1. Good Ass Intro (feat. BJ the Chicago Kid, Lili K., Kiara Lanier, Peter Cottontale, Will Miller & J.P. Floyd) [prod. Peter Cottontale, Cam O'bi & Stefan Ponce) 2. Pusha Man / Paranoia (feat. Lili K. & Nate Fox) [prod. Ceej for Two-9 & Nosaj Thing] 3. Cocoa Butter Kisses (feat. Vic Mensa & Twista) [prod. Cam O'bi & Peter Cottontale] 4. Juice [prod. Nate Fox] 5. Lost (feat. Noname Gypsy) [prod. Nate Fox] 6. Everybody's Something (feat Saba & BJ the Chicago Kid) [prod. DJ Ozone] 7. Interlude (That's Love) [prod. Ludwig Göransson] 8. Favorite Song (feat. Childish Gambino) [prod. Nate Fox] 9. NaNa (feat. Action Bronson) [prod. brandUn DeShay] 10. Smoke Again (feat. Ab-Soul) [prod. Blended Babies] 11. Acid Rain [prod. Jake One] 12. Chain Smoker [prod. Nate Fox] 13. Everything's Good (Good Ass Outro) [prod. Cam O'bi]
Spoiler
równo 6 lat temu wyszedł ten klasyk, warto by i tutaj miał założony temat
świetny album, znam praktycznie cały na pamięć. od niego zacząłem śledzić Chance'a i jestem fanem. tak jak wyżej - jego najlepszy jak dotąd projekt, nie ma jednego słabego numeru i wszystko leci spójnie jedynym ciągiem.
Kurwa chciałem se jebnąć na rocznicę a tu wyjebane z Apple Music, Coloring Book tak samo. Ktoś wie co to za inba mnie ominęłą że jego materiałów tam już nie ma?
przepiękny numer, przepiękny album i przepiękny klimat. jeden z moich ulubieńców na tamten czas, ale po Coloring Book totalnie coś mu się poprzestawiało i trochę za bardzo odpłynął. trzymam kciuki, żeby kiedyś jeszcze zbliżył się do tego poziomu.
Powróciłem dzisiaj, piękny vibe . Oczywiście, że jest to świetny mixtape, ale... No właśnie. Do Lost mogę słuchać na pętli, za to dalsza część to mimo że nadal jest spoko, to czasami podczas odsłuchu zaczynam już tupać nóżką, ale z niecierpliwości. Zdecydowanie wolę te pierwsze 6 kawałków i chyba jeśli chodzi o ocenę całości to wyżej stawiam Coloring Book.
gawi pisze: ↑18 lut 2020, 0:17
Do Lost mogę słuchać na pętli, za to dalsza część to mimo że nadal jest spoko, to czasami podczas odsłuchu zaczynam już tupać nóżką, ale z niecierpliwości. Zdecydowanie wolę te pierwsze 6 kawałków i chyba jeśli chodzi o ocenę całości to wyżej stawiam Coloring Book.
Mam podobnie odczucia. Początek płyty ma genialny vibe, potem jest już tylko dobrze.