Kingdom Come: Deliverance II
Moderator: con shonery
Re: Kingdom Come: Deliverance II
Jak w ogóle jest ta jedynka? Warto przetestować na PS4? Tym bardziej, że jest na promocji za jakieś 35 zł
nic na potem
- bloodyhell
- Posty: 3045
- Rejestracja: 20 kwie 2019, 13:40
Re: Kingdom Come: Deliverance II
na ps była skopana optymalizacja ale gierka sama w sobie bardzo przyjemna
- Cz4rny1337
- Moderator
- Posty: 11074
- Rejestracja: 17 kwie 2019, 7:52
Re: Kingdom Come: Deliverance II
no wlasnie ja planuje na switchu odpalic jedyneczke [mimo, ze mam PC/PS4], zobaczymy jak bedzie wygladac

Re: Kingdom Come: Deliverance II
Najebałem w te cztery dni 20h... Nie pamiętam, kiedy ostatnio raz tak się wciągnąłem w gierkę.
Immersja na poziomie NIEOSIĄGALNYM dla większości gier. Jeden z najpiękniejszych światów, które widziałem w grach (a nie odblokowałem jeszcze drugiej mapy). Jest realistycznie. Nie ma jaskiń, lochów, fortów najeżonych przeciwnikami co 3 minuty a'la Skyrim, a przeciwnicy spawnują się raczej sporadycznie, nie tak jak w jakimś Far Cry 5 (oczywiście szacunek dla Skyrima i FC5, ale wspomniane elementy akurat mnie irytowały).
Cały dzień jako Henryk możesz spędzić grając w kości, warząc mikstury, gadając z NPCami, polując, bez ani jednej walki i wcale nie jest to nudne.
Questów póki co zrobiłem niewiele, ale w tych, które ukończyłem, gra oferuje sporo wyborów. Czy mają znaczenie, nie wiem. Dowiem się pewnie za drugim podejściem, jak podejmę odwrotne decyzje. W każdym razie, szacunek za danie graczowi wolnej ręki w wielu kwestiach.
Jest sporo małych detali, które mi się bardzo podobają. Karczmy zapełniają się wieczorami, koło północy karczmarz zaczyna wołać, że zaraz zamykają. Jak goście wstaną i wyjdą (każdy w swoim tempie i osobno, nie że wszyscy wstają równo o 00:00), to pracownicy zaczną wycierać stoły. Wspomniani goście nie znikają za rogiem, tylko idą do swoich łóżek. Jak chcesz, to możesz ich wyśledzić i podejrzeć jak przebierają się w koszule nocne, a potem zajebać dorobek życia. I mówimy tu tylko o jakiejś głupiej karczmie
Takich rzeczy jest znacznie więcej.
Niestety są też bugi i dziwne decyzje dizajnowe. AI bandytów czasami głupieje i nie reaguje nawet na postrzał z łuku. Posłuszeństwo psa bez powodu spada, muszę kundla karmić jakieś 40 razy dziennie, więc póki co gram bez psa aż naprawią. NPCe czasami zapominają, że już z tobą rozmawiali i nazywają cię jebanym wieśniakiem jak koło nich przechodzisz, żeby zmienić nastawienie o 180 stopni, gdy tylko zaczniesz rozmowę. System kar jest super, ale spanie na sianie w stodole nie powinno być liczone jako przestępstwo. Obudź mnie, wyrzuć mnie z łóżka, spoko. Ale nie karaj, daj żyć.
Gra ktoś? Jak wrażenia?
Immersja na poziomie NIEOSIĄGALNYM dla większości gier. Jeden z najpiękniejszych światów, które widziałem w grach (a nie odblokowałem jeszcze drugiej mapy). Jest realistycznie. Nie ma jaskiń, lochów, fortów najeżonych przeciwnikami co 3 minuty a'la Skyrim, a przeciwnicy spawnują się raczej sporadycznie, nie tak jak w jakimś Far Cry 5 (oczywiście szacunek dla Skyrima i FC5, ale wspomniane elementy akurat mnie irytowały).
Cały dzień jako Henryk możesz spędzić grając w kości, warząc mikstury, gadając z NPCami, polując, bez ani jednej walki i wcale nie jest to nudne.
Questów póki co zrobiłem niewiele, ale w tych, które ukończyłem, gra oferuje sporo wyborów. Czy mają znaczenie, nie wiem. Dowiem się pewnie za drugim podejściem, jak podejmę odwrotne decyzje. W każdym razie, szacunek za danie graczowi wolnej ręki w wielu kwestiach.
Jest sporo małych detali, które mi się bardzo podobają. Karczmy zapełniają się wieczorami, koło północy karczmarz zaczyna wołać, że zaraz zamykają. Jak goście wstaną i wyjdą (każdy w swoim tempie i osobno, nie że wszyscy wstają równo o 00:00), to pracownicy zaczną wycierać stoły. Wspomniani goście nie znikają za rogiem, tylko idą do swoich łóżek. Jak chcesz, to możesz ich wyśledzić i podejrzeć jak przebierają się w koszule nocne, a potem zajebać dorobek życia. I mówimy tu tylko o jakiejś głupiej karczmie
Niestety są też bugi i dziwne decyzje dizajnowe. AI bandytów czasami głupieje i nie reaguje nawet na postrzał z łuku. Posłuszeństwo psa bez powodu spada, muszę kundla karmić jakieś 40 razy dziennie, więc póki co gram bez psa aż naprawią. NPCe czasami zapominają, że już z tobą rozmawiali i nazywają cię jebanym wieśniakiem jak koło nich przechodzisz, żeby zmienić nastawienie o 180 stopni, gdy tylko zaczniesz rozmowę. System kar jest super, ale spanie na sianie w stodole nie powinno być liczone jako przestępstwo. Obudź mnie, wyrzuć mnie z łóżka, spoko. Ale nie karaj, daj żyć.
Gra ktoś? Jak wrażenia?
Re: Kingdom Come: Deliverance II
O, bardzo mi się podoba Twój post kolego wyżej bo ładnie i składnie napisany a ja lubię strumień myśli uwalniać.
Świat jest przecudowny, mi chyba bardziej podoba się ta druga mapa jako całość (kopalnie, huty, mniej jezior - jak w doma)
Też zauważyłem że misję można na kilka sposób zrobić, kilka razy miałem już sytuację że sam quest zmienił się względem „kanonu” bo zrobiłem/nie zrobiłem innej misji głównej/pobocznej lub podjąłem w niej wybór
Na bank tego jest dużo, dużo więcej ale nie pamiętam wszystkiego bo po prostu zachwycam się światem.
Z niedociągnięć jakie dotąd zauważyłem to:
- w samym Kuttenbergu npce mi sprzed ryja zniknęły po to żeby się na nowo zespawnić po sekundzie
- będąc głęboko w podziemiach (jaskinie w Apolenie, wszelkich kopalniach czy innych tajnych przejściach), deszcz pada jakbym był na zewnątrz i dostaje światłem z błyskawicy po mordzie
- upierdliwość z jedynki czyli schody po których nie da się wejść tylko trzeba skoczyć/przesprintować
Od wtorku najebalem 56 godzin i mimo błędów i tak z czystym sumieniem polecę, bo patrząc jaką drogę przeszła jedynka to myślę że sporo bugów zostanie za jakiś czas usunięte, a też nie jest to coś co całkowicie uniemożliwia rozgrywkę tylko bardziej wybija z immersji, no ale design mapy i muzyczka top, do tego baaardzo podoba mi się aspekt historyczny jak w jedynce, pięknie ilustrowany kodeks z którego można się dużo ciekawostek historycznych pochłonąć.
Świat jest przecudowny, mi chyba bardziej podoba się ta druga mapa jako całość (kopalnie, huty, mniej jezior - jak w doma)
Też zauważyłem że misję można na kilka sposób zrobić, kilka razy miałem już sytuację że sam quest zmienił się względem „kanonu” bo zrobiłem/nie zrobiłem innej misji głównej/pobocznej lub podjąłem w niej wybór
Spoiler
Questy kłusowników z pierwszej mapy zrobiłem już po uwolnieniu Ptaszka z Lochu
Na weselu w Seminie był turniej szermierki gdzie na początku trzeba było wyzwać pana młodego, kilka razy dostałem oklep to stwierdziłem że zrobię to później, po czym po ceremonii pierwszy przeciwnik zmienił się na kapitana Sęka bo pan młody zniknął
No i imo taki największy wybór póki co to nie wspominanie o Seminach von Bergowi,
Na weselu w Seminie był turniej szermierki gdzie na początku trzeba było wyzwać pana młodego, kilka razy dostałem oklep to stwierdziłem że zrobię to później, po czym po ceremonii pierwszy przeciwnik zmienił się na kapitana Sęka bo pan młody zniknął
No i imo taki największy wybór póki co to nie wspominanie o Seminach von Bergowi,
Spoiler
gdzie w przeciwnym razie cały Dworek idzie w dym
Z niedociągnięć jakie dotąd zauważyłem to:
- w samym Kuttenbergu npce mi sprzed ryja zniknęły po to żeby się na nowo zespawnić po sekundzie
- będąc głęboko w podziemiach (jaskinie w Apolenie, wszelkich kopalniach czy innych tajnych przejściach), deszcz pada jakbym był na zewnątrz i dostaje światłem z błyskawicy po mordzie
- upierdliwość z jedynki czyli schody po których nie da się wejść tylko trzeba skoczyć/przesprintować
Od wtorku najebalem 56 godzin i mimo błędów i tak z czystym sumieniem polecę, bo patrząc jaką drogę przeszła jedynka to myślę że sporo bugów zostanie za jakiś czas usunięte, a też nie jest to coś co całkowicie uniemożliwia rozgrywkę tylko bardziej wybija z immersji, no ale design mapy i muzyczka top, do tego baaardzo podoba mi się aspekt historyczny jak w jedynce, pięknie ilustrowany kodeks z którego można się dużo ciekawostek historycznych pochłonąć.
Re: Kingdom Come: Deliverance II
Co za misja
Spoiler
Myślałem, że po weselu będzie koniec aktywności w okolicach Troski, a tu w zamku 2 nowe misje poboczne, na weselu kolejna. Trochę chyba tam jeszcze posiedzę
Re: Kingdom Come: Deliverance II
Jakim ta gra jest złotem, no nie mogę wyjść z podziwu. Ciężko się oderwać, mam około 15h, a co dopiero Orzecha odzyskałem. Tu jest tyle fajnych rzeczy do roboty, że będzie w co grać przez najbliższe miesiące.
Też gracie z czeskim dubbingiem?
Też gracie z czeskim dubbingiem?
- marmolad_k2
- Posty: 6229
- Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18
Re: Kingdom Come: Deliverance II
Ja ostatnio kupowałem na PS4 za 12 zeta, a jakiś czas temu znowu widziałem w tej cenie.
Re: Kingdom Come: Deliverance II
zamuliłem z tą promocją i ostatecznie powinąłem za niecałe 50 zł ale tyle gierek w play plusie wjechało w które nigdy nie grałem, że zanim te gry ogram, to może ps5 pro będzie trochę tańsze hehe
nic na potem
-
genocidegeneral
- Posty: 11281
- Rejestracja: 17 kwie 2019, 18:50
Re: Kingdom Come: Deliverance II
oczywiście po angielsku, przecież bym z beki pierdolnął jakbym z ust zapłakanej babki usłyszał Bandité zavraždili mého manžela, znásilnili mě a prodali mé děti do otroctví.
Re: Kingdom Come: Deliverance II
Ja angielski. Mam taki kaprys w gierkach, że napisy muszą być w tym samym języku, co dialogi. Po czesku bym nie zrozumiał, a angielski i polski są za bardzo rozjechane z imionami (Mutt - Orzech???), więc trzymam się opcji angielski-angielski. Jest to językowo dziwny twór, gra dziejąca się w XV-wiecznych Czechach, w której postacie mówią lekko zmodyfikowanym brytyjskim slangiem. Z ciekawości - pamięta ktoś jak przetłumaczyli imię konia Pebbles, albo zwrot yanking one's pizzle? 
Niestety miejscami przebija się w angielskiej wersji Oblivionoza i słychać, że nie starczyło aktorów głosowych na postacie niezależne. Kombinują jak mogą, żeby ukryć fakt, że jeden aktor udziela głosu strażnikowi, wieśniakowi, księdzu i NPCe mają przez to czasami jakieś dziwne akcenty. Pani karczmarka z Troskowitz na przykład nie wymawia h na początkach słów (You 'ave a problem?) i brzmi jakby była z Jamajki
Niestety miejscami przebija się w angielskiej wersji Oblivionoza i słychać, że nie starczyło aktorów głosowych na postacie niezależne. Kombinują jak mogą, żeby ukryć fakt, że jeden aktor udziela głosu strażnikowi, wieśniakowi, księdzu i NPCe mają przez to czasami jakieś dziwne akcenty. Pani karczmarka z Troskowitz na przykład nie wymawia h na początkach słów (You 'ave a problem?) i brzmi jakby była z Jamajki
Re: Kingdom Come: Deliverance II
jak sprawdzę czy na moim kompie to pohula ta giera? (nie wiem jaką mam kartę graficzną w laptopie. mam intel core i7 i 16gb ram)
Re: Kingdom Come: Deliverance II
@badi https://www.systemrequirementslab.com/c ... e-ii/25009
Kliknij to niebieskie can you run it?, pobierze się plik .exe który zbada twój sprzęt i przeładuje stronkę, żeby pokazać czy ci pójdzie.
Kliknij to niebieskie can you run it?, pobierze się plik .exe który zbada twój sprzęt i przeładuje stronkę, żeby pokazać czy ci pójdzie.
Re: Kingdom Come: Deliverance II
dziękuję, nie będzie działała 
Re: Kingdom Come: Deliverance II
Przykro mi badi ale po co ci inne gry skoro masz tibie
Re: Kingdom Come: Deliverance II
trochę prawda trochę nie bo czasami tibijka robi się nużąca (teraz robię giga questa na oramond także fajnie się gra akurat)
Re: Kingdom Come: Deliverance II
No siema. Kupiłem sobie cyfrową wersję na ps5 i zacina mi się dźwięk podczas rozgrywki. Takie lekkie przycinki i trzeszczenie w słuchawkach. Np. jak niosłem trupa, żeby zakopać to zacinało się przy każdym kroku. Robiłem reinstall i chuja dało. A jak zmieniłem z wydajności na jakość to fps są tak żałosne, że się nie da w to grać. Co oni aż tak zjebali optymalizację na ps5, czy jakaś ułomna wersja mi się wgrała. Czy może ja jestem ułomny i coś gdzieś trzeba ustawić. No wkurwiam się, zamiast się cieszyć grą, poratuj ktoś.
- bloodyhell
- Posty: 3045
- Rejestracja: 20 kwie 2019, 13:40
Re: Kingdom Come: Deliverance II
a gdy grasz bez słuchawek to dalej problem występuje?










