CD1
1. Elliminati
2. Tak się robi hip-hop 2
3. Mainstream
4. To ja Twój syn
5. Charlie S
6. Jak nie my to kto
7. Preludium w metrze
8. Mtf 2013
9. Czekam chłopaki
10. Jest rap
11. Metanol (ft. Abel)
12. BMW Radio
13. Nie banglasz (ft. DJ Tuniziano)
14. KBT Reprezent
15. Easy Rider
16. 300 sekund (ft. donGURALesko)
17. Xenon
18. R.O.Y.
19. Tak się robi remix (ft. Diox, Numer Raz, Obi, Pelson, VNM, DJ Tuniziano) CD2
1. Pjl dalej
2. Co Ty wiesz o hejtach
3. To takie smutne
4. Szklane domy
5. Cały ten hajs
6. Blokk
7. Oni wiedzą (ft. Sitek)
8. Bialy murzyn
9. Tulipan
10. Mów więcej (ft. Seta)
11. Lamba Dorsy (ft. Zgrywus)
12. Jak to jest?
13. Kaskady przekazu
14. Fajnie żyć (ft. Seta)
15. WWA żegna
Elliminati. Produkcja Sir Michu – dziesiąty album solowy polskiego rapera Tedego. Wydawnictwo ukazało się 22 marca 2013 roku nakładem należącej do rapera oficyny Wielkie Joł. Zgodnie z podtytułem płyty widniejącym na okładce materiał muzyczny w całości wyprodukował Sir Michu. Gościnnie w nagraniach wzięli udział Sitek, Abel, Zgrywus, DonGURALesko oraz Setka. W utworze dodatkowym dołączonym do albumu gościnnie wystąpili ponadto Diox, Numer Raz, Obi, Pelson oraz VNM.
nigdy nie dane mi było słuchać Elliminati, dopiero raczej wkraczam w hh - teraz przesłuchuję i się już nie dziwię czemu Elliminati jest uważane za kultowe i najlepszy album TDF, bangla mocno nawet jak mogło się średnio zestarzeć
dzięki @oooizneb że podbiłeś temat, dzięki temu przesłuchałem dziś se kilka razy ten albumik. jak se tera wróciłem to wydaje mi się nawet lepszy niż kurt, choć w czasach debiutu kurta faworyzowałem kurta. wanilia była już mocno meh. co ciekawe jest dla mnie w elliminati to to, że na żadnej płycie nie napierdalał wielokrotnych tak jak tutaj. mój ulubiony: Jestem awangardą dla awangardy
A wam w gardło chuj wkładam twardy
generalnie dużo rapowanego rapu jest tutaj, nie ma prawie w ogóle dyszenia z epoki esende-mefistotedes, ani skrzeczenia, które rozpoczęło się na wanilii a potem ewoluowało do takiego stopnia że dałem se spokój ze sprawdzaniem jego rzeczy. setka czasem da fajnie, a czasem wiesniacko. znajdzie się te kilka numerów będących spokojnie 10/10, świetnie robiących to co mają zrobić, tj; nie banglasz, easy ryder, czekam chłopaki, (ten numer został stworzony do tego żeby go przerobić na wersje chop n screw) mów więcej, roy - tyle przytoczę tera z pamięci.
to co mnie wtedy wkurwiało na tych płytach tedasa to ten patent rick rossa, czyli że brzmieniowo te jego płyty to taki z dupy misz-masz bumbapu z elektronicznym trapowym brzmieniem. po latach musze to docenic, bo przez to płyta aż tak nie nuży, a tede przede wszystkim włazi na te bity i na nich kurwa rapuje, a nie sapie. ale to co wkurwia tak samo po latach jak i wtedy to długość tych płyt. kompletnie nie rozumiem o co tedzikowi chodziło, czy on nie miał serca wyrzucać słabszych tracków z płyt czy ocb, ale jak robisz dwupłytówkę co ma 34 tracki plus jeszcze jakiś cd z bonusami i drugi z remixami (tych gowien nie słuchałem, wychodzi bodaj 66 trackow ) to o ja pierdole. jest jedna dwupłytówka w historii tego gatunku która ma racje bytu i jest to life after death. a tede to nie biggie żeby przez 2 godziny z hakiem mógł na takim samym dobrym poziomie bawić słuchacza. może chodziło o to zgarnięcie jakiejś tam platyny czy złota, nie wiem, ale jakby wyjebać stąd tak z 10 słabszych trakców (w tym absolutnie tragiczne jak pij więcej, albo bmw radio) to byłaby płyta bardzo solidna przechodząca do klasyki polskiego rapu, a nie klasyki dyskografii wieprza. ten sam zarzut pociskam do kurta rolsona.
anyway, w 2013 nikt tak hiphopowego hip hopu nie napierdalał jak tede w nie banglasz. te wszystkie remixy co popowstawały to huja warte były. przeżyjmy to jeszcze raz:
Jak Eliminininininati wyszło to słuchałem non stop przed dobry miesiąc, teraz często wracam do tych mniej znanych utworów, bo tam są najlepsze refreny na płycie
Uwielbiam ten album całym serduszkiem i uważam spokojnie za topkę polskiego rapu. Osobiście CD2 > CD1 chociaż oba są na maksymalnie wysokim levelu. Do tej pory świetnie się bawię słuchając takiego rapu.
Produkcyjnie wg mnie do tej pory świeżość na maksa. No i forma na majku niesamowita. Szkoda, że gural nie dojechał na koncert na X lecie, bo było zajebiście.
Gasną lampy, nie ma tamtych
Tam są blanty, ale żeś przejebał z tamtym
Taki byłeś Pan romantyk
Siedzisz sam w tym pośród ścian tych..
bmw radio moj faworyt z tej plytki, az chce sie posluchac radia w aucie o 5 rano przy tym bicie dojebanym
chociaz wers o zajebistym kawalku mesa sie zestarzal nienajlepiej
jest modelką z instagrama
co z nią zrobię to już nie jest twoja sprawa
Ja pamiętam jak na ślizgu ta płyta była hejtowania z początku przez wszelkich truskulowców a prawda jest taka, że to jedna z tych płyt która przetarła szlaki wszelkim importom z ameryczki. Jak na tamte czasy to niesamowita świeżość
czy dalo sie zebrac gorsza zbieranine lamusow niz Diox, Numer Raz, Obi, Pelson, VNM, DJ Tuniziano na jednym tracku? sory Obi nic osobistego nie wiem kim jestes
Dodano po 5 minutach 8 sekundach:
czy dalo sie napisac glupszy refren niz ponizszy?
tede pisze:
Sram ci w punchline, jebię hashtag
Klepię hasz tak, jedzie rap kurde blaszka
Kurde bla bla, styl się nagrał
A Ty? Nie banglasz z tym? Wstyd!
co za gowno ja pierdole pomijajac to ze ma racje jak sie uwzgledni jak to wygladalo w 2013
Dodano po 3 minutach 57 sekundach:
ale na powiazanej plytce do tej tj tej imprezowej urodzinowej jest jeden z lepszych trackow tede'go
jest modelką z instagrama
co z nią zrobię to już nie jest twoja sprawa
Z dobrymi płytami mam tak, że pamiętam co robiłem przy ich pierwszym odsłuchu - w tym przypadku szedłem do urzędu odebrać dowód osobisty, zima, chlapa, nic przyjemnego a tu nagle taki materiał na słuchawkach.
Dla mnie to jest jedna z najlepszych płyt pl rapu. Szkoda, że wiperzu skończył jak skończył.
Wieczna kłótnia gimbusów na forach nie zmieni tego w żaden ze znanych mi sposobów bo zwyczajnie opiera się na pierdoleniu niedojebanych dzieci wczutych w wikipedię i funkcję wybierania kolorów czcionki.
Osobisty klasyk ze ja pierdole. Jak ktoś wyżej już wspomniał ten remix w kurwę niepotrzebny ale sentyment ogromny duży bagaż wspomnień ma ze soba ten album dla mnie ja wrzucam swojego faworyta który wyrósł z czasem