Kaliber 44
- oKulTywowany
- Posty: 2735
- Rejestracja: 01 sie 2019, 0:33
Re: Kaliber 44
Chujowo. Joka śp brat zawsze w serduszku.
Oczywiste jest ze ciebie nie ma.
Oczywiste jest ze ciebie nie ma.
Yakuza not mafia, Yakuza wa kazoku.
Re: Kaliber 44
chujowo i smutno, ale jednoczesnie bez zaskoczenia po przeglądaniu tematu żule w rapie
-
spokojnyoddech
- Posty: 4
- Rejestracja: 28 sty 2024, 16:45
Re: Kaliber 44
Legendarny raper z ciekawym i oryginalnym flow. RIP
Re: Kaliber 44
czarny kot spróbował i mu się udało
Re: Kaliber 44
Joka był mocno specyficzny, miał swój styl, który mnie męczył jak te wszystkie paktofoniki, banity i inne śląskie wynalazki.
Jeżeli umarł przez chorę czy wypadek to szkoda, jeżeli przez dragi czy samobójstwo to jeszcze bardziej dołujące.
Re: Kaliber 44
A Fazi który grzał kiedyś herę wydaje po parę albumów na rok, kurde jak to możliwe
Brazilian rush hour commuters
Sold out organic kombucha
TSMC bottleneck futures
Very expensive computers
Sold out organic kombucha
TSMC bottleneck futures
Very expensive computers
Re: Kaliber 44
Fazi na odwyku był w kamieniołomie w serbii czy tam bośni, nie do zajebania jest
Re: Kaliber 44
Jeden z tych raperów do którego pasuje: gdyby się minimalnie przyłożył to zrobiłby o wiele większą karierę. Głos, charyzma, wersy, wizerunek - tam wszystko się zgadzało. Wielka szkoda, że nigdy nie nagrał solo i dostaliśmy tylko gościnki i Kalibra.
- TooMuchSmoke
- Posty: 354
- Rejestracja: 09 lut 2025, 20:23
Re: Kaliber 44
A nawet na Kalibrach (poza debiutem) było go zawsze mniej niż Daba, szczególnie na trzecim albumie. Przekozak ogólnie. Moja obawa piękny numer, ponadczasowy i kompletnie odrębny od reszty ówczesnej sceny.
Re: Kaliber 44
A przy tym, ta nawijka mu niesamowicie naturalnie wychodziła. Jeden z niewielu takich graczy na scenie. Jak się go słucha (może poza Księgą, ale tam taka była koncepcja) to ma się wrażenie, że jemu to tak lekko przychodziło, zero trajhardowania, zero jakiegoś dziwnego modulowania. Niewielu takich raperów mamy/mieliśmy. Człowiek totalnie stworzony do nawijki i nie piszę tego wyłącznie jako jakiś panegiryk. Strasznie szkoda, że nie zdążył z solówką
Re: Kaliber 44
Pamiętam jak wyszło Czarne Złoto. Czekałem jak pierdolnięty na zwrotki Smarka i Reno, a finalnie zapętlałem wszystkie numery, gdzie pojawiał się HST i Joka. Niepodrabialny gość - głos, flow, charyzma i sposób pisania. Naprawdę szkoda, że nie zostawił po sobie solo.
Rapuję: https://www.youtube.com/@ERDOJ
Re: Kaliber 44
A pierdolicie wszyscy. Odpaliłem to i słuchać się tego nie da. Umarł, przykro, ale zaraz zrobicie z niego drugiego Magika. Trochę lodu na głowy. 2/3 obecnego mainstreamu lepiej nawijają.
Jak Fazi kopnie w kalendarz to tu polecą opinie że w sumie to miał lepsze flow od Eminema.
Jak Fazi kopnie w kalendarz to tu polecą opinie że w sumie to miał lepsze flow od Eminema.
Re: Kaliber 44
Jak paluch kopnie w kalendarz to takie kwestie nie padną, spokojnie.













