Myśmy to robili kiedy nie było debili
A nie było chwili żeby ich nie było czyli
Wtedy kiedy żeśmy zaczynali
Znali nas ze styli byliśmy ze stali
Oni byli mili myśmy odkrywali jak salvador dali
Oni nas pytali co tam jest w oddali
Myśmy to sprawdzali potem przynosili I im oddawali yo
Obsrane śmiecie chuja wiecie
Nie wyjdziecie z tej jadki
Kozak w necie pizda w świecie
Bity kutasem matki
Wieprze, dziwki, ciecie, szmaty
Wycieruchy i łaki
Nadchodzi pora gdy przeorają wam dupska te traki
Ja pierdolę, gimby w szkole słuchają mojej płyty
I mają ją w oryginale, ja mam status celebryty
Mają mentalne przedszkole ja grałem wtedy opole
Robiłem bity gdy ty w przedszkolu byłeś:
W dupę szytym nie mytym chujem
(...)
Dławisz się moim kutasem od czasów Paktofoniki
Przez beef Bedoesa z Eripe postanowiłem przypomnieć sobie kawałek Mam Wyjebane ft Peja....już mi się przypomniało dlaczego w kawałkach Firmy robiłem wszystko żeby ominąć zwrotki Tadka
'Chuj, że z nimi, oni mają tak padake
Własnym chujem się wyjebią w końcu we własną srakę'
Ty robisz muzyke, a czy jej czasem sluchasz?
Czegokolwiek, rapu, biggie, 2pac
Miller z Boysow, jacku jak sie czujesz?
Millerowi to ja moge zerwac kapsel chujem
saturn pisze: ↑10 wrz 2024, 21:56
tu jest normalne forum ślizgawka, więc zwracamy się do siebie normalnie - czasem kolego, czasem kurwo
Skandalicznie trudno jest utrzymać fason
Kiedy nagle wszyscy są czarni jak Burkina Faso
Pamiętam jak tymi wersami jarał się jakiś YouTubowy ekspert od rapu, jak to w jakimś materiale tłumaczył co to są wielokrotne rymy xd. Szczerze, to dla mnie jest to grafomaństwo w chuj. Podwójne owszem są, ale strasznie wymuszone imo. Błyskotliwie ukrytego sensu w tym też jakoś specjalnie nie ma. No chyba że dopiszesz sobie dziesiąte dno, tak jak ludzie robili w przypadku tego niesławnego "pomysłu na rożno" w Glajderze. ;P
SuperRapMaster pisze: ↑15 lip 2025, 0:47
Fokus trochę tego miewał
Myśmy to robili kiedy nie było debili
A nie było chwili żeby ich nie było czyli
Wtedy kiedy żeśmy zaczynali
Znali nas ze styli byliśmy ze stali
Oni byli mili myśmy odkrywali jak salvador dali
Oni nas pytali co tam jest w oddali
Myśmy to sprawdzali potem przynosili I im oddawali yo
Obsrane śmiecie chuja wiecie
Nie wyjdziecie z tej jadki
Kozak w necie pizda w świecie
Bity kutasem matki
Wieprze, dziwki, ciecie, szmaty
Wycieruchy i łaki
Nadchodzi pora gdy przeorają wam dupska te traki
Ja pierdolę, gimby w szkole słuchają mojej płyty
I mają ją w oryginale, ja mam status celebryty
Mają mentalne przedszkole ja grałem wtedy opole
Robiłem bity gdy ty w przedszkolu byłeś:
W dupę szytym nie mytym chujem
(...)
Dławisz się moim kutasem od czasów Paktofoniki
Przypomniało mi się jeszcze
Trzeba mieć jaja, jak Super Saiyan, a ja je mam
Właściwie ma je moja faja, a ja stawkę podwajam
Ty masz zajawkę, masz rap grę - spierdalaj
Ja piszę jak jest i to podpalam
SuperRapMaster pisze: ↑09 gru 2025, 13:02
Obsrane śmiecie chuja wiecie
Nie wyjdziecie z tej jadki
Kozak w necie pizda w świecie
Bity kutasem matki
Wieprze, dziwki, ciecie, szmaty
Wycieruchy i łaki
Nadchodzi pora gdy przeorają wam dupska te traki
Nie wiem czy ktoś ma gorsze pierwsze wersy już Peja, ten człowiek nie potrafi zacząć zwrotki żeby nie było koślawo, przy trzecim etapie już się stanilizuje
Edward Żentara wyszedł zagrać dla milusińskich zalany
Ledwo wstrzymując womit z marsem na skroni, na twarzy biały
Soczystym bełkotem brnął przez oporne słowa, uczepion ściany
Dzieci płakały...