Clair Obscur: Expedition 33
Moderator: con shonery
Clair Obscur: Expedition 33
też wam się muzyka rwie w niektórych lokacjach?
świadomość swojej ignorancji
to początek drogi do elegancji
to początek drogi do elegancji
Re: Clair Obscur: Expedition 33
Nie u mnie wszystko działało dobrze (grałem na pc)
Re: Clair Obscur: Expedition 33
a ile fps srednio i na jakiej graficzce, bo moze to skorelowane z fps dropami ale wlasnie grafika jest raczej plynna dlatego mnie to dziwi
świadomość swojej ignorancji
to początek drogi do elegancji
to początek drogi do elegancji
Re: Clair Obscur: Expedition 33
Nie wiem jak to sprawdzić, przepraszam
Re: Clair Obscur: Expedition 33
Na ps5 nie zauważyłem tego problemu
Ogólnie gierka zajebista, jestem w momencie
i historia jest dla mnie nadal niewiadomą, o chuj tam chodzi i ocb z
Ogólnie gierka zajebista, jestem w momencie
Spoiler
Maelle dostała bron na rozjebanie monolitu i mam isc do malarki
Spoiler
Maelle i tymi jej wspomnieniami, ta siostra Verso mi wygląda jak ona w jakimś innym wcieleniu
Re: Clair Obscur: Expedition 33
Spoiler
mi wlasnie umarl gustave i kurwa wlasnie verso tez mi wyglada jak jego inne wcielenie, takze mysle, ze jakas buddyjska cyklicznosc istnienia tam bedzie
świadomość swojej ignorancji
to początek drogi do elegancji
to początek drogi do elegancji
Re: Clair Obscur: Expedition 33
Spoiler
podobne rozkminy mialem co do verso i z ta cyklicznoscia możesz mieć rację, bo już padło kilka razy słowo cykl w dialogach z renoir
Re: Clair Obscur: Expedition 33
Czy też zaobserwowaliscie nagly wzrost poziomu trudności po drugim akcie? Nie mialem w nim prawie w ogóle problemow, a teraz jak smigam sobie po nowych odblokowanych miejscowkach to często padam na strzala i nie mam w ogóle czego tam szukać
Re: Clair Obscur: Expedition 33
Tak, tam najlepiej pójśc w konkretnej kolejności (gdzieś na reddicie było, o tej godzinie nie dam rady sobie przypomnieć), wtedy jest akurat
Tylko jesteś przelevelowany na bossa 3 actu, imo warto rozważyć pójść na niego od razu. Ja go zjechałem na czilku nawet nie parując bo wlasnie porobiłem te lokacje poboczne
Tylko jesteś przelevelowany na bossa 3 actu, imo warto rozważyć pójść na niego od razu. Ja go zjechałem na czilku nawet nie parując bo wlasnie porobiłem te lokacje poboczne
Belmondo pisze:Jestem człowiek demolka
Życie to ślizgawka, twoje życie to parodia
Re: Clair Obscur: Expedition 33
masz na myśli to?
Re: Clair Obscur: Expedition 33
Tak
Plusem jest to, że lekko rozwijasz postacie co może wpłynąć na decyzje jaką podejmiesz na koniec gry, minusem jest że boss sie robi trywialny. I odwrotnie
Plusem jest to, że lekko rozwijasz postacie co może wpłynąć na decyzje jaką podejmiesz na koniec gry, minusem jest że boss sie robi trywialny. I odwrotnie
Belmondo pisze:Jestem człowiek demolka
Życie to ślizgawka, twoje życie to parodia
Re: Clair Obscur: Expedition 33
Skończyłem dzisiaj. Wspaniała gra, dająca ogromne możliwości w walce i ładowaniu po 9999 co cios. Szczególnie Monoko taką siłą u mnie dysponował, ale on jest bardzo RNG.
Trochę się namęczyłem z ostatnim bossem, ale za 4 razem po opanowaniu jego ataków się udało. Maelle była najsilniejsza u mnie. Poszedłem u niej w ogień i ciągle nakładała płomienie i walka była banalnie prosta (+ pikto na zadawanie ponad 9999 dmga). Ale nie robię gry na 100%, bo to na Game Passie mija się z celem. Tam gry traktuję jak demo, bo w każdej chwili mogą ją usunąć. Na bank kupię na PS5 jak będzie w jakiejś promce i przejdę jeszcze raz w inny sposób.
Fabuła super, ciekawa do samego końca. Ciekawe czy będzie sequel.
Trochę się namęczyłem z ostatnim bossem, ale za 4 razem po opanowaniu jego ataków się udało. Maelle była najsilniejsza u mnie. Poszedłem u niej w ogień i ciągle nakładała płomienie i walka była banalnie prosta (+ pikto na zadawanie ponad 9999 dmga). Ale nie robię gry na 100%, bo to na Game Passie mija się z celem. Tam gry traktuję jak demo, bo w każdej chwili mogą ją usunąć. Na bank kupię na PS5 jak będzie w jakiejś promce i przejdę jeszcze raz w inny sposób.
Fabuła super, ciekawa do samego końca. Ciekawe czy będzie sequel.
Spoiler
Ja to rozumiem tak, że cały ten świat był namalowany przez tą pojebaną rodzinkę i Maelle tylko walczyła o utrzymanie tego, a Verso nie chciał tak żyć w iluzji. Logiczne.
Re: Clair Obscur: Expedition 33
Spoiler
Ten Verso to nie byl prawdziwy Verso tylko namalowany Verso jbc
bo nie jestem pewien czy o to Ci chodzi
bo nie jestem pewien czy o to Ci chodzi
Belmondo pisze:Jestem człowiek demolka
Życie to ślizgawka, twoje życie to parodia
Re: Clair Obscur: Expedition 33
Spoiler
Tak Verso był namalowaną kopią. Ale Maelle też była kopią Alicii. Aline (matka) namalowała całą rodzinę po pożarze, żeby mieć nadal bliskich.
W ogóle niewiele tam było prawdziwe, tak to postrzegam. Prawdziwy był tylko żal i ból.
W ogóle niewiele tam było prawdziwe, tak to postrzegam. Prawdziwy był tylko żal i ból.
Re: Clair Obscur: Expedition 33
Spoiler
Maelle była prawdziwa, ona po wejściu w obraz została wciągnięta przez nadmiar mocy matki i tam "odrodziła się" bez wspomnień
Po akcie drugim odzyskała wspomnienia i była jednocześnie Alicią i Maelle
Namalowana była Alicia która często pokazywała się z Renoir + potem jest z nią misja poboczna w 3 akcie
No i teoretycznie to co piszesz że nie było prawdziwe to fajnie filozoficzne pytanie, bo na jakiej podstawie można stwierdzić że Luna czy Sciel nie były prawdziwe - podejmowały własne decyzje, nie były zaprogramowane w żaden sposób itd. Ale ja też akurat podjąłem decyzje ze zniszczeniem świata, więc bliżej mi opcji że nie były prawdziwe
Po akcie drugim odzyskała wspomnienia i była jednocześnie Alicią i Maelle
Namalowana była Alicia która często pokazywała się z Renoir + potem jest z nią misja poboczna w 3 akcie
No i teoretycznie to co piszesz że nie było prawdziwe to fajnie filozoficzne pytanie, bo na jakiej podstawie można stwierdzić że Luna czy Sciel nie były prawdziwe - podejmowały własne decyzje, nie były zaprogramowane w żaden sposób itd. Ale ja też akurat podjąłem decyzje ze zniszczeniem świata, więc bliżej mi opcji że nie były prawdziwe
Belmondo pisze:Jestem człowiek demolka
Życie to ślizgawka, twoje życie to parodia
Re: Clair Obscur: Expedition 33
Spoiler
Ja przy zakończeniu stanąłem po prostu po stronie Maelle, żeby już to zakończyć, bo była u mnie OP, a Verso był dużo słabszy. Ale potem była cutscenka, że twarz Maelle się rozpada, czyli cały ten wizerunek był fałszywy tak jakby i Verso miał rację. Normalnie należy zniszczyć to płótno tak jak mówisz i tyle bo to świat ułuda.
Re: Clair Obscur: Expedition 33
Piękne.
W ogóle tego typa od soundtracka podobno znaleźli na soundcloudzie.
Re: Clair Obscur: Expedition 33
W związku z rozjebaniem GOTY wleciało darmowe DLC
You can expect to find:
A new, playable environment, taking the characters to new adventures...
Brand new music tracks by award-winning composer, Lorien Testard.
Challenging boss battles for late-game players to overcome within the Endless Tower.
An official Photo Mode, allowing players to get creative and capture their favourite moments from the game’s story and battles.
New text and UI game localizations into Czech, Ukrainian, Latin American Spanish, Turkish, Vietnamese, Thai, and Indonesian, bringing the total number of supported languages to 19.
New Quality of Life improvements, other new features, and additional improvements to the game’s performance across platforms, including on handheld PC systems.
Belmondo pisze:Jestem człowiek demolka
Życie to ślizgawka, twoje życie to parodia
Re: Clair Obscur: Expedition 33
no i co po tym powrocie zrobisz? zmienisz język na wietnamski, pobiegasz po nowej lokalizacji i odinstalujesz grę?

ソロで帰る道すがら
挨拶さえもできないさ
待っても去っても変わらない
そうだ! これからだぜ?
Re: Clair Obscur: Expedition 33
właśnie wczoraj w nocy skończyłem i przed walką z final bossem pohasałem tam zastanawiając się gdzie mi taka fajna lokacja wczesniej umknęła, a teraz się jorgnąlem że to darmowe DLC
ogólnie bardzo duży props i cieszę się że rozjebali nagrody; szczególnie jeżeli to jest prawda co mi śmigało na TT o dość niszowej produkcji i budżecie w porównaniu z wielkimi studiami.
Gra jest piękna, dawno nie wkręciłem się tak w historię i rozwój bohaterów. Jest ogrom gierek które mi się bardzo podobają graficznie, mechanicznie itd, ale skipuje cutscenki (np. Horizon Zero Dawn). Do systemu turowego też na start nie byłem przekonany, ale z czasem idzie się w tym zakochać.
Jedyne co mi się mniej podoba - gra jest turbo łatwa (może też dlatego zdobyła takie szerokie uznanie - każdy pros, casual, czy nowy gracz może chwycić pada i przejść na luzaku). Największy problem sprawiła mi walka z, a później wypracowalem sobie konkretną strategię czym po kolei napierdalam i do końca wszystkich na tym niszczyłem. Strasznie wtórne stały się te walki.
użytkownik @Prez wyżej wspomniał że po 2 akcie jest trudniej i przyznam że mnie to zachęciło mocno, ale tak samo wszystkich napierdalałem, walka na autopilocie. Coś tam sobie pozmieniałem ataki i drużynę dla kolorytu, ale dalej bez problemów (i tak wiem że można sobie ustawić te challenges typu max damage).
Z minusów jeszcze też mi muzyka czasami ścinała w niektórych lokacjach na PS5.
No ale całościowo wszystko się broni: cudowna muzyka, klimat, kreatywność historii i designu tego świata. Japa się cieszyła jak:
Nieźle rozkminki mi wjechały na sam koniec i w zasadzie wbrew swojemu normalnemu podjesciu zdecydowałem się
ogólnie bardzo duży props i cieszę się że rozjebali nagrody; szczególnie jeżeli to jest prawda co mi śmigało na TT o dość niszowej produkcji i budżecie w porównaniu z wielkimi studiami.
Gra jest piękna, dawno nie wkręciłem się tak w historię i rozwój bohaterów. Jest ogrom gierek które mi się bardzo podobają graficznie, mechanicznie itd, ale skipuje cutscenki (np. Horizon Zero Dawn). Do systemu turowego też na start nie byłem przekonany, ale z czasem idzie się w tym zakochać.
Jedyne co mi się mniej podoba - gra jest turbo łatwa (może też dlatego zdobyła takie szerokie uznanie - każdy pros, casual, czy nowy gracz może chwycić pada i przejść na luzaku). Największy problem sprawiła mi walka z
Spoiler
tym axonem od masek
użytkownik @Prez wyżej wspomniał że po 2 akcie jest trudniej i przyznam że mnie to zachęciło mocno, ale tak samo wszystkich napierdalałem, walka na autopilocie. Coś tam sobie pozmieniałem ataki i drużynę dla kolorytu, ale dalej bez problemów (i tak wiem że można sobie ustawić te challenges typu max damage).
Z minusów jeszcze też mi muzyka czasami ścinała w niektórych lokacjach na PS5.
No ale całościowo wszystko się broni: cudowna muzyka, klimat, kreatywność historii i designu tego świata. Japa się cieszyła jak:
Spoiler
Esquie mówił 'Mon Ami', albo 'here we gooo' kiedy odlatywał. No i Maelle że swoim 'en garde!' 
Nieźle rozkminki mi wjechały na sam koniec i w zasadzie wbrew swojemu normalnemu podjesciu zdecydowałem się
Spoiler
walczyć jako Maelle, myśląc o Sciel, Lune, Gustave i ich życiach wewnątrz obrazu
yer a wizard, Harry






