Tede - Mefistotedes / Odkupienie (2012)
-
jagodziana
- Posty: 47
- Rejestracja: 18 sie 2025, 19:53
Re: Tede - Mefistotedes / Odkupienie (2012)
Co jakiś czas wracam do pojedynczych numerów np
- gods bidness
- Posty: 4815
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Tede - Mefistotedes / Odkupienie (2012)
Słucham se tera tego Odkupienia pierwszy raz po 13 latach, ale no kurwa, ni chuja, nie da się tym jarać. Niby płyta hip hopowo wyważona, ale coraz bardziej się przekonuje, że on nie ma żadnego tekstu, wersu, co by się jakoś wyróżniał czymkolwiek. Wszystko jest oczywiście poprawne, dobrze zarymowane, ale zupełnie mnie nie obchodzi co i o czym on se tam pierdoli. A pierdoli, że trwa wyścig, że wróciliśmy, kto powraca to musisz wiedzieć, winy odkup je, ja się odkupię, odpuść je. I tak kurwa do zajebania 70 płyt o jednym i tym samym.
Dodano po 1 minucie 28 sekundach:
To jest miastotronic, miejski chomik, miasto goni, tak się robi joł, miejski sport, to miastotronic ziom, co swoją jazdą się broni joł. jprdl.jpg
Dodano po 1 minucie 28 sekundach:
To jest miastotronic, miejski chomik, miasto goni, tak się robi joł, miejski sport, to miastotronic ziom, co swoją jazdą się broni joł. jprdl.jpg
Re: Tede - Mefistotedes / Odkupienie (2012)
Ale bity chociaż fajne
I mi osobiście ten rap nie przeszkadza
I mi osobiście ten rap nie przeszkadza
Rydawarrior dostępny na wszystkich platformach streamingowych
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE FROMAGE
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE FROMAGE
Re: Tede - Mefistotedes / Odkupienie (2012)
e tam @gods bidness pomijasz fakt, że wypychanie rapu treścią po brzegi jest bardzo trudno pogodzić z zajebistym rozbujanym flow, a jeśli mamy jeszcze wziąć poprawkę na to żeby to nie brzmiało cringowo / tandetnie / pretensjonalnie - jednym słowem - niepasująco do muzyki jaką jest rap (jak u jakiegoś mesa 10 lat temu, bleh) to okaże się że tę sztukę opanowało w polsce całe okrągłe 0 raperów, bo zwyczajnie nie mamy w kraju raperów kompletnych. rap tdfa obrał taki kierunek żeby rzucać właśnie te gęste rymy od niechcenia na kompletnym luzaku plus okazjonalnie bardzo oldskulowa forma braggi.
już w pierwszym tracku na płycie tede nawija:
Po co ta nagonka?
I tak będziesz to z sieci kradł
Taka prawda, pierdolę ACTA pakt
Dzieci sieci drwią z moich praw, joł
A i tak ukradną mój rap
i o stokroć wolę taki klasycznie tedzikowy bars podany w jego delivery niż jakby miał o ACTA mi nawijać jakiś poważniejszy / bardziej liryczny raper, który temat by tak wymęczył, że by mnie zmęczył.
już w pierwszym tracku na płycie tede nawija:
Po co ta nagonka?
I tak będziesz to z sieci kradł
Taka prawda, pierdolę ACTA pakt
Dzieci sieci drwią z moich praw, joł
A i tak ukradną mój rap
i o stokroć wolę taki klasycznie tedzikowy bars podany w jego delivery niż jakby miał o ACTA mi nawijać jakiś poważniejszy / bardziej liryczny raper, który temat by tak wymęczył, że by mnie zmęczył.
złap książkę, złap reset
free smly
free smly
- gods bidness
- Posty: 4815
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Tede - Mefistotedes / Odkupienie (2012)
Dobra pierdole, dotrwałem do 11 kawałka a to 3/4 tej płyty i dalej już nie dam rady. Ta płyta jest totalnie o niczym. Jakieś pierdolenie, że powrócił, że trochę go nie było, że się odkupił i te jego wieczne pretensje chuj wie do kogo i o co, że natalia kukulska, że natalia lesz. I tak przez 11 kawałków jedno i to samo do wyrzygu. 4/10, next.
- marmolad_k2
- Posty: 6211
- Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18
Re: Tede - Mefistotedes / Odkupienie (2012)
Kawałek z Millerem zajebisty był, zapętlane było w aucie

Re: Tede - Mefistotedes / Odkupienie (2012)
ty 2rzyn na falii beefu tera hajpujesz pod niebiosa mesa i jesteś anty-tede, ale prawda taka, że żaden wysryw z dorobku tego typa cwela nie zbliża się nawet na rok świetlny do poziomu tego Odkupienie
FAKTY
FAKTY
złap książkę, złap reset
free smly
free smly
- gods bidness
- Posty: 4815
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Tede - Mefistotedes / Odkupienie (2012)
W ogóle to oczywiste skojarzenia, że mefistotedes kojarzy się z sedes i zatwardzeniem, które, gdy już puści zwieracz, kończy się na tym sedesie odkupieniem czy tylko ja tak mam?
Re: Tede - Mefistotedes / Odkupienie (2012)
Odkupczenie
Rydawarrior dostępny na wszystkich platformach streamingowych
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE FROMAGE
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE FROMAGE
- marmolad_k2
- Posty: 6211
- Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18
Re: Tede - Mefistotedes / Odkupienie (2012)
Obkupiony output
- Vasco de Balboa
- Posty: 182
- Rejestracja: 17 sie 2025, 19:53
- Lokalizacja: República de Panamá
Re: Tede - Mefistotedes / Odkupienie (2012)
Mocno gówniana rozkminka
Re: Tede - Mefistotedes / Odkupienie (2012)
Nie jestem anty tede. Tedego wrzucilbym do top 10 a mesa pewnie nie. Odkupienie jednak mi sie nie podobalo. Dla mnie tede od wielu wielu lat nagrywa pustaki. Pitu pitu o niczym, nudne, powtarzalne, generyczne.
I tak te jego dissy to polka wyzej od ostatnich solowek.
Re: Tede - Mefistotedes / Odkupienie (2012)
No ale odkupieniu rocznikowo bliżej do nastukafszy Niż do jego obecnych wypocin. Zreszta pokaz mi płytę tdfa która była o czymś prośba. To odkupienie ma przynajmniej jakis tam motyw przewodni i na pewno więcej treści niż sport czy hhh
złap książkę, złap reset
free smly
free smly
Re: Tede - Mefistotedes / Odkupienie (2012)
"O czyms" - to nie znaczy ze ma miec przejebane tematy
Ma byc swietnie zarapowana, z zajebiscie ulozonymi tekstami ktore mozesz cytowac z pamieci.
Plyta o niczym to po proatu pustak ktory brzmi jak jednostajne blablablablabla
Ma byc swietnie zarapowana, z zajebiscie ulozonymi tekstami ktore mozesz cytowac z pamieci.
Plyta o niczym to po proatu pustak ktory brzmi jak jednostajne blablablablabla
Re: Tede - Mefistotedes / Odkupienie (2012)
Jest lepiej zarapowana niż wszystko co wyszło przedtem. Akurat do kurta włącznie tede peogresowal cały czas jeśli chodzi o nawijke, ale to nie ma nic wspólnego z byciem „o czymś” to jedt forma
Zakebiscie ułożone teksty to nwm, powiedzmy ze odkupienie konkuruje tylko z hhh i pierwszym notesem. Nadal to nie ma wspólnego nic z byciem „o czymś” bo chodzi ci o formę podania tych tekstów, jakieś ubranie tego w rymy, Pióro itd co nie ma żadnego wpływu na treść jako taka, bo tekst o określonej treści można napisać lepiej lub gorzej, kwadratowo lub nie
Cytowanie z pamięci czyli chwytliwosc tych tekstów tez ma mało wspólnego z byciem „o czymś” to zupełnie inna kategoria, mi najbardziej siedzą w bani teksty belmonda które przeważnie są o niczym będąc zaprzeczeniem rapu z przekazem
Mogłeś po prostu napisać ze chodzi ci o pióro i delivery a nie treść to może o bym się zgodził ze jakieś hhh jest lepsze
Zakebiscie ułożone teksty to nwm, powiedzmy ze odkupienie konkuruje tylko z hhh i pierwszym notesem. Nadal to nie ma wspólnego nic z byciem „o czymś” bo chodzi ci o formę podania tych tekstów, jakieś ubranie tego w rymy, Pióro itd co nie ma żadnego wpływu na treść jako taka, bo tekst o określonej treści można napisać lepiej lub gorzej, kwadratowo lub nie
Cytowanie z pamięci czyli chwytliwosc tych tekstów tez ma mało wspólnego z byciem „o czymś” to zupełnie inna kategoria, mi najbardziej siedzą w bani teksty belmonda które przeważnie są o niczym będąc zaprzeczeniem rapu z przekazem
Mogłeś po prostu napisać ze chodzi ci o pióro i delivery a nie treść to może o bym się zgodził ze jakieś hhh jest lepsze
złap książkę, złap reset
free smly
free smly
Re: Tede - Mefistotedes / Odkupienie (2012)
No to mialem na mysli tyllo bylem wymeczony tym skurwialym dissem tedego , poszedlem spac o 2 , wstalem o 6 rozjebac drzewa na dzialce
- marmolad_k2
- Posty: 6211
- Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18
Re: Tede - Mefistotedes / Odkupienie (2012)
Pierwszy raz przesłuchałem Odkupienie, szczerze mówiąc to podoba mi się dużo bardziej od trwającego 10 godzin Elliminati.
- Haczapurjan
- Posty: 4153
- Rejestracja: 28 lip 2025, 12:50
Re: Tede - Mefistotedes / Odkupienie (2012)
Taki odsłuch po kilkunastu latach też bywa zwodniczy, bo jednak abstrahujemy od cezury czasowej, w której to było nagrane i patrzymy przez pryzmat obecnych czasów.
Ja słuchałem tego w dniu premiery i pamiętam, że rozjebało mi czaszkę o ile to jest lepsze od tego stękania na Mefistotedesie, chociaż to na Mefistotedesa byłem najbardziej zajarany po zajawkach takich kawałków jak „Mefintrotedes”.
Promo płyty (a raczej robienie hype’u) jak na niski budżet, okres infamii i czego jeszcze Tede se tam nie dopisze, też było całkiem całkiem
Ja słuchałem tego w dniu premiery i pamiętam, że rozjebało mi czaszkę o ile to jest lepsze od tego stękania na Mefistotedesie, chociaż to na Mefistotedesa byłem najbardziej zajarany po zajawkach takich kawałków jak „Mefintrotedes”.
Promo płyty (a raczej robienie hype’u) jak na niski budżet, okres infamii i czego jeszcze Tede se tam nie dopisze, też było całkiem całkiem






