Strona 1 z 2

Jego/jej beaty wyróżniają się bo...

: 13 cze 2020, 22:44
autor: BoomGap
Cześć,

proponuję taki lajtowy temat. Jeśli akurat nie pasuje do tego działu to interweniujcie. "Zabawa" jest następująca. Wymieniamy producentów i piszecie jedną rzecz, która Waszym zdaniem wyróżnia produkcje tej osoby. Fajnie jeśli te uwagi będą precyzyjne. Dzięki takiej dyskusji możemy np. dowiedzieć się co tak naprawdę ceni się w danym producencie. Co myślicie? Spróbuję jako pierwszy:

RZA - mniej więcej do 1 solowej płyty (Bobby Digital): unikalne, kreatywne sample uwzględniające media takie jak film, gry komputerowe.
Prince Paul - najlepsze skity, interludia, krótkie przerywniki, które nie wku******.
Showbiz - typowe hip hopowe sample wykorzystane w mroczny (?), undergroundowy sposób. Taki hardkor lubię. Przede wszystkim na Goodfellas :bowdown:
Q-Tip - nigdy nie ogarnę w jaki sposób doszedł do tak miękkiego ale równocześnie bijącego po głowie brzmienia bębnów :wall:
DJ Premier - jeden typ i brzmienie hi hatu praktycznie przez całą karierę. Sprawdza się ;)

Oczywiście poleciałem tutaj typowymi przykładami, ale akurat tych miałem w głowie. Pozdro

Re: Jego/jej beaty wyróżniają się bo...

: 13 cze 2020, 23:27
autor: niuhniuh
w sumie temacik chyba można by było wrzucić na Zagraniczny HipHop, bo tutaj to dział głównie techniczny dla ślizgawkowych producentów i mniej ludzi przeczyta :dunno:

Bity Alchemista ostatnio wyróżniają się tym, że zazwyczaj są po prostu wyciętym loopem, bez dodatków. I to brzmi bardzo dobrze. Szanuję takie leniwe, a jednocześnie zajebiście kreatywne i poniekąd awangardowe podejście (chociaż to już było, to jednak teraz zyskuje coś w rodzaju popularności).

Wczesne bity Kanye zawsze miały super ciepły wajbik ze spitchowanymi wokalami, które ciął nieraz w taki sposób, że tworzyły coś w rodzaju takiej hmm.. muzycznej iluzji. Np. w Late fragment sampla gra: I'll erase your pain, ale ma człowiek złudzenie, że tam jest I'll be late for that. Podobnie w 30 hours (chociaż to nie wczesny Kanye) gdzie słyszy się 30 hours, a tak naprawdę jest where the islands go. W Through the Wire oczywiście jest Through the Fire itp.

Re: Jego/jej beaty wyróżniają się bo...

: 13 cze 2020, 23:43
autor: KillerCroc
J Dilla - no jak dla mnie jeden z ludzi którzy potrafili samplować w najlepszy, najciekawszy sposób (mimo że czasami to w sumie zloopowane całe intra utworów), mało jest takich osób jak on których styl muzyki się odbił na tak dużej ilości osób, za jego bębny :bowdown:

Re: Jego/jej beaty wyróżniają się bo...

: 14 cze 2020, 17:53
autor: BoomGap
niuhniuh pisze: 13 cze 2020, 23:27 w sumie temacik chyba można by było wrzucić na Zagraniczny HipHop, bo tutaj to dział głównie techniczny dla ślizgawkowych producentów i mniej ludzi przeczyta :dunno:

Bity Alchemista ostatnio wyróżniają się tym, że zazwyczaj są po prostu wyciętym loopem, bez dodatków. I to brzmi bardzo dobrze. Szanuję takie leniwe, a jednocześnie zajebiście kreatywne i poniekąd awangardowe podejście (chociaż to już było, to jednak teraz zyskuje coś w rodzaju popularności).

Wczesne bity Kanye zawsze miały super ciepły wajbik ze spitchowanymi wokalami, które ciął nieraz w taki sposób, że tworzyły coś w rodzaju takiej hmm.. muzycznej iluzji. Np. w Late fragment sampla gra: I'll erase your pain, ale ma człowiek złudzenie, że tam jest I'll be late for that. Podobnie w 30 hours (chociaż to nie wczesny Kanye) gdzie słyszy się 30 hours, a tak naprawdę jest where the islands go. W Through the Wire oczywiście jest Through the Fire itp.
Akurat do Zagranicznego chyba nie, bo wydaje się, że nie tylko o zagranicznych możemy dyskutować.

Co do Alchemista, pełna zgoda, zawsze jarałem się tym podejściem. Tak naprawdę to nawet wczesny Al już tak ciął, np. tu u Mob Dipów:
Spoiler
Podobny kawałek, gdzie producent (4th Disciple i RZA) miał podobne podejście (bębny jeśli są w ogóle dodane, to chyba tylko "muskają" oryginalny sampel):
Spoiler
Co do Kanye, chyba wiem co masz na myśli, choć nigdy tego nie zauważyłem wcześniej...

Moje kolejne pomysły, tym razem z PL:

Praktik (ktoś go jeszcze pamięta?) - absolutny król basu i chyba najlepiej wyprodukowana i brzmiąca płyta rapowa w Polsce ("Dobra częstotliwość").
SoDrumatic - przez pewien czas był dla mnie wyznacznikiem dobrego mainstreamowego/newschoolowego biciku w PL. Czuło się lekkość w tych bitach. Szczególny wyróżnik: melodyjki, które zostawały w pamięci.
Waco - warto zwrócić uwagę, że chyba Waco jako pierwszy zaczął nakładać na siebie różne sample. I brzmiało to dobrze, a nie jak harmoniczna kupa, co jak wiemy nie jest takie proste.

Re: Jego/jej beaty wyróżniają się bo...

: 14 cze 2020, 21:40
autor: niuhniuh
W takim razie z PL na bank wyróżniają się bity Steeza, które są po prostu bardzo inne od tego co na scenie popularne i można od razu ogarnąć, że to Steez właśnie. Sample z polskiej muzyki lat 80 nie były zbyt popularne, nie wspominając nawet o całym projekcie na nich opartym. A nawet kiedy nie sampluje, to ma mocno własny, przejebany styl.

Re: Jego/jej beaty wyróżniają się bo...

: 19 cze 2020, 21:35
autor: camzatizbak
W Polsce nikt inny jak Noon jest i był mocno charakterystyczny :bowdown:
Red pluj mu w brodę ale wprowadzał te bardziej bujające klimaty i łamane bity w Polsce
Zapamietaj tą ksywe synu... Rob The Viking z Swollen Members z Kanady, jego bity mają kopa i czuć jego styl w kazdym z nich
Necro, sampling na wysokim poziomie , czesto proste loopy ale wysmienicie wybrane/wyszperane , sam pisal na fb ze Michała Urbaniaka plyty przewalał nie raz

Re: Jego/jej beaty wyróżniają się bo...

: 19 cze 2020, 21:41
autor: Ablazir
niuhniuh pisze: 13 cze 2020, 23:27 Np. w Late fragment sampla gra: I'll erase your pain, ale ma człowiek złudzenie, że tam jest I'll be late for that. Podobnie w 30 hours (chociaż to nie wczesny Kanye) gdzie słyszy się 30 hours, a tak naprawdę jest where the islands go. W Through the Wire oczywiście jest Through the Fire itp.
nie wiedziałem :O

mfc - chyba jako jedyny u nas do rapowych bitów dorzuca footwork

Re: Jego/jej beaty wyróżniają się bo...

: 19 cze 2020, 21:43
autor: KillerCroc
Właśnie chciałem napisać o Noonie i dodać jeszcze o Ajronie bo pięknie się w tym noonowym klimacie odnajdował a jego hot16 pokazało że takie bity dalej mają dla siebie miejsce, tym bardziej dziśk kiedy tak naprawdę nikt tego nie robi w ten sposób

Re: Jego/jej beaty wyróżniają się bo...

: 20 cze 2020, 14:24
autor: aleksy
niuhniuh pisze: 13 cze 2020, 23:27 Wczesne bity Kanye zawsze miały super ciepły wajbik ze spitchowanymi wokalami, które ciął nieraz w taki sposób, że tworzyły coś w rodzaju takiej hmm.. muzycznej iluzji. Np. w Late fragment sampla gra: I'll erase your pain, ale ma człowiek złudzenie, że tam jest I'll be late for that. Podobnie w 30 hours (chociaż to nie wczesny Kanye) gdzie słyszy się 30 hours, a tak naprawdę jest where the islands go. W Through the Wire oczywiście jest Through the Fire itp.
:shock:

macie więcej przykładów takich zabiegów? pozdro

Re: Jego/jej beaty wyróżniają się bo...

: 20 cze 2020, 14:59
autor: niuhniuh
@aleksy klik numer jeden, klik numer 2

w komentarzach pod pierwszym linkiem ludzie podają dużo innych przykładów

a jeszcze klik 3 się znalazł

Re: Jego/jej beaty wyróżniają się bo...

: 20 cze 2020, 20:42
autor: Aka M
Essex też w chuj robotę robi/ł

Re: Jego/jej beaty wyróżniają się bo...

: 25 cze 2020, 4:33
autor: Nerwowy
aleksy pisze: 20 cze 2020, 14:24 Np. w Late fragment sampla gra: I'll erase your pain, ale ma człowiek złudzenie, że tam jest I'll be late for that.
aleksy pisze: 20 cze 2020, 14:24 macie więcej przykładów takich zabiegów? pozdro
PMM - Daj mi bit
A w samplu jest śpiewane All The Time You Need.

Wracając do tematu, jeśli byłby dla mnie mocno charakterystyczny producent, to w okresie 2002-2004 i 2008-2011 będzie to:

O.S.T.R.
Włączyłem np. kiedyś Ostatni Poziom Kontroli, pierwszy track i w ciemno wiedziałem, że to Ostry. Niepodrabialny dobór sampli, ciepłe brzmienie, harmonia, melodyczność, akordy, zdawało się czuć to wykształcenie muzyczne.
Jak się go posłucha na licznych albumach wyprodukowanych dla innych raperów, to zaskakuje sposób, w jaki potrafi dopasować się do czyjegoś stylu. Np. polecam w tej kolejności posłuchać płyty Grand Agenta - Hastle Till It Hurt, i Adult Contemporary. Z udanych producenckich w całości zaliczę też Abradabing, czy So Much More EP z sentymentu. Oczywiście ma tego sporo więcej, a i jego solówki pewnie znacie, ale to byłyby moje ulubione u innych w aspekcie produkcji i jej jakości, bo potem jakoś mi nie wszystko leżało, albo pojedyncze kawałki. Ale to była jego złota era, choć w zarówno producenckich jak i solówkach nadal się zawsze znajdzie u niego coś dla siebie. A on w tym kraju wyprodukował chyba najwięcej.

Dj Creon
Trochę zapomniany już producent współpracujący z dawnym Trzecim Wymiarem.
Creon zawsze wykręcał taki bas, w połączeniu z trochę klaustrofobią, że po latach aż trochę ciężko mi się niekiedy tego słucha, ale ten gość był mistrzem wagi ciężkiej. Trzeba przyznać, że też zawsze góra tam była na swoim miejscu, już pomijając scenę, choć to potrafiło mieć swój urok. Ale on robił wtedy w Polsce, praktycznie amerykańsko-brzmiące bity przywodzące na myśl złotą erę. I oczywiście te sample niszczące system.

NNFoF
Jeśli jeszcze wymieniłbym coś charakterystycznego, to będzie to duet NNFoF. Choć ostatnimi czasy trochę zmienili brzmienie, to po pierwszej solówce Erkinga, poza truskulikiem i również namaszczonym podejściem do sampli, charakterystyczny u nich był brud.
Brudne, ale mocne często chropowate werble, i surowość, nadal zupełnie nietuzinkowa, bym powiedział, w połączeniu ze skocznym, powtarzalnym układem bębnów. Bardziej mówię, że to charakterystyczne cechy, bo nie absolutnie wszystkie udane, gdyż raczej słychać było w tym jakieś ich początki. Akurat też obiektywnie mi się ciężko wypowiedzieć o tamtych instrumentalach z pierwszej solówki Erkinga, bo były gorzej zmasterowane od płyty, do tego wydane w mp3.
Ale jak wbili Pihowi na płytę z trackiem Czaszki i Piszczele, to cieszyłem się jak dziecko. I nie pomijajmy choćby drugiej producenckiej, bo osiągnęli tam jak dla mnie poziom, którego nawet nie oczekiwałem. A Puzzel dowiózł dobry miks i master.

Kixnare
Zwłaszcza początki jego znanej twórczości mają charakterystyczny styl trochę za mocnego basu, i trochę za mocnej góry, albo przynajmniej to ja tak zapamiętałem jego bootleg, gdzie było trochę instrumentali z EPki Smarka, ale Class of 90's to też pewne przedłużenie tej surowości. To, co trzeba mu oddać - miał bardzo udane ucho do basu, i człowiek miał wrażenie, że bas zrobiłby z powodzeniem do każdego sampla, nawet jeśli trochę męcząco i narzucająco - ale jak ktoś polubił jego styl, to i tak poprawnie, i w sposób dający zaskakującą satysfakcję patrząc i tak na jakąś powtarzalność we właśnie robieniu basu tych wcześniejszych produkcji. W dużej mierze gdzieś do okresu od Digital Garden brzmiał w jakiś sposób na tyle charakterystycznie, czy podobnie, że właśnie łatwo było go rozpoznać. Kawałek gdzie można rozpoznać go w ciemno to np. Pyskaty - Śmierć. Poza tym oczywiście - mistrz vibe'u i połączeń skocznego boombapu z jazzowymi samplami, i nie robiąc często wcale do tego jakiś ponurych noonowych podkładów. I niestety mam sporo zaległości u niego z podkładów u Pana Duże Pe.

DJ SPH
Jego znam głównie z pierwszej solówki 3W, i skitów na Ski Składzie (#pdk), ale cechą, po której go sobie zaszufladkowałem, jest również zalewający bas, choć w zupełnie inny sposób. Kolejny gość z uchem. Sample, oczywiście klasa, ale to, co kiedyś wygrzebałem o tym basie, to że częściowo był robiony tam gitarą basową. Stąd ten bas był może nie tyle zalewający, ile długi i płynny, nieszarpany. Coś zupełnie charakterystycznego. I raczej nowatorskiego na tamte czasy, bo rzadko się słyszy na produkcjach sunięcie po strunie przy zmianie tonu.

Emapea
Odkryłem go świeżo po albumie Taco - Pocztówka 2K19, gdzie wyprodukował "Wujek Dobra Rada".
Powiem krótko - to ostatni żyjący Noon naszych czasów, tylko że upodobał sobie głównie Jazz, a większość jego kawałków to Lo-Fi, co mnie kiedyś porobiło za mocno i zrobiłem remaster jego tracków, z którego co prawda nie był ponoć zupełnie zadowolony, bo choć potem doszedłem dlaczego, po czym ja też potem niezupełnie byłem, tak koniec końców lubię twierdzić, że to powinno brzmieć pi razy drzwi jak u mnie, a Emapea jest j....m arcymistrzem.
https://www.youtube.com/channel/UCzzi4Q ... gIHT_NGLuw
Ostatnia EPka brzmi niby już kapkę lepiej, ale część zabiegów dokonanych tam nowych zabiegów brzmieniowych tam w miksie/masterze mi niezupełnie leży. Także tu jest i lepiej i gorzej. Może lepiej dajmy śpiącym analogowym psom poleżeć w swoim lo-fi w spokoju.

No i nie że Noon zawsze wykręcał zawsze tylko dobre brzmienia, bo jeden kawałek z Bleak Output nie trafił nawet na reedycję, a ludzie go kochali, no i mi też odwaliło na jego punkcie i machnąłem sobie jego remaster, a jak. Behind -
https://www.youtube.com/watch?v=YpJ9A8dj-NM

Re: Jego/jej beaty wyróżniają się bo...

: 25 cze 2020, 6:03
autor: stratemirat
aleksy pisze: 20 cze 2020, 14:24
niuhniuh pisze: 13 cze 2020, 23:27 Wczesne bity Kanye zawsze miały super ciepły wajbik ze spitchowanymi wokalami, które ciął nieraz w taki sposób, że tworzyły coś w rodzaju takiej hmm.. muzycznej iluzji. Np. w Late fragment sampla gra: I'll erase your pain, ale ma człowiek złudzenie, że tam jest I'll be late for that. Podobnie w 30 hours (chociaż to nie wczesny Kanye) gdzie słyszy się 30 hours, a tak naprawdę jest where the islands go. W Through the Wire oczywiście jest Through the Fire itp.
:shock:

macie więcej przykładów takich zabiegów? pozdro
Szukam szukam szukam co tu zrobić w samplu tej piosenki z Vice City w Odpowiedzialności Dzbana. Chociaż to raczej dlatego, że dograł się jak to podśpiewuje.

Re: Jego/jej beaty wyróżniają się bo...

: 25 cze 2020, 6:18
autor: Jose
Nerwowy jaki super post, props

Imo Soulpete jeszcze, niech ktoś mądrzejszy opisze.

Re: Jego/jej beaty wyróżniają się bo...

: 29 cze 2020, 17:17
autor: wojtas
Lex Luger - narodził rap na nowo, dzięki niemu wróciłem do słuchania. Wprowadził ciężkie 808 na salony.
Southside - następca Lugera, który który jednak w pewnym momencie stał się sprawcą regresu trapu i ograniczenia większości bitów do "sampel + spinz808 + hihat + clap".
Just Blaze - reprezentant starej szkoły, który dzięki doborowi sampli i tego jak je tnie, nie robi zamulających nudnych bitów, które do dzisiaj brzmią świeżo.
Young Chop - puść sobie Finally Rich
DJ Paul x Juicy J - nikt tak nie sampluje Willie Hutch'a,

Re: Jego/jej beaty wyróżniają się bo...

: 30 cze 2020, 10:32
autor: chujkurwa
To ja dorzucam jednego nieoczywistego gracza, bo nie mam czasu na wiecej

Tyler, the creator - nie wiem czy stylówa muzyczna, którą posługiwał się tyler w okresie rozkwitu ofwgkta (też jak najbardziej bastard i goblin) wyszła prosto od niego, ale zakładam, że tak bo brzmienie tamtych płyt było zbyt spójne, by był to przypadek lub nawet silna inspiracja. Bezceremonialnie atakujące snary wystukane jak z nudów palcami w o drewniany stół (co akurat jest żywcem zapożyczone z produkcji MF DOOMa) połączone z tłustym i chłodnym brzmieniem randomowego presetu z vsti. Prostackie (nie proste) melodie, które przepoczwarzyły się w pięknego, zgrabnego motyla (scum fuck flower boy & igor). Obecnie tyler type beat to cukierkowe pianinka, gitary i rozkoszne pady gdzieś w chmurach, niemniej kiedyś były inne czasy i takich produkcji absolutnie mi brak.
earl, splatter, tron cat

Re: Jego/jej beaty wyróżniają się bo...

: 30 cze 2020, 11:28
autor: niuhniuh
bardzo fajnie napisane użytkowniku @chujkurwa. Miło by było gdyby wrócił do tych klimatów.

Re: Jego/jej beaty wyróżniają się bo...

: 30 cze 2020, 14:42
autor: Holden
Wschód i Nowy Jork zrodził największą ilość moich ulubionych producentów

Jahlil Beats - Potwornie ciężka stopa i 808, szybkie tempo, bardzo jarałem się jego produkcjami, bity proste, na granicy prostactwa ale miały tę moc.

Araab Muzik - Jeśli o Alchemiscie napisane zostało chyba wszystko to moim zdaniem Araab był rozwinięciem stylu właśnie Alchemista w połączeniu z The Heatmakerz z Dipset Era i Swizz Beatzem. Cudowne są te sample z muzyki elektronicznej na Electronic Dream, uwielbiam ten materiał. Ciekawostka: dwa razy był ofiarą rabunku, w 2013 gdy został postrzelony i trzy lata później, postrzelony dwukrotnie.

Harry Fraud - Kolejny czarodziej potrafiący swoimi bitami kręcić filmy (najczęściej westerny) w mojej głowie. Niezapomniane bity dla Frencha. Cudowne, długie sample na które nakłada te swoje bębny - nie muszę słyszeć La musica de Harry Fraud żeby je rozpoznać.

Cardiak - jeden z mniej znanych (?) producentów gotujących dla MMG w czasach świetności ale także i dla śmietanki takiej jak Fabolos czy Lloyd Banks. Zawsze podobały mi się jego werble i hi-haty, nie był to generyczny trap, lecz miła odskocznia od niego. Diced Pinapples Rozya z Drakiem, Polo & Shell Tops Meek Milla, cudowne rzeczy. Produkuje już chyba tylko sporadycznie.

Re: Jego/jej beaty wyróżniają się bo...

: 30 cze 2020, 15:28
autor: wojtas
zapomniałem o J.U.S.T.I.C.E. League - Jeśli ktoś ma rapować o bogactwie, to tylko na ich bitach, wiele ich bitów spokojni mogłoby robić za muzykę filmową. Świat potrzebuje płyty Rick Ross x J.U.S.T.I.C.E. League.

Re: Jego/jej beaty wyróżniają się bo...

: 30 cze 2020, 16:34
autor: vampmoney
DJ L - niesamowita perkusja w drillowych bitach i to brzmienie stopy :oops:
SpaceGhostPurrp - nieszablonowa struktura produkcji i klimat nie do podjebania, serio jeśli ktoś mi pokaże jakiś type beat sgp z yt który chociaż w 20% odtwarza klimat Purrpa to bowdown