Albumu chyba nie trzeba przedstawiać nikomu. Zainspirowany tematem Nic dziwnego, postanowiłem założyć. Mimo obszerności ( 2CD ) bardzo mocny album. Dla wielu najlepsza rzecz od Adama. Oto krótki opis z Genius
Czwarty album polskiego rapera i producenta muzycznego O.S.T.R.-a. Ukazał się 5 grudnia 2003 roku. Jest to album dwupłytowy. Na pierwszym CD znalazło się 20, a na drugim 22 utwory, przy czym selekcji dokonano z ponad stu utworów. Płyta sprzedała się w ponad 10 000 egzemplarzach. 29 czerwca 2007 miała miejsce reedycja płyty. Nagrania dotarły do 21. miejsca listy OLiS.
Lista utworów:
Spoiler
CD1
1. Jazz nocnym rytmem
2. Początek
3. Co ty tu robisz?
4. Boże igrzysko
5. Bałuty...
6. Problemy
7. Nie lubię poniedziałków
8. Luzzzzz
9. Rap po godzinach
10. Życie
11. W oceanie zmysłów
12. Wszystko co mam
13. Korzenie
14. ...
15. Program
16. Z-łodzi-eje
17. Znam to
18. Człowiek z przyszłości
19. Jak być...?
20. Jazz w wolnych chwilach
CD2
1. Huana
2. 30 sekund
3. Wehikuł czasu
4. Dwie strony gry
5. Gangsterskie opowieści
6. Słowo to siła
7. Patent na luxus
8. Luzzzzz
9. 4 elementy
10. Hajabuza
11. Skazany na RAP
12. Zamach stanu
13. Sztuka ulicy
14. Labirynt
15. Blok
16. Mówisz...
17. Autobiografia
18. Nic pod publike
19. Cisza przed burzą
20. Kiedy mnie z tego zabierzesz
21. Samotność
22. Pokoje
mój ulubiony album ostrego, chociaż w większości numerów nie rozumiem o czym rapuje w ogóle. mimo to bity i sama forma ostrego daje temu albumowi dużo, chociaż na pewno nie będę oryginalny mówiąc, że spokojnie da zrobić się z tego 1CD w dodatku krótszy niż 20 utworów.
Też mi się tak wydaje i masz rację, czasem ostry odpływa w rymowaniu, choć tu według mnie trzyma się spoko, jeszcze nie ma przesady. Szczyt nawarstwiania rymów, inwersji i multum innych kombinacji przy, że tak to ujmę mocno abstrakcyjnych tekstach, osiągnął na Jezzurekcji
Czy to jest najlepszy a dwu płytowy album w polskim rapie? Wg mnie tak, mogę podbić dwa powyższe posty, ale zdecydowanie w top 5 rap pl moich albumów. Na bezludna wyspę bym zabrał.
Pierwsza część albumu jest bardzo średnia 20 tracków typu 5/10, nie denerwują ale też nie chce się do nich wracać, druga za to całkiem mi się podoba i kilka utworów z tej części wpadło na playlistę.