
- Posty: 252
- Rejestracja: 30 maja 2019, 17:20
Re: [beef] Tede - Ten Typ Mes / Wini
ja bym zadal pytanie: kto wygral wizerunkowo, tj. jak zmienil sie wizerunek poprzez te potyczke?
tedego w moim odczuciu sie w zasadzie nie zmienil, tzn, tak jak sam sie na tym wczorajszym lajwie podsumowal, ze jest juz tak troche z boku rapgry i nie znaczy tyle na scenie, to po prostu nadal tak jest. nie sadze, by na przyklad ktos zechcial go na feat zapraszac i sie poflexowac znajomoscia, ale tez sie nie skompromitowal, co najwyzej pozostawil niedosyt, bo sam niepotrzebnie pompowal ten balon
mes z kolei sie kompromituje; prowokuje te potyczke a w sumie chuja ma na przeciwnika, nie daje solidnych pociskow tylko jakies pioseneczki z memicznymi (i to raczej w strone zenady niz beki) wersami, a pozamuzycznie to, chociaz moze to dotyczy tylko czytelnikow forum, odkurzane sa krzywe akcje, np hipokryzja z niedoszlym invitro, obsmiewany flex na bogactwo ze spadku czy jak to tam w sumie jest
tedego w moim odczuciu sie w zasadzie nie zmienil, tzn, tak jak sam sie na tym wczorajszym lajwie podsumowal, ze jest juz tak troche z boku rapgry i nie znaczy tyle na scenie, to po prostu nadal tak jest. nie sadze, by na przyklad ktos zechcial go na feat zapraszac i sie poflexowac znajomoscia, ale tez sie nie skompromitowal, co najwyzej pozostawil niedosyt, bo sam niepotrzebnie pompowal ten balon
mes z kolei sie kompromituje; prowokuje te potyczke a w sumie chuja ma na przeciwnika, nie daje solidnych pociskow tylko jakies pioseneczki z memicznymi (i to raczej w strone zenady niz beki) wersami, a pozamuzycznie to, chociaz moze to dotyczy tylko czytelnikow forum, odkurzane sa krzywe akcje, np hipokryzja z niedoszlym invitro, obsmiewany flex na bogactwo ze spadku czy jak to tam w sumie jest












