pieprzycie tak o tym kłebo ostatnio w temacie o nim i sobie w minionych dnaich wróciłem do jego tych trzech krążków:
płyta roku z ripem - nie mam sentymentu, asłuchalne w 2024, dla mnie guwno chociaż pamiętam jaki hype na to był przed premierą.
egzotyka - kozacki projekt, dojebane klipy i cudowna Zorza, ale fakt... już ciężej się tego slucha (a nie ogląda) po latach.
ezoteryka natomiast, no tyle bengerów tam jest, że naprawdę przyjemnie mi się nuciło pod nosem tych niemal wszystkich nutek.
A, i na Voodoo kłebek pokazał swój szczyt skillsów. Nie mów że nie.
A, no i sentyment sentymentów - jadę z kumplem (przypomnę, 2015 rok) autem i gość odpala ciuchy, kobiety i hajs i mówi mi, że podwyżkę na 3100 wynegocjował z szefem i w tym momencie wjechał refren... niezapomniane przeżycie
