Przyszło mi dokładnie takie samo wydanie. Trochę zawód, bo marnie to wygląda.Marcin_ pisze: ↑19 wrz 2024, 17:30 Czy ktoś z Was odebrał już preorder? Chętnie porównałbym wersje płyty, zanim zacznę się awanturować na mailach z obsługą sklepu Nowych Nagrań (czyli zapewne samym Panem Bugajakiem).
Otóż: w marcu zamówiłem se płytę w wersji limited, w ichniejszym sklepie wyglądała tak:Dzisiaj odebrałem to. Front:Spoiler
Tył:Spoiler
OK, opis sugerował: Album CD limitowany w kolorze szarym, bonus track, książeczka ze zdjęciami.Spoiler
Niemniej... No lekka niezgodność rzeczywistego towaru z tym, co zdjęcie przedstawiałoChoć fakt, na brzegach jest info "LIMITED EDITION" oraz "FIRST PRESS".
Więc... Czy to tak miało być?
ŻYTO/NOON - Glitchy Praga (2024)
- Joydivision91
- Posty: 94
- Rejestracja: 25 lip 2019, 10:16
Re: ŻYTO/NOON - Glitchy Praga (2024)
- Bunnymen77
- Posty: 2451
- Rejestracja: 27 kwie 2019, 18:10
Re: ŻYTO/NOON - Glitchy Praga (2024)
Przesłuchałem w zeszłym tygodniu, bity świetne, Zyto ma urok w tej swojej konwencji błyskotliwego ułoma i mnie się podoba, ale to samo myslalem o Morzach Poludniowych, do których finalnie wrocilem ze trzy razy i na tym sie skończyła moja przygoda.
Re: ŻYTO/NOON - Glitchy Praga (2024)
noon raportowal na swoim funpeju na fb ze first press przyszedl zglitchowany stad tez takie plyty
- larsson1991
- Posty: 125
- Rejestracja: 29 sty 2020, 15:44
- Lokalizacja: Mordor
Re: ŻYTO/NOON - Glitchy Praga (2024)
Bonus Trackiem jest jeden instrumental "Muzyka kreo4ska". Niesmaczny żart... Oj niesmaczny...Joydivision91
Re: ŻYTO/NOON - Glitchy Praga (2024)
Stary jestem, to już nie nadążam, ale podsumujmy: Chłop słaby technicznie i tekstowo jest dobry, bo jarają się nim ogarnięci słuchacze rapu, widzący w nim odmianę od słabych technicznie i tekstowo raperów, których muzyka aktualnie wychodzi i jednocześnie wyśmiewający, że tak beznadziejnym raperem/artystą jara się "warszawka". W sumie jedyną różnicą pomiędzy tym a resztą paździerzu jest to, że Żyto jest opakowany w artystowską otoczkę, ale beka z warszawki, bo kupują jego artystowską otoczkę. Czego nie rozumiesz xD.
Już ogarnijcie się z tą postironią, bo takie ruchy były świeże raz, ale mamy już cały rynek hehe ironicznych, no-skillowych projektów z klimatem a zaraz się okaże, że gdyby nie to, że Obrońcy Hardkoru wyszli, jak połowy słuchaczy nie było jeszcze na świecie, to teraz uznawałoby się to za projekt, który ironicznie zamknął polski rap i nagrywanie czegokolwiek później to cringe.
Niech sobie tam każdy słucha tego, co nim buja, ale dorabianie do tego jakiejś filozofii co się kupy nie trzyma to trochę beka jednak.
Już ogarnijcie się z tą postironią, bo takie ruchy były świeże raz, ale mamy już cały rynek hehe ironicznych, no-skillowych projektów z klimatem a zaraz się okaże, że gdyby nie to, że Obrońcy Hardkoru wyszli, jak połowy słuchaczy nie było jeszcze na świecie, to teraz uznawałoby się to za projekt, który ironicznie zamknął polski rap i nagrywanie czegokolwiek później to cringe.
Niech sobie tam każdy słucha tego, co nim buja, ale dorabianie do tego jakiejś filozofii co się kupy nie trzyma to trochę beka jednak.
Re: ŻYTO/NOON - Glitchy Praga (2024)
Ale ty zrozum, że rap to nie matematyka i jak w malarstwie są obrazy, które robią większe wrażenie będąc prostymi dziełami, niż te będące chujami mujami w 3d czy ultrarealistyczne, tak z nawijką Żyta jest podobnie.
Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
To zbita kula spod kutasencji
To zbita kula spod kutasencji
Re: ŻYTO/NOON - Glitchy Praga (2024)
Ale ja to rozumiem, stąd ostatni akapit
Doskonale rozumiem, że można się jarać tym i można np. Raperem Pawko, ponieważ bo tak, ale dorabianie tu aury jakiegoś wielopoziomowego, wysmakowanego grypsu dla kumatych a jak cię nie zachwyca, to pała, to jakieś nieporozumienie imo. Nie pierwsza próba zostania rapowym Bąkowskim i nie ostatnia.
Doskonale rozumiem, że można się jarać tym i można np. Raperem Pawko, ponieważ bo tak, ale dorabianie tu aury jakiegoś wielopoziomowego, wysmakowanego grypsu dla kumatych a jak cię nie zachwyca, to pała, to jakieś nieporozumienie imo. Nie pierwsza próba zostania rapowym Bąkowskim i nie ostatnia.
- Karko_Nape
- Posty: 664
- Rejestracja: 26 maja 2023, 11:13
Re: ŻYTO/NOON - Glitchy Praga (2024)
Tylko my znamy Żyta z bujania się po klifach w uk jak nic nie miał i każdy z tych wielkich warszawiaków jakby usłyszał jego muzyke wtedy to by stwierdził gówno z ulicy, a teraz się spuszczają nad obrazami. Taka jest różnica między nami a warszawiakami po asp
Wgl cały twój post brzmi jakbyś bardzo chciał coś udowodnić ale sam za bardzo nie wiedział co.
- gods bidness
- Posty: 4797
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: ŻYTO/NOON - Glitchy Praga (2024)
To ty do tego dorobiłeś filozofię i jakieś niby zamiary ironicznej konwencji, gdzie tu nie ma żadnej ironii. Żyto nie jest jakiś przerażająco słaby technicznie (zakładam, że technicznie to, że ma być dużo rymów?), dobry technicznie też nie, ale nawija na tyle interesująco, że przyciąga uwagę słuchacza i wciąga go w swoje historyjki. Tylko tyle i aż tyle. A jest to coś, czego wielu nawijających super technicznie raperów nie ma. Być może właśnie dlatego, że tacy są w kurwę techniczni.warzywo pisze: ↑19 wrz 2024, 18:49 Stary jestem, to już nie nadążam, ale podsumujmy: Chłop słaby technicznie i tekstowo jest dobry, bo jarają się nim ogarnięci słuchacze rapu, widzący w nim odmianę od słabych technicznie i tekstowo raperów, których muzyka aktualnie wychodzi i jednocześnie wyśmiewający, że tak beznadziejnym raperem/artystą jara się "warszawka". W sumie jedyną różnicą pomiędzy tym a resztą paździerzu jest to, że Żyto jest opakowany w artystowską otoczkę, ale beka z warszawki, bo kupują jego artystowską otoczkę. Czego nie rozumiesz xD.
Już ogarnijcie się z tą postironią, bo takie ruchy były świeże raz, ale mamy już cały rynek hehe ironicznych, no-skillowych projektów z klimatem a zaraz się okaże, że gdyby nie to, że Obrońcy Hardkoru wyszli, jak połowy słuchaczy nie było jeszcze na świecie, to teraz uznawałoby się to za projekt, który ironicznie zamknął polski rap i nagrywanie czegokolwiek później to cringe.
Niech sobie tam każdy słucha tego, co nim buja, ale dorabianie do tego jakiejś filozofii co się kupy nie trzyma to trochę beka jednak.
Re: ŻYTO/NOON - Glitchy Praga (2024)
no ale jest w tym trochę dorabianej ideologii, bo Żyto na krytykę reaguje tak: "hehe nie zrozumieli konwencji debile", a tam konwencja jest taka, że to jest grubo ciosane, co tam jest do rozumienia
- Karko_Nape
- Posty: 664
- Rejestracja: 26 maja 2023, 11:13
Re: ŻYTO/NOON - Glitchy Praga (2024)
Tak właściwie to Żyto ma racje. Skoro ta konwencja jest taka banalna i grubo ciosana to beka z lamusów co jej nie rozumieją. Chłop sie doszukuje jakiejś post-ironii a to jest proste jak teksty Żyta.
Re: ŻYTO/NOON - Glitchy Praga (2024)
A co to jest, jak nie autoironia względem hip-hopu jako takiego? Przecież taki Rogal to też solidnie wymyślony projekt a nie ziomek, co wleciał na jana i nie rozumie, co się wokół niego dzieje (chociaż może są tacy, co tak uważają).
No, hehe debile, grubo ciosana konwencja, ale jednak wymyślona jako projekt, profesjonalnie wyprodukowana i zmiksowana na bitach Noona, więc nikt mi nie powie, że to są luźne osiedlowe nawijki od niechcenia, ale widzę że są tacy, co kupią każdą kreację, tak samo jak to, jak niby ta beka z warszawki i asp, ale jednak funkcjonowanie w tym środowisku jakoś.
Czy się doszukuję, to nie wiem, od kiedy to dawno temu pierwszy raz to usłyszałem, to dla mnie niezmiennie skip po 15 sekundach a często czytam jakieś zachwyty i objawienia, że hip hop jednak żyje, więc chciałem tu przeczytać, czy czasem nie ma czegoś, czego nie rozumiem albo nie zauważam i przeczytałem głównie jakieś zawiłe wynurzenia, które podsumowałem w pierwszym poście.
Nie wiem, lubię o muzyce myśleć w trochę szerszych kategoriach, niż fajna/niefajna, zwłaszcza jak to nie jest jakiś nielegal z garażu
No, hehe debile, grubo ciosana konwencja, ale jednak wymyślona jako projekt, profesjonalnie wyprodukowana i zmiksowana na bitach Noona, więc nikt mi nie powie, że to są luźne osiedlowe nawijki od niechcenia, ale widzę że są tacy, co kupią każdą kreację, tak samo jak to, jak niby ta beka z warszawki i asp, ale jednak funkcjonowanie w tym środowisku jakoś.
Czy się doszukuję, to nie wiem, od kiedy to dawno temu pierwszy raz to usłyszałem, to dla mnie niezmiennie skip po 15 sekundach a często czytam jakieś zachwyty i objawienia, że hip hop jednak żyje, więc chciałem tu przeczytać, czy czasem nie ma czegoś, czego nie rozumiem albo nie zauważam i przeczytałem głównie jakieś zawiłe wynurzenia, które podsumowałem w pierwszym poście.
Nie wiem, lubię o muzyce myśleć w trochę szerszych kategoriach, niż fajna/niefajna, zwłaszcza jak to nie jest jakiś nielegal z garażu
Re: ŻYTO/NOON - Glitchy Praga (2024)
no mnie się wydaje, że wszystko zauważasz i wszystko rozumiesz, tylko Ci się po prostu to nie podoba i huj i ja mam podobnie (tylko mówię o Morzach, bo Glitchy jeszcze nie miałem (nie)przyjemności), a ludzie to lubią z takich samych powodów z jakich Ty nie lubisz; no i fajnie w sumie, że wywołuje skrajne emocje, ja miałem moment, że bardzo chciałem "zrozumieć" i się zajarać i wsiąść do wagoniku, ale finalnie "Mórz" wolałem słuchać w wersji instrumenalnej, ale odwlekam odsłuch tej płyty, bo chcę mieć jakiś tam względny spokój na bani i godzinkę spokoju, żeby se odsłuchać i się wkurwić lub zajarać, ale wiem, że to jest zbyt jakieś, żeby puszczać to w tle
Re: ŻYTO/NOON - Glitchy Praga (2024)
Morza były spoko, czasem nawet wracałem, jednak na nowy album nie czekałem wcale. Ba, nie słuchałem singli. Od premiery nie schodzi z głośników w samochodzie.
Mam wrażenie, że Żyto jeszcze bardziej spłycił swoją warstwę tekstową w porównaniu do Mórz i napierdala tu proste linijki. Czasem brzmi w tym ułomnie jak Piernikowski (Beniowski), ale słucha się tego zajebiście.
Mam wrażenie, że Żyto jeszcze bardziej spłycił swoją warstwę tekstową w porównaniu do Mórz i napierdala tu proste linijki. Czasem brzmi w tym ułomnie jak Piernikowski (Beniowski), ale słucha się tego zajebiście.
- scam_sakawa
- Posty: 9622
- Rejestracja: 24 kwie 2019, 8:43
Re: ŻYTO/NOON - Glitchy Praga (2024)
Zmieniam zdanie, zajebisty album, który spełnił moje oczekiwania. Świetnie się tego słucha w aucie.scam_sakawa pisze: ↑02 wrz 2024, 16:33 Mam podobne odczucia - to dalej bardzo dobra płyta, ale wyhajpowałem w głowie za bardzo Żyto i magii z Mórz Południowych nie poczułem.
DAWKA zajebisty wałek, forteca.
Wszystkie moje posty są wyłącznie fikcją literacką i nie mają żadnego pokrycia w rzeczywistości.
Re: ŻYTO/NOON - Glitchy Praga (2024)
Zamawiałem vinyl instrumental, też lekki zawód co do wydania bo na sklepie wisi zielona, jaskrawa okładka (w stylu SEINERA), natomiast w wersji faktycznej jest zwykła szara. To co, zglitchowały im się wszystkie wydania?Joydivision91 pisze: ↑19 wrz 2024, 18:16Przyszło mi dokładnie takie samo wydanie. Trochę zawód, bo marnie to wygląda.Marcin_ pisze: ↑19 wrz 2024, 17:30 Czy ktoś z Was odebrał już preorder? Chętnie porównałbym wersje płyty, zanim zacznę się awanturować na mailach z obsługą sklepu Nowych Nagrań (czyli zapewne samym Panem Bugajakiem).
Otóż: w marcu zamówiłem se płytę w wersji limited, w ichniejszym sklepie wyglądała tak:Dzisiaj odebrałem to. Front:Spoiler
Tył:Spoiler
OK, opis sugerował: Album CD limitowany w kolorze szarym, bonus track, książeczka ze zdjęciami.Spoiler
Niemniej... No lekka niezgodność rzeczywistego towaru z tym, co zdjęcie przedstawiałoChoć fakt, na brzegach jest info "LIMITED EDITION" oraz "FIRST PRESS".
Więc... Czy to tak miało być?
Co do albumu, bitowo petarda
Re: ŻYTO/NOON - Glitchy Praga (2024)
ZPiczy Knaga
Tak to wlasnie jest z tym chujowym polaczeniem krola i noskilla zbożowego.
Zyto wszedl w te gorace produkcje cala swoja chujowoscia i po ostatniej sekundzie materialu ostał się tylko z obslizgla mordą i zamiast sie ladnie oblizac to jeszcze sie cofnal narzygal tam do srodka i nasral. Nic dziwnego ze noon osiwial. Ja pierdole.
Dobrze ze sa instrumentale
Tak to wlasnie jest z tym chujowym polaczeniem krola i noskilla zbożowego.
Zyto wszedl w te gorace produkcje cala swoja chujowoscia i po ostatniej sekundzie materialu ostał się tylko z obslizgla mordą i zamiast sie ladnie oblizac to jeszcze sie cofnal narzygal tam do srodka i nasral. Nic dziwnego ze noon osiwial. Ja pierdole.
Dobrze ze sa instrumentale
- marmolad_k2
- Posty: 6182
- Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18
Re: ŻYTO/NOON - Glitchy Praga (2024)
Turpistyczna recenzja, szanuję.















