Co tam ostatnio przeczytałem?

Kategoria poświęcona książkom, tekstom i dziennikarstwu.

Moderator: con shonery

Awatar użytkownika
rubinstein
Posty: 856
Rejestracja: 22 kwie 2019, 11:21

Re: Co tam ostatnio przeczytałem?

Post autor: rubinstein » 20 lis 2019, 10:17

zauwazylem, ze (nie wszyscy, ale raczej wiekszosc) malo czytacie fikcji. nie lubicie tego typu literatury?

2ps__
Posty: 1222
Rejestracja: 17 kwie 2019, 19:54

Re: Co tam ostatnio przeczytałem?

Post autor: 2ps__ » 20 lis 2019, 19:59

ja też tak kiedyś miałem zupełnie nwm czemu, tera myslę 70 do 30 dla fikcji

Awatar użytkownika
rubinstein
Posty: 856
Rejestracja: 22 kwie 2019, 11:21

Re: Co tam ostatnio przeczytałem?

Post autor: rubinstein » 20 lis 2019, 20:06

ale ze kiedys malo czytales fikcji czy tylko fikcje, bo nie rozumiem ^^

encrenoire
Posty: 419
Rejestracja: 17 paź 2019, 17:39

Re: Co tam ostatnio przeczytałem?

Post autor: encrenoire » 20 lis 2019, 20:34

....
Ostatnio zmieniony 29 maja 2020, 0:24 przez encrenoire, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
synek
Posty: 64
Rejestracja: 20 sie 2019, 8:19

Re: Co tam ostatnio przeczytałem?

Post autor: synek » 21 lis 2019, 22:34

Kończę właśnie po raz któryś czytanie "Złego" Tyrmanda. Jaka ta książka jest zajebista.
Spoiler
Pokaż
Obrazek
W skrócie, dla tych, którzy nie znają: to kryminał noir osadzony we wczesnych latach pięćdziesiątych w ruinach powojennej Warszawy. Odradzające się po wojnie środowisko warszawskich bandziorów, korzystając z tego, że w zniszczonym mieście trudno utrzymać poszanowanie prawa, poczyna sobie coraz bezczelniej. Pobicia, wymuszenia, drobne kradzieże - to wszystko dzieje się na ulicach w biały dzień, na oczach przechodniów. I wtedy wkracza tytułowy ZŁY - samotny mściciel, który pojawia się zawsze tam, gdzie komuś dzieje się krzywda, pozostawiając za sobą pobitych do nieprzytomności bandziorów. Kim jest? Dlaczego to robi? Tego nie wie nikt w całym mieście. Wiadomo tylko, że ma bardzo jasne, prawie białe oczy, a na palcu prawej ręki sygnet z brylantem.

Inwokacje Tyrmanda w rodzaju: "o, bramy warszawskie" to :bowdown: :bowdown: :bowdown:
Ostatnio zmieniony 17 gru 2019, 20:41 przez synek, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
zemsta1kadluba
Posty: 5668
Rejestracja: 22 paź 2019, 12:50

Re: Co tam ostatnio przeczytałem?

Post autor: zemsta1kadluba » 21 lis 2019, 22:37

spoko brzmi zawsze lubiłem klimat noir, a jak jeszcze dzieje się w powojennej Warszawie to tym bardziej sprawdzę
Płynie się zawsze do źródeł pod prąd, z prądem płyną śmiecie.

samcro
Posty: 236
Rejestracja: 29 maja 2019, 23:34

Re: Co tam ostatnio przeczytałem?

Post autor: samcro » 22 lis 2019, 9:06

Wzgórze Psów. J. Żulczyk. Polecam. Cegła ale warto.

Awatar użytkownika
rubinstein
Posty: 856
Rejestracja: 22 kwie 2019, 11:21

Re: Co tam ostatnio przeczytałem?

Post autor: rubinstein » 29 lis 2019, 23:53

Murakami
Bezbarwny Tsukuru Tazaki i lata jego pielgrzymstwa
Fajna książka o - w skrócie i wielkim uogólnieniu - uczuciu alienacji (ech... czemu znowu muszę się utożsamiać z tego typu książkami, zabijcie mnie błagam), ogólnie lubię tych autorów japońskich. Czytałem troszkę Murakamiego, Ishiguro (no, ten to taki półjapoński, ale zawsze), Sosekiego oraz Dazaia. Wszscy so far byli tacy łagodni i sentymentalni. Są trochę jak rosyjscy autorzy klasyczni, ale mniej tam u nich nacisku na oczyszczającą właściwość długoletniego cierpienia i odnowienie duszy poprzez powrót do chrześcijańskiej refleksji, a raczej na powrót do zwykłych, czystych uczuć, miłości, bliskości etc. etc.

Awatar użytkownika
Luxair
Posty: 1303
Rejestracja: 24 kwie 2019, 19:38

Re: Co tam ostatnio przeczytałem?

Post autor: Luxair » 03 gru 2019, 0:22

Vatran Auraio Huberatha - pewnie niewielu podejdzie, bo na początku mało jest konkretnej fabuły, a zamiast tego mamy opis rocznego cyklu życia i pracy małej, wymierającej grupki osadników(?) na wybitnie niegościnnej planecie. Tacy "Chłopi" Reymonta, tyle że co rusz atakowani przez trujące deszcze, nieuleczalne choroby, agresywną faunę, bez dostępu do wody pitnej, z ekstremalną amplitudą temperatur - a co gorsza, żeby pojawiły się dzieci, prawie całe pokolenie musi umrzeć, bo mutacja organizmów kobiet uniemożliwia naturalne porody. Im dalej tym robi się ciekawiej - jest wątek miłosny, wątek przybyszów... wszystko to sowicie okraszone zwrotami z wymyślonego przez autora, pseudo-słowiańskiego (chorwackiego?) języka. Mi bardzo się podobało.

Awatar użytkownika
formaszczytu
Posty: 2063
Rejestracja: 29 wrz 2019, 15:46
Lokalizacja: SKI
Kontakt:

Re: Co tam ostatnio przeczytałem?

Post autor: formaszczytu » 03 gru 2019, 3:30

Jak ktoś ma problem z czytaniem to "Zły" Tyrmanda jest idealny na pierwsze podejścia po urazach ze szkoły. Jestem gdzieś w połowie i dosłownie samo się czyta. I warto też sięgnąć teraz, bo niedawno jego syn wypuścił nieocenzurowaną wersję. U [mention]Pawloom[/mention] to ulubiona książka od lat.
rubinstein pisze:zauwazylem, ze (nie wszyscy, ale raczej wiekszosc) malo czytacie fikcji. nie lubicie tego typu literatury?
To jest dosyć ciekawy temat. Rozmawiałam na ten temat ze znajomymi którzy zawsze byli chorymi świrami na punkcie fantastyki i doszliśmy do wniosku, że im więcej ma się lat, tym dalej się odchodzi od fantastyki. Z tej grupki tylko durne cipy masturbujące się do gównianych sag o wampirach nadal są tak mocno wkręcone. Na swoim przykładzie widzę, że im jestem starsza, tym raczej idę w "inteligencką" fantastykę (właściwie to SF) czyli Lema, Dukaja...
Teraz czytam cykl który Belmondo polecił w wywiadzie u Winiego, czyli "Vernon Subutex"Virginie Despentes.
Klimat antyutopijny, polecam, bardzo fajnie pomaga przetrwać czekanie na Cyberpunk 2077.
Bolo pisze:
08 maja 2020, 22:44
Forma przeora ci życie i pole.
https://www.last.fm/pl/user/parodyofzombie
https://www.instagram.com/deprawacja/

Awatar użytkownika
rubinstein
Posty: 856
Rejestracja: 22 kwie 2019, 11:21

Re: Co tam ostatnio przeczytałem?

Post autor: rubinstein » 03 gru 2019, 8:43

mowiac "fikcja", mialem na mylsi raczej literature piekna, ogolnie fikcje literacka, niekoniecznie z gatunkow sci-fi/fantastyka, czyli rzeczy, ktore nie sa reportazami, biografiami itp.

Awatar użytkownika
jogi
Posty: 804
Rejestracja: 18 kwie 2019, 15:46

Re: Co tam ostatnio przeczytałem?

Post autor: jogi » 03 gru 2019, 11:46

Ja generalnie czytam tylko fikcję i uważam że nie ma nic lepszego niż fikcja. Weźmy np. "Ja, Klaudiusz" Gravesa. Z jakim kunsztem, dokładnością i swobodą jest to napisane. Jak można przenieść się w epokę, wejść dosłownie w rzymskie sandały, przenieść się na forum romanum. Jak można być tym Klaudiuszem, przeżywać jego emocje, rozterki i decyzje. Albo moje ulubione "Tortilla Flat" gdzie z kolei żyjesz życiem roztargnionego pijaczka w kaliforni. Albo jak przebrniesz przez kilka zwariowanych pokoleń w "Stu latach samotności", albo przez front I wojny światowej w "Na zachodzie bez zmian". No nie ma nic lepszego.
Yakuza not mafia, Yakuza wa kazoku.

Awatar użytkownika
formaszczytu
Posty: 2063
Rejestracja: 29 wrz 2019, 15:46
Lokalizacja: SKI
Kontakt:

Re: Co tam ostatnio przeczytałem?

Post autor: formaszczytu » 03 gru 2019, 12:21

Aaaa, no z tym wydaję mi się, że jest podobnie. Ja automatycznie zaczęłam czytać popularnonaukowe, biografie i reportaże jak wskoczyłam na 20 lvl życia. Co prawda nie pogardzę dobrą fikcją, ale mam wrażenie, że to jak szukanie igły w stogu siana.
Bolo pisze:
08 maja 2020, 22:44
Forma przeora ci życie i pole.
https://www.last.fm/pl/user/parodyofzombie
https://www.instagram.com/deprawacja/

Awatar użytkownika
rubinstein
Posty: 856
Rejestracja: 22 kwie 2019, 11:21

Re: Co tam ostatnio przeczytałem?

Post autor: rubinstein » 03 gru 2019, 12:41

formaszczytu pisze:
03 gru 2019, 12:21
Co prawda nie pogardzę dobrą fikcją, ale mam wrażenie, że to jak szukanie igły w stogu siana.
wpisz sobie w google "100 books by /lit" i masz szybka polecajke, co naprawde warto czytac z fikcji, ale tka naprawde, naprawde

Awatar użytkownika
jogi
Posty: 804
Rejestracja: 18 kwie 2019, 15:46

Re: Co tam ostatnio przeczytałem?

Post autor: jogi » 03 gru 2019, 13:37

Jedyne non fiction (nie czytałem ich wiele) jakie polecam i uważam za arcydzieło to "Dzikie łabędzie. Trzy córki Chin". Uważam że jest to lepsze niż jakakolwiek antyutopia właśnie przez to, że jest non fiction. Miałem ciary jak czytałem. Orwell nie zrobił mi tej roboty co ta Chinka. A tak to owszem czytałem troszke biografii, reportaży czy popularnonaukowych tematów ale nigdy nie targało mną tak jak przy fikcji. :dunno:
Yakuza not mafia, Yakuza wa kazoku.

Awatar użytkownika
dou
Posty: 360
Rejestracja: 17 kwie 2019, 23:36
Kontakt:

Re: Co tam ostatnio przeczytałem?

Post autor: dou » 03 gru 2019, 19:16

polecam książkę "lekcje futbolu" Pawła Mościckiego
(nie trzeba być wielkim zapaleńcem futbolu)
filozoficzne rozważania o futbolu, piłkarzach.
#wspierajmymałewydawnictwa

e; przybywam z drugim poleceniem. Sztormowe ptaki - Einar Kárason. W sumie to moja pierwsza powieść islandzkiego pisarza (zabieram się za noblistę Laxnessa, utwór Niezależni, oraz Dzwon Islandii, ale ciężko z ebookami i trzeba się będzie do antykwariatu wybrać) (co ciekawe, jego wnuk jest raperem i występuje jako Dóri DNA)
ale wracając do głównego wątku. Sztormowe ptaki to powieść na dwa wieczory. Nie jest może wybitna, ale inspirowana prawdziwym sztormem i też cała akcja dzieje się właśnie podczas jednego sztormu. Ktoś bardziej obeznany z żeglarstwem na pewno doceni nomenklaturę. Książka tak naprawdę jest o walce z żywiołem, pokazuje trochę życie islandzkiego żeglarza który wypływa na połów rybek. Jest też nawiązanie do wielkich katastrof (titanica chociażby, który zatonął w tych rejonie, w którym oni walczyli o życie) apetyt na literaturę islandzką tylko został wzmożony. Jakbym miał do czegoś to porównać, to klimatem przypomina mi książkę Niebo i piekło - Jón Kalman Stefánsson

I myślę, że warto się samą serią zainteresować. Ta książka jest z serii z żurawiem, wydawnictwa UJ. Zamysł serii jest taki, że wydają książki, które w innych krajach okazały się sukcesem, więc tak naprawdę są to książki z całego świata. Do tej pory miałem okazje jeszcze dziewczynę z konbini przeczytać.
Dla robaka z chrzanu, cały świat to chrzan
https://soundcloud.com/xzqv/sets/words

svlv96
Posty: 892
Rejestracja: 17 kwie 2019, 15:51
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Co tam ostatnio przeczytałem?

Post autor: svlv96 » 14 gru 2019, 14:41

"too late" Colleen Hoover książka średnia dość przewidywalna. Jeden diler ma laske, a laska zakochuje się w policjancie, który prowadzi akcje przeciw temu dilerowi. Taka książka średnio ciekawa na nudny wieczór okej, ale nic więcej. 6/10

"Serotoina" Michel Houellebecq czterdziestoparo latek ma depresję, każdy go zostawił i walczy oto aby chociaż wstać z łóżka. Dostaje leki które wydzielają serotonine co pozwala mu w miarę normalnie żyć. No i ma takie różne przygody i przemyślenia. Książka dość ciężka, mroczna, ale ciekawe. Zakończenie mnie wgniotlo i było super. Cała książka fajna, choć ciężka. Moja ocena to 7,5/10

Awatar użytkownika
rubinstein
Posty: 856
Rejestracja: 22 kwie 2019, 11:21

Re: Co tam ostatnio przeczytałem?

Post autor: rubinstein » 14 gru 2019, 18:59

mam Serotonine na polce, ale czytalem jakos 2 miechy temu Czastki Elementarne i sie troche boje czytac cokolwiek od Francuza, bo to zbyt straszne, zbyt prawdziwe

Awatar użytkownika
baqlashan
Posty: 2795
Rejestracja: 18 kwie 2019, 0:26
Lokalizacja: Kaliningrad

Re: Co tam ostatnio przeczytałem?

Post autor: baqlashan » 15 gru 2019, 12:21

Ja ostatnio tylko Nowy Testament i Psalmy, polecam, szczególnie Apokalipsę Jana
Obrazek

Awatar użytkownika
synek
Posty: 64
Rejestracja: 20 sie 2019, 8:19

Re: Co tam ostatnio przeczytałem?

Post autor: synek » 17 gru 2019, 20:32

Jacek Dukaj - Inne Pieśni
Spoiler
Pokaż
Obrazek
Ostatnio mnie naszło jakoś na czytanie po raz kolejny książek, które kiedyś zrobiły na mnie niemałe wrażenie. Padło na Dukaja. Pamiętam, że kiedy czytałem to pierwszy raz (chyba z piętnaście lat temu) miałem problemy z wykrztuszeniem z siebie jakiejkolwiek opinii poza "o kurwa, jakie zajebiste". Może dziś mi się uda.

Dukaj pisze science-fiction. To chyba wszyscy wiedzą. W przypadku tej książki jednak nie jest to takie oczywiste - na pierwszy rzut oka wygląda to jak fantasy, bo na każdym kroku bohaterowie wydają się stykać ze zjawiskami, które przypominają tradycyjnie pojmowaną magię. Dopiero po przeczytaniu sporej części książki jasnym się staje, że to jednak jest science-fiction, z bardzo dużym naciskiem na "science" - z tą różnicą, że nauka w Innych Pieśniach stanowi odzwierciedlenie tego, jak kształtowały się ludzkie poglądy na działanie świata za czasów Arystotelesa. To świat, który jest geocentryczny (nie tylko planety i Słońce, ale w ogóle cały świat kręci się dookoła Ziemi), w którym wszelkie istnienie składa się z Formy i Materii, która tę formę wypełnia. Materia składa się z pięciu żywiołów: ziemi, wody, powietrza, ognia i aetheru, z których każdy dąży do swojego naturalnego stanu (dlatego kamień spada na dno stawu, a płomienie unoszą się do góry).

W zhellenizowanym świecie Innych Pieśni każdy człowiek ma swój anthos, czyli siłę własnej Formy - to ta siła decyduje o tym jaką pozycję w społeczeństwie zajmuje. Ci najsilniejsi to Kratistosi - potrafią kształtować rzeczywistość dookoła nich, narzucać swoją Formę i cieszą się statusem niemal bogów.

Dukaj oczywiście jak zawsze, nie pierdoli się w tańcu - ekspozycja w tej książce nie istnieje, rzucony od pierwszych stron na głęboką wodę czytelnik sam musi z kontekstu wnioskować co to jest keros, anthos, morfa, czy skolidioi. Warto jednak przejść przez te pierwsze kilkadziesiąt stron - szczególnie, że przez cały czas niesie nas ten o-jakże-zajebisty flow Dukaja, który nawet po tylu latach nadal robi wrażenie.

No i zakończenie - czytałem tę książkę chyba po raz trzeci nadal nie wiem jak mam je rozumieć.

Polecam jak jasny chuj.

ODPOWIEDZ